Dominika Marzec – wiersze

0
102
Ludmiła Janusewicz

Bierny romantyzm
Kto teraz czyta poezję…
Kto patrzy w gwiazdy
Kto chodzi boso po trawie
Zapomnieliśmy słów piękniejszych od uczuć
Opisujących westchnięcie
Opisujących życie
Patrzymy na świat nie swoimi oczami
Obcymi dla tego, kto do nas podejdzie
Obojętnymi na wspaniałości tej ziemi
Zagubiliśmy sami siebie w świecie, który nie istnieje
Gonimy za ramami nas ograniczającymi
Nie umiejąc się zatrzymać
Będąc jedynie biernym aktorem swojego życia

Czekam na lato
Na dni, które były dłuższe
Na dni, które były jaśniejsze
Na noce, które się nie skończyły
Na noce, które lśniły od gwiazd
Czekam na popołudnia skąpane w kolorach
Na poranki skropione rosą naszych wspomnień
Południa gorące i intensywne
I wieczory – chłodne w swej wyjątkowości
A Ty na co czekasz?

Rota niespełnionych
Przysięgam pracować ciężko
Ciężej niż inni
Aby to oni odebrali niesłuszną nagrodę
Będę wstawał wcześnie
I pracował do późna
Aby to pociot szefa był na piedestale
Mam zamiar być posłuszny
Nie buntować się przed moim losem
Nawet, gdy boli
Albowiem, ktoś musi pracować, aby inny odpoczywał

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko