Bohdan Wrocławski – Jeden wiersz

1
119
Bohdan Wrocławski
Bohdan Wrocławski

W podróży do siebie

Poezja szuka w nas miejsc
najbardziej intymnych
opuszczonych
pełnych korowodów ustawicznie
wirującego światła

strun pękających na obrzeżach
wiecznej niedoskonałości
wszechświata

jest w tym muzyka
starych skrzypiec
dialog który rezonuje w nas
w tych momentach
kiedy z bólem i nieśmiałością
staramy się
otwierać w sobie pejzaż za pejzażem

aż do całkowitego wyczerpanie widnokręgu

nadal nie potrafię odczytać dotykiem warg
smakiem podniebienia
najbliższych mi geograficznie słów
spojrzeń
dłuższych niż kolorowe tęsknoty
spływających do morza rzek

i one i my błądzimy wers po wersie
w najchłodniejszym dotyku kosmosu
jego urojeniach
nieznanych nam bliżej
dramatach

aby znów odnaleźć siebie
w niecierpliwości dziecka
biegnącego do otwartych ramion matki

w gestach o których dawno zapomniała cywilizacja

smaku kobiet zabłąkanych między strofami
dobrotliwego ciepła
które otwierają w nas łkających

bezradnych

próbujących odnaleźć siebie
aż do dna
najbardziej oddalonego krateru
samotnego księżyca

Reklama

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko