Lech Śliwonik – konkurs recytatorski

0
51

Lech Śliwonik – konkurs recytatorski

tintero

 

62. Ogólnopolski  Konkurs Recytatorski

Towarzystwo Kultury Teatralnej  – we współpracy z wojewódzkimi i terenowymi ośrodkami kultury, szkołami, placówkami Wojska Polskiego – ogłosiło kolejną edycję najstarszej  (narodziny w 1954 roku) imprezy amatorskiego ruchu artystycznego. Jego cele to pielęgnowanie kultury języka, popularyzacja polskiej i światowej literatury, rozwijanie sztuki żywego słowa. Konkurs to nie tylko recytacja, to również poezja śpiewana, teatr jednego aktora. Przeglądy stopnia podstawowego rozpoczną się w marcu, potem eliminacje powiatowe i wojewódzkie; najlepsi spotkają się w czerwcu, w turniejach finałowych. Entuzjastą tego ruchu był Julian Przyboś; nazywał go Wolnym Ruchem Twórczej Mowy.

 

 ————-

WSTĘP  DO  REGULAMINU

Wróćmy do poezji

         Nastały czasy trudne dla poezji. Tomiki wierszy ukazują się w mikroskopijnych nakładach, nie ma poezji w telewizji i prawie nie ma w radiu, zniknęła ze stron czasopism. Skutki – acz przewidywalne – okazały się fatalne. Dzisiejszą sytuację dobrze obrazuje opowieść  profesora humanistycznego wydziału na jednej z uczelni. Wykład poświęcił próbie przekonania słuchaczy  o kunszcie i niezwykłości wiersza wybitnego poety. Na koniec zwrócił się do audytorium o osobiste opinie, refleksje, emocje. Odezwał się tylko jeden student – a czy tego nie można powiedzieć prozą? Ta opowieść daje się – niestety! – odnieść także do Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Kiedyś jego znakiem, jego fundamentem była poezja. Troskliwie wyszukiwana, dokładnie poznawana, starannie wygłaszana, odkrywczo interpretowana. Dzisiaj każdy recytator wprawdzie mówi wiersz, ale bardzo wielu czyni to tylko dlatego, że taki jest regulaminowy przymus. Przeważa przypadkowy wybór, nieumiejętność odczytania sensu, lekceważenie konstrukcji, pozbawianie języka utworu jego niezwykłości, urody. Często wiersz lub – co gorsza – jego fragment zostaje „doczepiony” do prozy, potraktowany jedynie jako zakończenie opowiedzianej fabuły.

         Czy nie nazbyt kategoryczny ten osąd? Przecież jury finałowego turnieju 61. OKR stwierdziło „wysoki poziom konkursu”. Otóż nie ma tu sprzeczności. Od kilku lat mamy znakomitą czołówkę, ale codzienność bardzo od niej odstaje. To nawet nie dziwi – Konkurs odbija obecny stan języka polskiego, a ten jest – powtórzmy określenie – fatalny. Nasz język staje się coraz uboższy – „płaski”, a niekiedy prostacki, gubi odcienie i subtelności, został ograniczony do funkcji informacyjnej. Poezja stała się niemodna, niepotrzebna. Tymczasem ratunku trzeba szukać, zwłaszcza w OKR, właśnie w powrocie do niej. Bo przecież prawda jest znana, tylko jej zapomnieliśmy: proza (poza  wyjątkami) – rejestruje, poezja – kreuje. To poeci, tworząc nowe słowa, szukając nowych barw słów istniejących, budzą naszą wyobraźnię, a tworząc nowe kształty wiersza – uczą dyscypliny, konstrukcji wypowiedzi. Uczą  f o r m y, bez której nie ma sztuki a tylko zlepek usiłowań, bez której życie zamienia się w rozmazaną, bezkształtną  plamę.

         Musimy bronić naszego języka. To jest nakazem chwili, a oczywistym zadaniem ruchu recytatorskiego.  Co możemy zrobić? Zwrócimy się do organizatorów wojewódzkich o rozważenie możliwości ustanowienia nagrody za szczególnie odkrywczą interpretację poezji; sami ustanowimy taką nagrodę w Turnieju Centralnym. Do jurorów kierujemy wezwanie, by przy formułowaniu werdyktu z równą wnikliwością oceniali jakość i interpretację obu utworów – wiersza i prozy. Do recytatorów apelujemy, by uwierzyli w wartość poezji, by sięgali po prawdziwą poezję. Rok 2017 przynosi ważne rocznice – Bolesława Leśmiana (140-lecie urodzin i 80-lecie śmierci), Leopolda Staffa (60 lat od odejścia), Władysława Broniewskiego (120-lecie urodzin), Andrzeja Bursy (60-lecie śmierci). Pamiętajmy o tym, bo w ich dziełach znajdziemy wszystko – akceptację i bunt, smutek i radość, powagę i żart, lirykę i groteskę, dyscyplinę i fantazję… Znajdziemy język i formę, które pozwolą głębiej zrozumieć siebie i świat, pełniej wyrazić swoje myśli, wątpliwości, marzenia.

Powróćmy do poezji. Zostaniemy hojnie wynagrodzeni, wyposażeni na całe życie.

Lech Śliwonik

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko