Paweł Krupka – Festiwal Poezji Słowiańskiej

1
64

W chwili publikacji tego numeru dwutygodnika trwa jubileuszowa, XV edycja Festiwalu Poezji Słowiańskiej, organizowanego w Warszawie i na Mazowszu przez redakcję czasopisma POEZJA dzisiaj. Przed tygodniem natomiast na Śląsku odbył się nieco młodszy, ale zwyczajowo huczniej obchodzony, X jubileusz Festiwalu Poezji Słowiańskiej Czechowice-Dziedzice, imprezy partnerskiej, będącej niejako młodszym bratem festiwalu stołecznego, wymyślonego i organizowanego przez półtorej dekady przez niezmordowane małżeństwo literackie – Barbarę Jurkowską i Aleksandra Nawrockiego.

Z kronikarskiego obowiązku rozpocznę od X Festiwalu Poezji Słowiańskiej Czechowice-Dziedzice, o którym już przed rokiem miałem przyjemność pisać w superlatywach na łamach Pisarzy.pl. Zważywszy, że program, repertuar i organizacja tegorocznej, jubileuszowej edycji festiwalu nie zmieniły się istotnie, ufny w pamięć Czytelników, nie będę powtarzał szczegółowej relacji z tej świetnej imprezy integracyjnej, cenionej przez różne krajowe środowiska literackie, szczególnie z Południa Polski, ale nie tylko. Na X-lecie festiwalu bowiem w Czechowicach-Dziedzicach i w Bielsku-Białej pojawiła się rekordowa liczba uczestników z całego kraju, a także z Zaolzia i z Litwy.

Pozwalam sobie zatem ogólnie przypomnieć, że na program festiwalu złożyły się dwa galowe koncerty w obu wymienionych miastach, dyskusje panelowe, spotkania pisarzy z uczniami bielskich szkół, sesja literacka w Książnicy Beskidzkiej, a także nieformalne biesiady blisko osiemdziesiątki uczestników festiwalu. Jak co roku, jedną z atrakcji festiwalowych było spotkanie z popularnym i ciekawym pisarzem spoza regionu. Tym razem gościem specjalnym festiwalu był Tomasz Jastrun. Atrakcją jego występu była nie tylko twórczość własna, lecz także wspomnienia z rodzinnego domu, który przez długie lata był miejscem spotkań krajowej elity literackiej.

Przypominam także z naciskiem główne walory festiwalu, odróżniające go od wielu podobnych inicjatyw. Na FPS panowała przyjazna i koleżeńska atmosfera, nie odczuwało się żadnej rywalizacji, zawiści, ani gwiazdorstwa. Nikt nie odnosił się do nikogo z wyższością z tytułu przynależności do takiego lub innego stowarzyszenia lub grupy literackiej. Przez cały czas panowała wzorowa organizacja i logistyka. Wszystkie prezentacji i spotkania rozpoczynały się i kończyły punktualnie. Nikt się nigdzie nie spóźniał, nie gubił się i nie zakłócał programów improwizowanym gadulstwem.

Na końcowej gali literacko-muzycznej, której niewątpliwą atrakcją był występ niepospolicie zdolnego młodego wokalisty klasycznego rodem z Czechowic-Dziedzic Sebastiana Gabrysia, twórca festiwalu Ryszard Grajek ogłosił, że jubileuszowa, X edycja FPS była ostatnią. Tak sprawny i niezawodny organizator słów na wiatr nie rzuca, prosi się zatem o podsumowanie tej pracowitej i owocnej dekady. Obok wyżej wymienionych walorów festiwalu, na szczególne uznanie zasługuje niewątpliwie niezwykła w naszych „chudych” czasach umiejętność zdobycia niebagatelnych środków finansowych na organizację przedsięwzięcia kulturalnego, które odbywa się w zasadzie bez publiczności, bowiem praktycznie całe audytorium większości prezentacji festiwalowych, oprócz wybranych grup młodzieży szkolnej, stanowili sami uczestnicy. Efekt promocyjny dla mecenasów festiwalu, zarówno publicznych, jak i prywatnych, był więc znikomy, a jednak organizator potrafił skutecznie zadbać o ich hojność, gloria illi magna. Trzy doby w luksusowym hotelu oraz pełne i wykwintne wyżywienie dla kilkudziesięciu osób, nienaganna obsługa techniczna dobrze wyposażonych sal, transport międzymiastowy, to wszakże koszty niebagatelne. Ryszard Grajek zapisał się w dziejach polskiej literatury XXI wieku jako zdolny i skuteczny promotor. Główną zasługą jego dziesięcioletniej inicjatywy jest scementowanie śląskiego środowiska literackiego, utrwalenie jego relacji z kolegami z innych regionów kraju oraz skuteczna promocja niewielkich ośrodków, jakimi są Bielsko-Biała i Czechowice-Dziedzice w świecie literatury.

Tyle o godnym i udanym jubileuszu śląskiego festiwalu. Godzi się wspomnieć o jego mazowieckim „starszym bracie”. Jego XV edycja trwa, trudno więc kusić się obecnie o oceny i komentarze. To pierwszy festiwal bez jego pomysłodawców i organizatorów. Barbara Jurkowska odeszła na zawsze trzy lata temu, Aleksandra Nawrockiego straciliśmy natomiast tej wiosny. Jest to zatem poważne wyzwanie dla nieformalnej grupy najbliższych współpracowników tej wytrwałej pary promotorów literatury. Podobnie, jak wspomniany wyżej śląski Festiwal Poezji Słowiańskiej, jego stołeczna odsłona była zawsze skupiona na integracji środowiska literackiego i umocnienia jego więzi z kolegami zagranicznymi – w tym przypadku z krajów słowiańskich, choć organizatorzy często przekraczali nominalne ramy geograficzne i zapraszali na te festiwale gości z innych obszarów językowych.

Wydaje się zrozumiałe, że nowi organizatorzy festiwalu muszą wnieść doń jakieś atrakcyjnego nowe elementy, żeby wypełnić pustkę po charyzmatycznej parze twórców POEZJI dzisiaj, której osobowość była magnesem dla części środowiska. Podejmujemy więc próbę prezentacji poezji w sposób atrakcyjny dla widzów i słuchaczy spoza branży. Odchodzimy więc od tradycyjnej recytacji a capella w wykonaniu autorów, która zwykle raczej odstrasza, niż przyciąga publiczność. Każdy utwór prezentujemy w konwencji wielodyscyplinarnej, wykorzystując nowoczesne wyposażenie techniczne ośrodków kultury, które są partnerami festiwalu i gospodarzami festiwalowych spotkań i koncertów. Próbujemy przedstawić godnie poezję jako królową sztuk, w bogatym, barwnym stroju i na czele świty złożonej z innych muz. Każdemu utworowi przedstawianemu w formie śpiewanej lub mówionej, towarzyszy żywy akompaniament muzyczny i obrazy malarzy eksponowane na wielkim ekranie.

Przez minione piętnastolecie na Festiwalach Poezji Słowiańskiej gościli autorzy ze wszystkich bodaj krajów słowiańskich. Tę tradycję przerwała dwuletnia pauza pandemiczna. Obecnie, z uwagi na to, co się obecnie dzieje w naszym otoczeniu, zrozumiały nacisk jest położony na twórczość Białorusinów i Ukraińców, ciemiężonych przez wojnę i autorytarny reżym. Prezentujemy głównie najnowszą poezję czasu wojny i oporu. Nie brakuje jednak elementów krajowych oraz akcentów z krajów słowiańskiego Południa – Bośni i Hercegowiny, Bułgarii, Chorwacji i Serbii. Ponad artykułem zamieszczam programy obydwu festiwali oraz w imieniu kolegów-współorganizatorów mazowieckiego Festiwalu Poezji Słowiańskiej, zapraszam Czytelników na te jego elementy, które odbędą się już po publikacji bieżącego numeru dwutygodnika.

 Paweł Krupka

Reklama

1 KOMENTARZ

  1. XV Festiwal Poezji Słowiańskiej trwał od 13.10 do 20.10.2022r i odbywał się w Warszawie, Żyrardowie, Jabłonnej, Ursusie, Grudusku i Piasecznie. Udział w Festiwalu brali zaproszeni goście z zagranicy: poeci z Węgier, Litwy, Serbii, Ukrainy, Słowacji, Bułgarii, Anglii, Irlandii. Zwyczajowo już po raz kolejny ukazał się Kwartalnik literacki “POEZJA dzisiaj” numer 153 – pamięci redaktora naczelnego Aleksandra Nawrockiego. W kwartalniku prezentowany jest materiał poświęcony Barbarze Jurkowskiej – Nawrockiej i Aleksandrowi Nawrockiemu, a także wspomnienia z kwietniowych XXII Światowych Dni Poezji UNESCO, prezentacja twórczości poetów z Klubu Literackiego “Nasza Twórczość” Stowarzyszenia Wspólnota Polska”. Gala XV Festiwalu Poezji Słowiańskiej odbyła się w Domu Polonii w Warszawie, gdzie wręczono medale, wyróżnienia i dyplomy dla wybitnych twórców, artystów i poetów. Medal Prezesa Zarządu Głównego Stowarzyszenia Wspólnota Polska otrzymał Pan prof. Tadeusz Kurek z Ostrowca Świętokrzyskiego, artysta malarz, działacz polonijny. Jego obrazy dotyczące ciekawych miejsc i obiektów na Słowiańszczyźnie wystawione były w Auli Domu Polonii i stanowiły artystyczne uzupełnienie Gali Literackiej. Ostatni akcent Festiwalu zatytułowany “Rozśpiewana Słowiańszczyzna” miał miejsce w Centrum Kultury Bemowo, gdzie odbył się koncert finałowy i zakończono Festiwal. Wszędzie , gdzie odbywał się Festiwal prezentowany był Kwartalnik Literacki POEZJA dzisiaj , który jak cały festiwal cieszył się ogromnym zainteresowaniem publiczności, sympatyków poezji, przy wypełnionej sali. Artystów nagradzano gromkimi brawami. Prezentowany program był ciekawy, o wysokim poziomie artystycznym z udziałem wybitnych muzyków i piosenkarzy. Współorganizatorami Festiwalu były Panie Dorota Mazowiecka i Aneta Nawrocka – Łabęda oraz Jan Rychner, Paweł Krupka i Jerzy Paruszewski.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko