Laura de Colores – Wiersze w przekładzie Kaliny Izabeli Zioły

0
95


powrót do podstaw

chcąc być kimś wielkim
krok po kroku i nie zdając sobie z tego sprawy
robiłam się coraz mniejsza.
chcąc usprawiedliwić krzywdy, które mnie spotkały, które zostały mi wyrządzone
przestałam dostrzegać piękno przebytej drogi;
kwiaty na ścieżce,
ciepły śmiech,
otwarte dłonie
i ofiarowane serca.
idąc pieszo
zapuszczam korzenie
i zostawiam za sobą hipokryzję tego świata,
który priorytetowo traktuje puste i nieuczciwie zdobyte tytuły,
a nie czysty talent serca.
w którym priorytetem jest sprzedawca, a nie producent.
który woli kłamstwa ukryte w retorycznych przemówieniach
zamiast prawdziwych, szczerych intencji.
który przedkłada pracę intelektualną nad pracę fizyczną
(będącą zwykle ważniejszą i niezbędną do dobrego życia).
krok po kroku zdejmuję zasłonę,
i im wyraźniej widzę (i czuję),
tym głębiej wnika mój korzeń,
i zaczynam kwitnąć.
płatki wypełniają moje wyostrzone zmysły aromatem,
zmiękczają je
aby zrodzić ziarno nowego paradygmatu,
nowego świtu,
nowej Ludzkości.


***
patrzysz na moją zdeformowaną twarz.
z ziemi wszystko, co lata, traci znaczenie.


***
jak opowiedzieć ci historie o tym,
że moja Istota wciąż rozpuszcza się w swoich wnętrznościach; blizny
nawet jeśli mnie wydają się rozmytymi,
abstrakcyjnymi obrazami
sprawiają tylko ból.
jak ci wytłumaczyć
w rozproszonych obrazach
po co i dlaczego
jestem tu, gdzie jestem.
chciałabym móc opowiedzieć ci moje historie,
żebyś mógł ujrzeć mnie nagą, bezbronną,
bo może wtedy
mógłbyś zobaczyć, kim jestem.


***
trzykrotnie uwalniam się od przeszłości, która już się wydarzyła
i pozwalam energii płynąć,
to kieruje mnie na nową ścieżkę.
żegnam rzeczy, nie budzące we mnie Światła.
żegnam się, aby Światło mogło wejść
ze wszystkimi swoimi kolorami
trzykrotnie we mnie.
obserwuję swój ból,
akceptuję to jako integralną część wszystkiego.
(nie ma światła bez ciemności)
i odpuszczam..
i odpuszczam…
i otwieram się bez końca,
i obserwuję siebie bez końca,
i zamieniam się w nową Istotę.
wolność w moim ciele,
wolność w moim umyśle,
wolność w moim duchu.


***
i kiedy obudziłam się z mojego cynizmu
zdałam sobie sprawę, że ból tak naprawdę był we mnie.
potem mnie przytulił
i zagoił kolejną ranę


***
włam się do systemu,
wybierz Miłość.


***
gdyby nauczono nas budować naszą tożsamość
w oparciu o człowieczeństwo
a nie o naszą narodowość;
nie byłoby pogranicznych problemów w sercu.


***
mała wiedźma o zielonym sercu,
słyszę szept Powietrza
który mówi mi o przepływie Życia.
czuję skrzydła będące nogami,
które chodzą po Ziemi,
które kochają się przy każdym bosym kroku.
śpiewam, tańczę i tworzę najgłębszą magię;
aby zapewnić harmonię Wszechistnieniu.


Moje łono

Gliniane naczynie, w którym moje słodkie Wody
przepływają i tańczą
aby stworzyć Życie.

Święte naczynie
które przechowuje wspomnienia przodków,
tajemnice
z głębi stworzenia.

Tańcz, tańcz aż ogień się obudzi,
garnek zaświeci
i napełni wszystko energią;
a pierzasty wąż, który się wspina
aby dotknąć nieba,
rozszerzy się
w nieskończoność,
w świadomość Istnienia.

Wielki Wybuch,
orgazm,
mała śmierć.

Energia rozszerza się,
ogromnieje.
przenika pustkę,
głęboką ciemność eteru,
nicości,
miłości.

Nieskończone morze miłości
jak moje słodkie Wody,
które pielęgnują, chronią i odżywiają Życie.

Światło przenika morską pustkę
i napełnia ją Wszystkim.
Eksploduje,
a iskra tworzy Życie,
i w moim glinianym łonie skrywam nasiona
wraz z najgłębszymi tajemnicami…

Tańcz, tańcz,
aż światło przeniknie
aby ziarno zakiełkowało.

Moje świeże Wody
wykarmią je i wydadzą na świat
utrwalając tajemnice
i przyszłość ludzkości.


Jestem magią

Świadomość i istota Życia.
Jestem Bogiem i Boginią, doświadczającą siebie i ciebie.

Jestem kolejnym trybikiem w tym Naturalnym systemie,
a moja obecność jest niezbędna dla przepływu Wszechświata.

Ponieważ jestem sobą i jestem tobą;
Jestem drzewem i jestem Słońcem;
Jestem magią i jestem materią;
Jestem powietrzem i jestem korzeniami…

Gdy moje stopy chodzą, kochają się z Ziemią,
i w ten sposób się rozwijam,
wrastam w czyste korzenie,
otrzymując w ten sposób Słońce i wtedy rozkwitam.

Jestem magią, jestem korzeniem i jestem Miłością,
a w światyni mojego ciała
zamieszkuje moje serce.

Jestem Boginią, jestem Bogiem;
Jestem rośliną, Miłością i kwiatem.


Tłumaczenie na język polski Kalina Izabela Zioła

Laura de Colores [Guatemala] jest poetką i artystką zajmującą się także sztuką dźwięku. Ukazała się jej książka „Poezja w słońcu”, publikowała w czasopismach i antologiach: „Kolor kobiety, kobieta wewnątrz” (Boise, Idaho, USA); antologia „Przepisy na wyjście z nieświadomości”; „56 sideł, ostrzy i luster”; Antologia pisarzy latynoamerykańskich 8M-2022, Antologia pisarek i artystek z Gwatemali. Brała udział w wystawach zbiorowych: „Dom Orła”, „Miejsce”, „Dom Cervantesa” w Metropolitan Cultural Centre, Wydział Humanistyczny Uniwersytetu San Carlos. Prezentacje osobiste: Centrum Kultury „La Puerta Roja”, „Grand Hotel”. Zbiorowe prezentacje objazdowe po Ameryce Środkowej „Karawana w drodze do Berrinche”, udział ze swoją piosenką w pokazie finałowym 8. Międzynarodowego Festiwalu „Ekologia Berrinche”. Koncert indywidualny w sali Fundacji Kultury Ekonomicznej.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko