Szczęsny Wroński – Wiersze

0
98
Fot. Andrzej M. Makuch


8

to nie kamienie
ni kłęby włosów
ognia wirowanie
wody lament
wiatru introdukcje
w burzy przemian
czy to śnieżna
potopowa czy błotna
piaskowa ulotna
łopocąca sztandarami
powracająca pod powieki
wciskająca się w pory skóry
pandemia słów
wszechobecnych
wywyższających się
niszczących
za wszelką cenę


POŻEGNANIE JESIENI

liść

jesienny

zawirował nad moją głową

mówię
– spierdalaj

i moja
bezbronna łza
bezgłośnie spada
na bruk


20

z drogi ostatniej
rodzi się
początek drogi
wymlaskiwanie sylab
ząbkowanie
pierwsze słowoczyny
na nowej drodze
nie życia
lecz
przeżycia
siebie


PIOSNECZKA

co jest dniem a co nocą
tego ciągle nie wiem
gdy budzę się z goryczą
czy zasypiam w gniewie

lub zrywam się jak strzała
by przeszyć przestrzenie
a kończę dzień przeczuciem
– niczego nie zmienię

nie wiem czy żyję nocą
czy też śnię na jawie
gdy myśli mi klekocą
bocianię się w stawie

a stawu przecież nie ma
ani żab zielonych
chciałbym dla nich zaśpiewać
a tu same wrony

wronią się wrony hardo
chociaż też ich nie ma
biały kruk wskoczył na papier
zakończył poemat


OTCHŁAŃ

ten krzyk
dobywający się
z jakiejś głębi
której wciąż
nie rozpoznaję


23

mówisz jestem nikim
czyż można więcej zaświadczyć
idąc tak po omacku nawet nie doliną
lecz ciemnym korytem
co zwęża się jak
sak?


24

coś ciągle sprawia
że żyję
obejmuję
żyrafę słonia pchłę
jem i pozwalam też
by jedzono mnie
głosuję na wieczną perspektywę
mrówek i czerwi
nikt nie odbierze mi tej
dani którą jestem
zjadam parówkę z wdzięcznością
dla świni kurczaka indyka
wszyscy są we mnie
a ja w nich
wszyscy święci
pożeramy się
wzajemnie
by utopić się
w chrzczonej
wódzie


25

czy to co we mnie pisze
wie co pisze
czy wie że właśnie z tą chwilą
podmiot liryczny staje się trzecią osobą
nim rozsypie się gramatyka
rytm następujących po sobie zdań
poetyka zapytań
co to jest
do diaska co to jest
i zastęp do kurwy nędzy
już zwiera szyki
niech to szlag!


35

to co zostało napisane
wystarczy do końca świata
dość już dręczonych słów
myśli w kajdanach metafor
ach wyzbyć się linczu elipsy
czczych domysłów pomiędzy wersami
człapiących jak psy
bezpańskie
od snu
do snu


37

właściwie odcięty od źródła
rozbitek z innego świata

z podniesionym czołem
chcę nieść na przekór nadzieję

z garbem zamiast skrzydeł
skrzeczę u bram


Szczęsny Wroński – poeta, prozaik, człowiek teatru, performer, redaktor, animator kultury związany z artystycznym środowiskiem Krakowa iKielc. W latach 1978 – 1985 był związany z Teatrem STU (asystent reżysera, współpracownik literacki, kierownik studia aktorskiego).  W latach 1999 – 2013 współtworzył Teatr Dialog. Jest autorem książek poetyckich, prozatorskich i utworów dramatycznych.
Na początku lat 90. założył w Krakowie Teatr Promocji Poezji i pod tym szyldem wciąż realizuje spektakle i wydarzenia promujące literaturę. Dotychczas wydał trzynaście  książek, z których najbardziej reprezentatywne to: Potwór nie opisany (proza eseistyczna) 1999; Wolna miłość (powieść, I nagroda w ogólnopolskim konkursie im. M. Reja z Nagłowic 1998) 2000; Nie pozwól milczeć sercu (wybór wierszy) 2008; Konsultanci (powieść) 2014; Czas rozpocząć (wiersze) 2015; Piszę poemat (wywiad-rzeka, poezja, proza) 2017; Czas się weselić (wiersze) 2021, Zaczyn (wiersze) 2022.
Należy do krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Pisarzy Polskich,  od 2021 roku jest członkiem Zarządu.

wronski@pro.art.pl
https://culture.pl/pl/tworca/szczesny-wronski 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko