Bohdan Wrocławski – Jeden wiersz

2
470

Wracając do Kątów Rybackich

 
               Pamięci Jędrka Waśkiewicza

Jesień dojrzewa
w poranionych przez liście miejscach
słone mgły ciągnące od morza
ogołacają nas z resztek światła
i jego dojrzałej świadomości

Wiesz Jędrek
byłem wczoraj w tym miejscu
w którym siedzieliśmy
na przyciągniętym przez sztormy
pniu dębowym

Pamiętasz
był węższy niż nasze marzenia

siedzieliśmy na nim w czterech
Z brzegu chudziutki
wyczesany wiatrem Gąsior
obok Jerzynka
którego uśmiech był szerszy
od nadbiegającej fali

a ruch dłoni miał wąziutki
niczym fraza w wierszach Śliwonika

W migawce utrwalonej przez pamięć
Romek stał odwrócony plecami
Rzucał w górę okruchy chleba
do rozkrzyczanych mew

ruch skrzydeł
spadanie fragmenty intensywnego życia

do dziś zaskakują mnie
mnie jedynego na zupełnym obrzeżu pnia
tuż obok ciebie
z  twarzą wzniesioną do góry pełną zdziwienia
być może pytania
o rzeczy najodleglejsze

a może tak bliskie
że ich sens zginął poza kadrem

Kiedyś ktoś pytał mnie
dlaczego mówię do ciebie Jędrek
nie  Andrzej

ty odpowiedziałeś za mnie
że Jędrek lepiej brzmi w chórze
a chór jest na górze

teraz wiem
powiedziała mi o tym Ania
twoja matka tak zwracała się do syna

i ten gest wynikający z rangi słowa
wracający do źródła
nie wysycha
zawsze dotyka nas najczyściej

Jędrek
tego pnia
na którym jakiś malarz z pleneru
zapisał farbą nasze nazwiska – nie ma

Do naszego brzegu
przywiodły go przygodne sztormy
I one odebrały swoją własność

Wepchnęły na powrót w czarną czeluść morza
jego najspokojniejszą otchłań

z której nie wychodzi żadne światło
żadne słowo
fragment wiersza

Latem w tym miejscu dzieci budowały zamki
szukały bursztynów

widziałem to

ta opowieść nie ma jeszcze końca
tak jak nigdy nie miała swojego początku w nas
zupełnie przypadkowo
próbujących odgadnąć światło
w alfabecie nocy

zapisać go
wśród licznych ścieżek
którymi serce zawsze
odchodzi poza widnokrąg

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Że bardzo ładny, to za mało. Ten wiersz jest bardzo ważną rozmową z Andrzejem Waśkiewiczem, którego już nie ma wśród nas, to też nawiązanie do czasów kiedy było pięknie. Jego imieniem u nas (w Lubuskiem) są nazwane konkursy, Sala w Bibliotece Wojewódzkiej i w ogóle poświęca się Mu wiele czasu na różnych spotkanich.
    Dziękuję za to przypomnienie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko