Ryszard Milczewski – Bruno – Ja do pani

0
61
Ja do pani będę szył
W błotach jako ostrożeń
Albo jak pani woli marek
Szerokolistny ? ale zawsze
Wyniośle – –
A szyć to pani wie jak?
Czym się da – ale stale
I wszędzie i na wszystkich
Wysokościach – może być
Błędnych – –
Będę szył i nici przeciągał
Od pięty po głowę ? chyba gdzieś
Malowaną – –
Tak aby panią wpajęczyć
W wyobraźnię smolną
Albo też w samego diabła – –
Lubię gdy kobiecie

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko