Tadej Karabowicz – Krystyny Koneckiej krytyka literacka

0
222

Motto:

Jeśli tu był ochrzczony, to chrzcielnicy owal
nadal istnieje. Tylko z późniejszym o wieki
pęknięciem.

Krystyna Konecka Ogrody Szekspira


Krytyka literacka i eseistyczna Krystyny Koneckiej, doczekała się ważnego dla autorki podsumowania w wydanej książce „Konterfekty i konteksty. O niezwyczajnych, twórczych, inspirujących” (Białystok 2023). Na podstawie publikacji – a liczy ona 510 stron, czytelnik dowiaduje się o tym, jak pracowitą autorką była i jest Krystyna Konecka. Dlatego niech wolno mi będzie przywołać krótki biogram autorki zamieszczony w  ogłoszeniu promocyjnym tomu „Konterfekty i konteksty” z 23 października 2023 roku na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu w Białymstoku: „Krystyna Konecka – poetka, dziennikarka, reporterka i fotografka. Urodziła się w Dobiegniewie, w rodzinie repatriantów z Wileńszczyzny. Ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim oraz podyplomowe Studium Kulturalno-Oświatowe na Uniwersytecie Śląskim. Pracowała m.in. w „Gazecie Współczesnej” i „Kontrastach”, zajmując się reportażem społecznym, publicystyką kulturalną i krytyką teatralną. W dorobku ma współpracę z wieloma czasopismami ogólnopolskimi oraz wystawy fotograficzne. Jest autorką książek i arkuszy poetyckich. Jest m.in. laureatką Nagrody im. Wiesława Kazaneckiego za tomik „Cisza”.

Znamy Krystynę Konecką jako poetkę, autorkę wierszy filozoficznych oraz sonetów typu sonetti a corona (sonety koronne). Jednak nie zapominajmy, że w prasie, głównie w białostockich „Kontrastach” i „Gazecie Współczesnej” oraz w krajowych wydaniach literackich (w e-Dwutygodniku Pisarze.pl), dała się poznać jako świetna krytyczka, eseistka i reportażystka. Poetka drukowała krytykę literacką także w gdańskim piśmie literackim „Migotania”, w polskich i zagranicznych czasopismach oraz antologiach.

Autorka w książce „Konterfekty i konteksty. O niezwyczajnych, twórczych, inspirujących”, zawarła czterdzieści dwa szkice krytyczno-literackie i eseje o ludziach znanych, popularnych i ważnych. Jej książkę otwiera informacja wstępna prof. Krzysztofa Korotkicha, wstęp prof. Teresy Zaniewskiej, wprowadzenie samej autorki oraz biogram i podziękowanie sponsorom, głównie Rafałowi Rudnickiemu, wiceprezydentowi miasta Białystok. Książka – to wybór tekstów z wieloletniego trudu pisarki nad słowem i nad kwestią istnienia ciekawych zjawisk literackich i kulturalnych.

We wstępie prof. Teresa Zaniewska napisała: „Konterfekty i konteksty” to zbiór szkiców, reportaży i esejów poświęconych osobom niezwykłym i twórczym, które autorka spotkała na swoich zawodowych (dziennikarskich i literackich) ścieżkach w kraju i za granicą. (Jak podkreśla w swoim wprowadzeniu pt. „Może mi wybaczą…”, teksty powstawały na przestrzeni lat m.in. dla “Kontrastów”, “Gazety Współczesnej”, “Iskry”, polonijnej “Krynicy” w Kijowie oraz dla e-Dwutygodnika Literacko-Artystycznego „Pisarze.pl”, gdzie od początku roku 2016 należy do zespołu stałych autorów). Taką książkę, erudycyjną i mocno osadzoną w kontekstach kulturowych, mogła napisać tylko Krystyna Konecka, dobrze wykształcona humanistka. To barwny kilim misternie utkany z opisów, refleksyjnych wypowiedzi bohaterów książki, cytatów z ich twórczości, udzielonych wywiadów, z recenzji i ocen krytyków, a także oryginalnych fotografii wykonanych przez autorkę, na które się powołuje. Jednak najcenniejszą złotą nicią, decydującą o pięknie i oryginalności tej literackiej tkaniny, są refleksje samej Krystyny Koneckiej, płynące z jej osobistych, bezpośrednich, bądź w drodze lektur nadobowiązkowych spotkań z portretowanymi słowem luminarzami kultury polskiej i światowej (vide: Lewis Carroll, Mikalojus Konstantinas Čiurlionis, Charles Dickens, Halldór Kiljan Laxness, Lucy Maud Montgomery, Kristina Sabaliauskaitė, Virginia Woolf, Tove Jansson czy twórcy norwescy tej miary co Sigrid Undset, Henrik Ibsen i Edvard Munch)”. (…) “Możliwość lektury książki Krystyny Koneckiej “Konterfekty i konteksty. O niezwyczajnych, twórczych, inspirujących” jest szczęściem i sprawia przyjemność. Przyjaźnie, fascynacje literackie (i nie tylko), podróże i wędrówki śladami osób niezwykłych, zawierają wartości poznawcze, rozbudzają wyobraźnię, inspirują do marzeń. Książka stanowi literackie świadectwo doskonałej znajomości literatury polskiej oraz powszechnej, ale i spraw głęboko ludzkich. I to jest jej „ukryty” wymiar. Wszyscy siedzimy przy tym samym stole, pijemy z tego samego kielicha i dany jest nam ten sam los z woli przeznaczenia, a rolą sztuki jest łagodzenie bólu istnienia i czynienie niemożliwego możliwym”. (s. 7-13).

Ważny wydaje się tytuł książki, bowiem składa się on z dwóch istotnych dla autorki komponentów intelektualnych: „konterfektów” i „kontekstów”. Rzeczownik „konterfekt”, zaczerpnięty został z języka francuskiego. Oznacza prezentację portretu, przybliżenie podobizny literackiej i staje się istotną oznaką dzieła literackiego Koneckiej. Autorka mówi, że zjawiska literackie opisane w jej dyskursie, ukryte są w wiedzy poznawczej, którą należy „wydobyć na światło dzienne”. Autorka czyni to za pomocą werbalnych poszukiwań literackich.

Autorskie „konteksty” to zależność i przynależności, które Konecka jakby na nowo opisuje. Jak mówi, „konteksty” w znaczeniu komunikacji językowej, to  paradygmaty zależne od treści, czy kontekstu  literackiego wypowiedzianego słowem. Bardziej precyzyjnie: autorka swoją pracę krytyczno-literacką łączy w sensy poznawcze, by z nich wydobyć metaforyczność, czyli to – na czym tak naprawdę skupia się jej dyskurs. Przykładem może być świetny esej “Mity arturiańskie Kornwalli” (s. 223-233). gdzie poetka opisuje tajemniczy zamek Camelot i okolicę związaną z jego legendami.

Autorka mówi: “W kornwalijskim zamku Camelot stał Okrągły Stół, przy którym Artur, król Celtów, zasiadał z dwunastoma paladynami. Tak mówią przekazy literackie, a entuzjaści legendy arturiańskiej do dzisiaj podziwiają ogromny blat z wizerunkiem Artura, zawieszony pod stropem Great Hall, archaicznego zamkowego wnętrza w Winchesterze. To na ziemi angielskiej, daleko na wschód, ale dzieje „króla przeszłości i przyszłości” najmocniej związane są z Kornwalią (Cornwall), gdzie urodził się, mieszkał oraz stoczył bitwę, w której został śmiertelnie ranny.

Pochowano Artura w Glastonbury (hrabstwo Somerset). Tamtejsze wzgórze z kamienną wieżą uważane jest za mityczną wyspę Avalon. W miejscowym klasztorze spoczął król obok swojej żony Ginewry (Guinevere). W wielu przekazach jest ona córką króla Leodegrance, który… ofiarował kornwalijskiemu władcy Okrągły Stół. Według różnych wersji Ginewra wybrała ów klasztor, jako karę za zdradzenie męża z Lancelotem”.

(Cytuję za: https://pisarze.pl/2021/03/23/krystyna-konecka-kornwalia-mitow-arturianskich/.

Niniejszy tekst przytaczam za źródłem: Pisarze.pl i nie ukrywam, że z łapczywością czytałem go ponownie w książce „Konterfekty i konteksty”. Znowu mogłem obcować z filozoficznym wywodem i piękną narracją językową. Treść wykładu, miesza się z fikcją literacką i nadaje esejowi oryginalności podobnej do wielobarwnej tkaniny arturiańskiej. Esej o mitach arturiańskich, to preludium do innych form dyskursywnych zawartych w książce. A jest ich wiele i mają one różnorodne umocowania i rozgałęzienia.

Czytając książkę, miałem świadomość, że „Konterfekty i konteksty” to w pełni przemyślany zbiór szkiców, niezwykłych w swoim znaku i narracji. Autorka opisuje w nich tych twórców, których spotkała na drodze literackiej i zawodowej, na ścieżkach  dziennikarskich i prywatnych, w kraju i za granicą. Także tych, z kim miała szczególną łączność literacką, niekoniecznie znanych jej z autopsji.

W książce Krystyna Konecka odświeżyła ważną, chociaż  zapomnianą, formę krytyki, jaką były varia w polskiej przestrzeni literackiej drugiej połowy XX wieku. Dla Koneckiej forma literacka varia, to wzór semantyczny, zawierający jej sądy o literaturze oraz informacje z różnych dziedzin kultury, które ją jako poetkę i krytyczkę interesowały. To głównie różnorodne teksty, myśli i notatki zawarte w wielu esejach. Piszę o tym oddzielnie, bowiem w „Konterfektach i kontekstach” znalazły się szkice, które można by zaliczyć do prywatnych varia literackich Krystyny Koneckiej. Nie zawsze krytycy piszą o prywatnych kontekstach swoich bohaterów. Konecka na taką formę dyskursu godzi się, stąd esej „Leończuk, Jan z Łubnik” (s. 165-173) wyrasta na psychologiczne studium o znanym poecie i pisarzu, widzianym z perspektywy osobistej. W eseju poznajemy Konecką, jako świetną przedstawicielkę literatury Podlasia, która rozsławiła wspominane już białostockie „Kontrasty”, czy „Gazetę Współczesną” własnymi formami pisarskimi, tak bogatymi w treści. Ale głównie zachwyca język narracji, filozoficzne podejście do opisywanego tematu oraz szerokie spojrzenie na zawężoną perspektywę. Dlatego nie powinna dziwić informacja, że „Konterfekty i konteksty” zostały wydane w serii naukowo-literackiej Białostockiej Kolekcji Filologicznej. Wstęp napisała prof. Teresa Zaniewska, a promocja miała miejsce w auli Wydziału Filologicznego Uniwersytetu w Białymstoku.

Przykładem dyskursu o cechach reportażu może być szkic: “Jan z Myszy – przyjaciel Adama z Nowogródka” (s. 47-56). Mowa o Janie Czeczocie, przyjacielu Adama Mickiewicza z wileńskiego okresu. Esej zawiera literackie szczegóły, na ogół nieznane, stąd czyta się go z zainteresowaniem. Oto fragment: “Do wspominania życia i dzieła Adama Mickiewicza nie są potrzebne żadne preteksty. Ale, owszem: 26 listopada minęła 165 rocznica śmierci autora „Dziadów”, natomiast 24 grudnia przypada… 222 rocznica jego urodzin. Dla mnie ta szczególna cyfra stała się okazją, żeby wspomnieć najbliższego przyjaciela wieszcza z lat młodości, Jana Czeczota, którego los nigdy nie traktował zbyt życzliwie. Nigdy też nie dorósł do sławy wielu rówieśników, a jednak zapisał się w historii literatury gromadzeniem pieśni ludowych, zwłaszcza białoruskich oraz twórczością własną, określoną w „Słowniku poetów polskich” (Wyd. ŁUK, 1997) jako „…uprawiana okazyjnie nie odbiega od standardów epoki, stanowi typowy przykład fascynacji ludowością, która toruje drogę sztuce romantyzmu”.

Imię temu poecie przyniósł dzień przyjścia na świat – 24 czerwca 1796 roku w Maluszycach, niedaleko Nowogródka. Wileński duet autorów, Rimantas Salna i Wojciech Piotrowicz w swojej dwujęzycznej, litewsko-polskiej książce pt. „Adam Mickiewicz w Wilnie” wspominają, iż „Około 1806 r. rodzice przenieśli się do Nowej Myszy i okolic Baranowicz… Przez kolegów był mianowany Janem z Myszy”. Wspólna nauka u dominikanów w Nowogródku i podobne charaktery sprawiły, że Jan i o dwa i pół roku młodszy Adam zaprzyjaźnili się. Do tego stopnia, że – kiedy Adam Mickiewicz postanowił w maju 1817 r. zmienić wileńskie mieszkanie, wyprowadzając się od emerytowanego profesora Józefa Mickiewicza (niespokrewnionego), przeniósł się właśnie do Jana Czeczota. Obaj studiowali na Uniwersytecie Wileńskim od roku 1815, jednak rodzinna sytuacja materialna spowodowała, że Jan z uczelni musiał zrezygnować i zadbać o swoje utrzymanie”. (s. 47-48).

Zawarte w książce szkice umieszczane były na e-platformie Pisarze.pl. Był to dla ich autorki odważny sprawdzian internetowy, wobec siebie i czytelnika. Publikacje w Internecie, można z punktu widzenia książki papierowej, uważać za druki ulotne. A jednak otwierały one nową przestrzeń czytelniczą, we współczesnej literaturze. E-pisarstwo Koneckiej wnikliwie zaczęło dotykać różnych tematów literackich. Podróżując po świecie, poetka odwiedzała muzea i gościła w domach pisarzy. Przywoziła do Polski reportaże i  opisy miejsc naznaczonych kulturą, słowem oraz historią. Poprzez swoje działania literackie, stała się rozpoznawalną e-autorką, a jednak zatęskniła za tradycyjną książką papierową. Wydała ją na 510 stronach, zaświadczając zawierzenie książce papierowej, która pachniała farbą drukarską. Można ją było trzymać w dłoniach i otwierać na upragnionej stronie, zagłębiając się w eseje napisane z estymą i szczerością: “K. Iłłakowiczówna i Danielewska – poznańskie gwiazdy” (s. 89-98), “Zofia Kossak i jej dziedzictwo” (s. 135-155) czy “Suwalszczyzna Czesława Miłosza” (s. 211-221). W ten sposób, teksty drukowane w Internecie znowu zaistniały w uniwersalnej książce papierowej, do której wraca się wiele razy. Bo książka Koneckiej tworzy trójwymiarowość i stan pewnego zaskoczenia. Stąd do krytyki literackiej autorki, najlepiej przystają słowa poety Oskara Miłosza, zacytowane w eseju “W miłoszowej Krasnogrudzie”: “Bieda temu kto wyrusza i nie powraca”. Sens filozoficzny sekwencji został umieszczony na fasadzie ganku dworu w Krasnogrudzie. Przed wojną gościł tutaj młody poeta z Wilna, a późniejszy noblista Czesław Miłosz. Wyprawiał się on nad jezioro Hołny i wieczorami spacerował po krasnogrudzkim parku. W dworze przebywała także poetka Krystyna Konecka, wrażliwa na historię tego miejsca oraz na wszystko, co dało to magiczne miejsce literaturze polskiej.

(Patrz: https://pisarze.pl/2020/11/03/krystyna-konecka-w miloszowej-krasnogrudzie/).

Pisząc o książce, należy bezstronnie stwierdzić, że literackie toposy hellenistycznego mitu wyprawy i powrotu, dobrze są znane autorce. Ona także wyprawiała się w nieznane jej światy i obszary, jak za świętojańskim kwiatem paproci. Nie stroniła od podróży, wracała ubogacona doświadczeniem spotkań i rozmów z ludźmi. Ze świata przywoziła odświętne emocje i historie dotąd jej nieznane. Notatki zapisywała na kartkach papieru, w notesach, wykonywała także zdjęcia odwiedzonych przez nią miejsc. W pamięci układała późniejsze kompozycje danego eseju, czy reportażu. Gdy przystępowała do pracy, nie bała się własnych spostrzeżeń i śmiałych interpretacji rzeczywistości literackiej. W jej geometrycznym porządku, gnieździły się niesamowite rozmowy i niezwykłe historie. (Patrz: “Andrzej Strumiłło. Sam oceanem i czasem” (s. 366-381).

W perspektywie pisarskiej zawartej w książce, Krystyna Konecka była szczera, konsekwentna, niestrudzona i wytrwała. Zdobytą wiedzę o świecie ciągle doskonaliła. Wykorzystywała do tego swoje wykształcenie filologiczne, dziennikarskie i literackie. We “Wprowadzeniu” do książki potrafiła bardzo prywatnie powiedzieć: “Bohaterowie tych tekstów (…) może mi wybaczą”. A przecież zawarła w książce nie tylko prywatne spostrzeżenia i emocje, które mogą podlegać próbie wiwisekcji, ale i ogromną wiedzę literacką, już ogólnie znaną. Czyli ten miąższ dyskursu twórczego, który prof. Teresa Zaniewska nazwała “prawdopodobieństwem pierwowzoru”. Jest to świadectwo istnienia filozoficznych kręgów w twórczości krytyczno-literackiej autorki i toposów świadczących o umiejętności mówienia o nich dostępnym językiem literackim.

Dwór w Krasnogrudzie. Foto. Krystyna Konecka


Krystyna Konecka, Konterfekty i konteksty. O niezwyczajnych, twórczych, inspirujących. Seria literacka BKF, Wyd. Wydział Filologiczny, Uniwersytet w Białymstoku 2023, stron 510. ISBN: 2450-1913, ISBN: 978-83-7657-493-6 

© Tadeusz Karabowicz

© Pisarze.pl

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko