Tadej Karabowicz – Podsumowując milczenie

0
137
Ihor Kałyneć. Tomik wierszy Podsumowując milczenie (Monachium 1971)

W 1971 roku w niezależnym emigracyjnym ukraińskim wydawnictwie “Suczasnist’ “, ukazał się tom wierszy ukraińskiego poety i dysydenta Ihora Kałyncia. Nosił on symboliczną nazwę Podsumowując milczenie. Po latach ta symbolika o filozoficznym podglebiu, stała się synonimem całej twórczości poety. Tom był ważnym krokiem na mapie poezji ukraińskiej ku wolności. Natomiast późniejsze literaturoznawcze dookreślenia sytuowały poetę w grupie twórców szistdesiatnykiw (literatura ukraińska latach sześćdziesiątych), gdy Ukraina ogarnięta była represjami politycznymi i próbą złamania jej kręgosłupa narodowego przez system władzy radzieckiej i cenzurę.

Ihor Kałyneć (ukr. Ігор Калинець) to wybitny ukraiński poeta ze Lwowa, urodzony 9 lipca 1939 w Chodorowie, jeden z głównych przedstawicieli ruchu odnowy literatury ukraińskiej, niezłomny członek ukraińskiego ruchu dysydenckiego, więzień polityczny, więzień sumienia, broniący także zdelegalizowanej w 1946 roku cerkwi greckokatolickiej. Odbywający długoletnią karę więzienia i zesłania na Syberię (1972-1981). Autor tomików wierszy Wohoń Kupała (Kijów 1971), Pidsumowujuczy mowczannia (Monachium 1971), Probudżena muza (Warszawa 1991), Newolnycza muza (Baltimore-Toronto 1991), Trynadciat’ anałohij(Kijów 1991). Warto dodać, chociaż fakt ten jest na ogół znany, że karę więzienia i zesłania dzieliła z poetą również jego żona Iryna Stasiw-Kałyneć (1940-2012), poetka, pisarka i dysydentka, popularna ze śmiałych wystąpień antyradzieckich we Lwowie.

Utwory Ihora Kałyncia z jego emigracyjnego tomu Podsumowując milczenie doczekały się licznych przekładów – także na język polski. Tłumaczka Ola Hnatiuk wykorzystała nawet nazwę tytułu tomiku do autorskiej książki wybranych wierszy poety. (Patrz: Ihor Kałyneć Podsumowując milczenie. Seria: Kolekcja Literatury Ukraińskiej. Wybór i opracowanie: Ola Hnatiuk Tłumaczenie: Ola Hnatiuk, Jerzy Litwiniuk, Florian Nieuważny, Renata Rusnak. Wydawnictwo Świat Literacki, Tyrsa, Warszawa 1995).

Tom wierszy Ihora Kałyncia Podsumowując milczenie, został przygotowany przez poetę jako książka o charakterze “samwydawu” (“samizdat”) – maszynopisu wykonanego w kilku egzemplarzach, czyli na ile pozwalały na to odbitki kalek podłożonych na wałek maszyny do pisania. W latach siedemdziesiątych nie znano jeszcze metody kserograficznej, stąd druki o charakterze “samwydawu”, posiadały wyjątkową wartość literacką, były w tajemnicy przekazywane do czytania i odręcznie przepisywali je kolejni czytelnicy. Dla porównania w Polsce renesans tego typu druków nastąpił w stanie wojennym (1981-1983) i nosił nazwę druków ulotnych i wydawnictw podziemnych.

Tom wierszy Ihora Kałyncia drukowano w drukarni monachijskiej “Logos” na ul. Borthmerstr 14. Tutaj drukowano także ukraiński miesięcznik literacki “Suczasnist’ “. Na stronie redakcyjnej tomiku widnieje informacja, że podstawą wydania był “samwydaw” autorski. Dokonano go na rosyjskiej maszynie do pisania, gdzie nie było ukraińskich czcionek typu “i”, którą oznaczano rzymską liczbą “I”. Tom ilustrują rysunki wykonane tuszem przez lwowskiego malarza Romana Petruka (ur. 1940). Są to czarno-białe prace na tematy Nowego Testamentu i jednocześnie odpowiadające o utworach poety. W sumie ilustracji Petruka w tomiku jest niewiele, lecz ich semantyka wykracza poza środki formalne stosowane wówczas w oficjalnym malarstwie socrealistycznym. Można wiec powiedzieć, że twórczość Petruka posiadała także znamiona dysydenckie. Ekspresja artystyczna ilustracji sprawiła, że tomik Podsumowując milczenie, był przez całą dekadę dysydenctwa ukraińskiego nierozłącznie traktowany jako sprzężone ze sobą deklaracje tych środków wyrazu, jak wolność poezji i malarstwa wobec polityki. Stąd zostały one surowo osądzone przez cenzurę i sądownictwo. Dla poety istotne było to, że jego dziełem interesował się czytelnik, że wyrażał swoje emocje patrzenia na poezję. Stąd tom poety pozostaje wybitnym wytworem, który językiem poezji opowiada o emocjach serca w czasie zniewolenia. Ten czas Ihor Kałyneć nazywa Niewolniczą Muzą. Treść tomu jest zagęszczona i osobista, majestatyczna i kreacyjna. Z literaturoznawczego punktu widzenia, tom poety na mapie druków dysydenckich, można porównać do innych książek “samwydawu” ukraińskiego. Są to Iwana Dziuby Internacjonalizm czy rusyfikacja (1965), Wiaczesława Czornowoła Łycho z rozumu. Portret dwudziestu “złoczyńców” (1967). Do tej grupy druków o charakterze publicystycznym i tomów poetyckich należą dzieła dysydentów Wałentyna Moroza (1936-2019), Jewhena Swerstiuka (1927-2014), Mychajła Osadczego (1936-1994), Wasyla Hołoborod’ki (ur. 1945), Wasyla Stusa (1938-1985), czy Mykoły Hołodnego (1939-2006). Jak pisze Włodzimierz Mokry, wydania podziemne ukraińskiego “samwydawu”, pozostawały łącznikiem intelektualnym niezależnej inteligencji ukraińskiej wobec reżimu oraz żywą tkanką walki o niepodległość Ukrainy.

Tom Podsumowując milczenie, autor podzielił na dziewięć części, odpowiadających za wartkość ustanowionej przez poetę dynamiki treściowej. Są to cykle Dla początku (“Dla zaczynu”), Próba wiersza (“Doswid wirsza”), Po tamtej stronie deszczu (“Po sej bik doszczu), Prowincjonalne groteski (“Zahuminkowi hrotesky”), Kamienny wiatrak (“Kamjanyj witrjak”), Tren z jeszcze jedną drogą krzyżową (“Trenos szcze z odnijeju chresnoju dorohoju”), Obeliski dymu (“Obelisky dymu”), Odezwy ze ścian (“Zwernennia zi stin”) oraz Podsumowując milczenie (“Pidsumowijuczy mowczannia”). Tom jest więc obszernym treściowo dziełem literackim, inkunabułem, w którym poeta zawarł symbole paleotypiczne. To dyskurs widziany z perspektywy teologii, filozofii, patriotyzmu, i usytuowania w istnieniu. Jest także trudną odpowiedzią na totalitarne czasy, w których przyszło żyć poecie. Otwiera go wiersz dedykowany przyjacielowi niedoli zesłańczej, poecie Walentynowi Morozowi. Został on 1 września 1965 roku zaaresztowany pod zarzutem agitacji antyradzieckiej i skazany na 4 lata łagrów. W 1969 roku wypuszczony na wolność, lecz po opublikowaniu eseju “Wśród śniegów” (“Sered snihiw”) w którym opisał analizą zniewolenia ludzi w warunkach komunistycznej dyktatury, został w 1970 roku ponownie aresztowany i skazany na 14 lat więzienia. Był więziony m.in. w łagrze o zaostrzonym rygorze w miejscowości Potma w Mordowii. W 1979 został objęty wymianą więźniów politycznych między ZSRR. Wyjechał do USA gdzie związał się z emigracyjną ukraińską organizacją OUN-B. W latach 1980-1982 studiował w Wolnym Uniwersytecie Ukraińskim w Monachium. Na początku 1991 roku powrócił do Lwowa, został profesorem na uniwersytecie. Informacja ta o Wałentynie Morozie, nie wyczerpuje w tomie Podsumowując milczenie personalnej narracji o ukraińskich bohaterach-dysydentach. W utworze (*** mowa będzie o poecie), autor wspomina o czołowych poetach Wasylu Hołoborod’ce i Mykole Worobjowie (ur. 1941). Taka narracja prowadzi nas ku poetom nieformalnego ugrupowania literackiego „Kijowska Szkoła Poezji” będących bezsprzecznymi liderami artystycznego undergroundu lat siedemdziesiątych. Radzieckie władze nie pozwalały im publikować swoich utworów w oficjalnym obiegu literackim. Tym samym Ihor Kałyneć podkreślał, że na mapie poezji ukraińskiej drugiej połowy XX wieku, zjawiła się trójca poetów niezależnych, (Ihor Kałyneć, Wasyl Hołoborod’ko i Mykoła Worobjow), którzy pisali utwory zabronioną wówczas przez cenzurę formą vers libre – wierszem białym. Poeta mówił, że byli oni, jak legendarny pieśniarz średniowieczny Mytusa z dworu księcia Daniela, nieustraszony i prawy, dlatego swoją wolność osobistą przepłacił życiem. W pewnym sensie jest to nawiązanie do przestrzeni historycznej okresu odrodzenia narodowego. Romantyczne ugrupowanie literackie “Ruska Trójca” (Markijan Szaszkewycz, Iwan Wahyłewycz i Jakiw Hołowacki) zrywało z przeszłością. Poprzez swoją odwagę, nawiązując do doświadczenia poezji ludowej, poeci “Ruskiej Trójcy” zmienili optykę języka ukraińskiego w Galicji z języka ludowego, na język narodowy.

A oto utwór Ihora Kałyncia w tłumaczeniu Oli Hnatiuk:

mowa będzie o poecie
zostawmy w spokoju tyranów

mowa będzie o zuchwalcu
dajmy pokój tym
co oniemieli

mowa będzie o Mytusie
ale czemu nie wspomnieć
o Hołoborod’ce czy Worobjowie
rówieśnikach moich

“ongiś
sławny pieśniarz Mytusa
z dumy swej nie
zaśpiewał Danielowi księciu
spętanego tedy przed oblicze
przywiedziono”

czemu wiec
nie podsumować swojego
milczenia

Ihor Kałyneć Podsumowując milczenie, [wiersz]: (*** mowa będzie o poecie), Tłumaczenie Ola Hnatiuk, Wydawnictwo Świat Literacki, Tyrsa, Warszawa 1995, s. 85.

W utworze następuje ważna deklaracja formalnego przesłania osobistego. Świat poety podporządkowany jest jego powołaniu – muzie poezji z wielkiej litery. Tak rozumiana antropologia filozoficzna bycia poetą od urodzenia, posiada głęboki sens proklamacyjny. Bowiem poezja jest ciągle na nowo odkrywana przez pokolenia i od nowa stanowi o życiodajnym źródle istnienia. Sławi mistykę i siły nadprzyrodzone, mówi o miłości, stoi na straży prawdy i pamięci narodowej, jest wyznacznikiem piękna zmysłowego. Widzimy to na przykładzie romantycznego doświadczenia literackiego. Na gruzach epok literackich spulchnia się nowa gleba wiersza, by wzejść i zakwitnąć świeżym słowem i wydać nowe owoce. Romantyczne przesłanie wieszcza narodowego “Kiedy umrę, na kurhanie / Kopcie mi mogiłę, / W stepie wolnym i szerokim / Ukrainy miłej”, wypowiedziane ustami Tarasa Szewczenki w utworze Testament (przekład Paweł Próchniak), jest ciągle aktualne i posiada duże filozoficzne umocowanie w poezji Ihora Kałyncia. Dlatego poeta rozumie swoje powołanie literackie jako wizję romantycznej kreacji wszechświata:

podsumowując milczenie
przemówię tedy

ustami jesiennego dnia

żółtą chmurką
drzewa za oknem

podsumowując milczenie
powiem

nieczęste to szczęście
spośród milionów
żyjących teraz
i kiedyś i jutro

ustami jesiennego dnia
dziwnym kolorem oczu
błądzącym spotkaniem rąk
żółtą chmurką drzewa
za oknem
milczeć

Ihor Kałyneć Podsumowując milczenie, [wiersz]: (***podsumowując milczenie), Tłumaczenie Ola Hnatiuk, Wydawnictwo Świat Literacki, Tyrsa, Warszawa 1995, s. 97.

Ten ważny dyskurs personalny o osobistej niezależności poety wobec świata wyrażonego w zależności od mecenatu i władzy, nabiera głębokiego wymiaru filozoficznego. W utworze (***jak ci udało się zwyciężyć) poeta nawiązuje do twórczości ukraińskiego rzeźbiarza Ołeksandra Archypenki (1887-1964) objętego cenzurą radziecką. Dla poety, twórczość rzeźbiarza jest uosobieniem wolności, a jego kubistyczne prace niosą w swoim wnętrzu prawdę transcendentną. Poeta stawia pytanie, co jest podstawą tego, że w człowieku rodzi sie wolność, wobec zniewolenia. A tam gdzie wydawałoby się z wielu punków widzenia niemożliwe, wyrasta niezależność wobec tyranii. Jak pisała Hanna Melnyk “Najważniejszą cechą twórczości Archypenki jest potrzeba nieustannego eksperymentowania. Od początku artysta rzucił wyzwanie akademizmowi, a jego styl ewoluował w poszczególnych okresach od twórczości kubistycznej przez wpływy futuryzmu i ekspresjonizmu, do form klasycyzujących i stylizujących. Był innowatorem w każdej sferze: w zakresie korzystania z materiałów i ich kombinacji, w kwestiach technologicznych, w estetyce. Dzięki eksperymentom z formą stworzył zupełnie nową zasadę wypowiedzi plastycznej – jako pierwszy rzeźbiarz zastąpił formę wypukłą otworem, podejmując próbę wprowadzenia do rzeźby nowej koncepcji przestrzeni i nowego pokazania przedmiotu w tej przestrzeni. Artysta był przekonany, że: “nie tak obecność istniejących rzeczy, jak ich brak prowadzi do kreatywności”. W podobny sposób, zasadę percepcji sztuki widział Ihor Kałyneć. Jego tom Podsumowując milczenie stając się alegorią uduchowionego protestu, koduje najtrudniejsze konfiguracje myślowe o wolności. Stąd w utworach poety pojawiają się ważne wersy opieczętowane prawdą i wyznaniem. Pojęcie “podsumowując milczenie”, to jakby bohaterskie przejście nad przepaścią ku czemuś nowemu i jeszcze nie znanemu. Widzimy to zwłaszcza w cyklu Tren z jeszcze jedną drogą krzyżową (“Trenos szcze z odnijeju chresnoju dorohoju”), będącego autorską Drogą Krzyżową poety. Eschatologia Drogi Krzyżowej w poszczególnych jej stacjach prowadzi ku radości Zmartwychwstania, mimo świadomości męki i śmierci Chrystusa.

Patrząc z perspektywy czasu na utwory poety,widzimy ich ponadczasową wartość podmiotową oraz przekazywane wątki osobiste z jednego wiersza do drugiego. Dzieje się to w sposób naturalny i niewymuszony. To ważny aspekt twórczy poety, wykorzystywany przez niego w późniejszych utworach z zesłańczych tomików, a zwłaszcza ze zbiorku poetyckiego Ładzie i Marenie z 1987 roku. W tomie tym bowiem następuje powrót do mistyczności poezji. Mistyczność ta nie przekracza kanonów teologicznych, ale rozszerza ukraińską lirykę o tematykę religijną opartą o teologiczne kanony cerkwi. Ubogaca indywidualne patrzenie poety na ikonę Drogi Krzyżowej. Jak pisał Serhij Jakowenko w eseju “Słowo o słowie Ihora” całe to doświadczenie na ziemi podlega przemienności i kruszeniu przez surowy czas: “Dorobek duchowy jest podporządkowany doczesności i kruchości ludzkiego świata, a zatem wymaga od nas ustanowienia mocnych fundamentów, solidnego gruntu, na którym te osiągnięcia byłyby ciągle jakościowo młode i odzwierciedlające tym samym swój czas. A odniesienie tych osiągnięć do szablonu niedalekiej przyszłości, w celu określenia ich wartości jakościowej, jest rzeczą ciągle niepewną, bo znowu szablon ulega przekształceniu i staje się antagonistyczny wobec siebie, wymuszając zmienność i podlegając artystycznym „smakom” społeczeństwa. Dlatego test nowoczesności jest możliwy tylko ze starymi, głębokimi i już skamieniałymi korzeniami, których nawet najokrutniejszy sędzia – czas, nie potrafi zmienić w proch”.
Dostęp: https://md-eksperiment.org/post/20170526-slovo-o-slovi-igorevim (2022-04-26)


Jako książka dysydencka, tom Ihora Kałyncia Podsumowując milczenie,wzbudzał duże emocje literaturoznawcze i czytelnicze. Ukazanie się zbiorku na gruncie emigracyjnym – w wydawnictwie ukraińskiej diaspory, czyniło go wydaniem popularnym, chociaż na ogół niedostępnym. Interesowały się nim także służby NKWD. Dlatego w dorobku poety pozostawał dziełem ważnym. Interesowali się nim także polscy badacze literatury i języka ukraińskiego Florian Nieuważny, Stefan Kozak, Włodzimierz Mokry, Michał Łesiów, Ola Hnatiuk, Tadeusz Karabowicz. Poezją Ihora Kałyncia interesowała się również wybitna emigracyjna ukraińska teatrolog i historyk literatury Łarysa Marija Lubow Załeska Onyszkewycz (Patrz: «Музика Батьківщини мені болить» (Вступна стаття.) Ігор Калинець, Вогонь Купала. Балтимор: Смолоскип, 1975, s. 5-7) oraz inni literaturoznawcy ukraińscy. Jak pisała Switłana Kobec: “11 sierpnia 1972 roku [Ihor Kałyneć] został aresztowany, a 15 listopada 1972 skazany za działalność antyradziecką na 6 lat obozu pracy i trzy lata zesłania. Karę odbywał w obozach w pobliżu miasta Perm. Podczas pobytu w więzieniu brał udział w ruchu oporu. Był zaangażowany m.in. w strajki głodowe, sporządzanie odwołań kierowanych do różnych instancji władzy, stał się kronikarzem życia obozowego”. Po odbyciu kary obozowo-więziennej, został skierowany na Syberię na trzyletnie zesłanie do wioski zesłańczej Undino-Poselje w obwodzie czytyjskim. W 1981 roku został zwolniony z zesłania, i z półrocznym poślizgiem od ukończenia niesprawiedliwego wyroku, przyjechał do rodzinnego Lwowa, gdzie rozpoczął jakby nowy etap w swoim życiu. Kara więzienia i zesłanie, nie niwelowały odwagi i ducha poezji, a wręcz odwrotnie umacniały go w poecie, dawały mu siłę na przetrwanie. Stąd w latach osiemdziesiątych w czasie odwilży gorbaczowowskiej (znanej w Polsce z określenia potocznego, jako “pierestrojka”), Ihor Kałyneć znowu podjął walkę z reżimem. W latach dziewięćdziesiątych nastąpił rozpad ZSRR i została ogłoszona przez parlament ukraiński w Kijowie niepodległość Ukrainy. Stało się to 24 sierpnia 1991 roku.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko