Marek Jastrząb – Serpentyna dziejów

0
231

Marek Jastrząb

Serpentyna dziejów

Giambattista Vico urodził się w 1688 roku w Neapolu. Jego filozoficzne koncepcje powstawały w niesprzyjającej atmosferze mody na zapatrywania Kartezjusza. Kartezjusz dowodził potęgi rozumu, a rozum był dla Vico zgorzkniałym dzieckiem poezji. W pojęciu Kartezjusza mózg był oderwany od ludzkiej historii, a Vico upatrywał w nim napędową siłę społecznych zdarzeń. Wydarzenia miały dla niego sens i wymiar ludzki, zaś dla Kartezjusza działalność człowieka była kierowana przez Opatrzność. Vico twierdził, że świadomości nie można analizować, a Kartezjusz wyrażał przeciwne zdanie.

W wyniku studiów nad historią, Vico doszedł do wniosku, że jej rozwojowe procesy następują w stałym rytmie i dzielą się na trzy odrębne stopnie, z których każdy jest konsekwencją poprzedniego [była to dla niego Historia Wieczna], a wszystkie one stanowią o wzajemnie uzupełniającym się kształcie rzeczywistości. Te trzy stadia, te trzy formy cywilizacyjnego i kulturowego istnienia człowieka, to pierwotny, pogański, barbarzyński czas dojrzewania Narodów, zalążkowy czas Bogów i Bohaterów nazwany przez niego porą królowania poezji, tworzenia rzeczywistości abstrakcyjnej, robienia dalekosiężnych planów i fantazjowania na ich temat oraz – Ludzi, okres zracjonalizowanej powagi, statecznego uzdatniania dotychczasowego życia, dominacji rozumu i filozofii. Wieki Bogów, Herosów i Ludzi miały dla Vico swoją samowystarczalną teraźniejszość i indywidualne symbole; języki i sensy.

 

Człowiek stale poszukujący, lecz nie za często odnajdujący, podwójny, lecz jednolity, wieloraki, lecz prosty, ezoteryczny, lecz materialny, jest dziełem Przyrody. Spirala wzrostu człowieczej świadomości była dla Vico zależna i wyznaczalna poziomem posiadanej przez niego wiedzy. To przez jej mankamenty człowiek nie potrafi przebrnąć, to ona wyznacza ludziom egzystencjalne ograniczenia i wyrządza im poznawczą krzywdę.

Uważał, że świat poprzez ewolucję, poprzez nieustannie powtarzany łańcuch usprawnień i parafraz tworzonych epok [nazywany w jego Nauce Nowej – Przezwyciężaniem Sprzeczności], nadwątla ich błędy oraz modyfikując się, nanosi poprawki do swojego dalszego istnienia, a razem z przemianami ludzkiego umysłu, następuje przemiana społecznej świadomości. Lecz nie tylko człowiek jest podwójny. Dwoistą jest też filozofia: dzieli się na gorącą, emocjonalną, idealną, życzeniową, spontaniczną i zgodną z pokładanymi w niej nadziejami, z naszymi wyobrażeniami o filozofii, w której przedstawiony jest świat taki, jakim powinien być, i na drugą, filozofię zimnych spostrzeżeń, opartą na faktach, prezentującą świat takim, jaki jest.

I historia ma postać niejednorodną. Jest historia zwykła, potoczna, znana od lat, zakreślająca ludziom ścisłe ramy krótkiego istnienia, historia teoretycznie prawidłowa i utopijnie słuszna. Jest też druga: historia właściwa, autentyczna.

Dwa odgałęzienia tej samej nauki łącząc się i przenikając, tworzą jednię: Historię Wieczną, osobliwy szablon, konspekt, kanwę dziejów aktywności narodów. Historia Wieczna, zaproponowana ludziom przez Vico, otwierała przed nimi nieskończoność, oferowała im nie znane i ciągle nowe alternatywy, szanse i przygody z życiem. Historia Wieczna, niezmienna w kształtach, lecz różnorodna w treści, to dla Vico odpowiedź na pytanie o moment narodzin człowieka.

Powiązanie dociekań o historii z rozważaniami o sytuacji, roli i sensie bytu człowieka, pozwoliło mu wyznaczyć nowy, lecz interesujący trakt, zezwoliło kolejnym filozofom znaleźć się w antropologii historii. Tylko historyczny świat społeczny może być ogarnięty ludzkim rozumem, świat ten bowiem stworzony został przez człowieka i tylko on może go pojąć, gdyż tylko on dysponuje odpowiednim narzędziem do poznawania swojego autentyzmu: ontologią.

Jednak skoro ruch czasu historycznego jest ruchem kolistym, po triumfie poezji zaczyna się epizodyczna, przejściowa, lecz nieuchronna klęska powstała z wynikających z niej rozczarowań. O ile pierwsze dwa etapy historii oznaczają jej wzlot, to ostatni prowadzi do upadku, do starzenia się narodów.

Zastanawiając się nad prawdziwym wyjaśnieniem powodu istnienia ludzi doszedł do przekonania, że bez człowieka nie ma historii, a bez historii nie można mówić o człowieku, że historia i człowiek stanowią dla siebie wspólne tło rozumnych działań. Dzieje człowieka są dla G. Vico recydywą czasu, nauką wynikającą z nieustannych ponowień życia, konkluzją powstałą ze społecznej historii płynącej po zamkniętym obwodzie. Działania człowieka są dla niego wyrazem aktywności ludzkiego rozumu, nie powstają więc w rezultacie decyzji i wyroków boskich.

Historia społeczna, to dla Vico świat natury przeciwstawiony światu przyrody. O ile przyroda jest dziełem Boga, to natura jest wynikiem ludzkiej działalności. O ile przyroda nie może być oceniana w kategoriach człowieczych, to poznanie społecznej natury bytu jest w percepcyjnym zasięgu człowieka. Wiedza o stworzeniu świata przyrody jest dla ludzi wiedzą niepoznawalną i opartą na domysłach, natomiast wiedza o stworzeniu świata narodów [nazwana przez Vico teologią społeczną] jest wiedzą nieznaną, lecz zrozumiałą i pewną dla ludzi, wiedzą przewidywalną, wymierną i dostępną, gdyż ścisłą i mądrą jak matematyka.

Zamiary Wszechstwórcy wobec świata przyrody nie podlegają ludzkim ocenom. Ślepy traf, to dla Vico pojęcie chybotliwe i niewyraźne definicyjnie; w jego Wiecznej Historii nie ma miejsca na interpretacyjną dowolność. Zamiary społeczeństw wobec siebie są jasne, a ich przemiany dają się zbadać.

*

Świat wyrażania filozoficznych myśli podzielony jest między Norwidów i Cezarów. Przedstawiane są albo stylem precyzyjnym, albo zagadkowym. Jeden jego biegun, to Hegel, drugi – Vico. Niekonwencjonalne, odkrywcze powiązanie przeciwieństw pozwoliło mu wybrnąć z pułapek zastawionych przez Przypadek i Fatalizm równocześnie. Jak dla Hegla, tak dla niego, rozum był zakładnikiem logiki, a przypadek i zrządzenie losu, nie władały nim.        

Jeżeli idee Vico nie zostały zauważone przez jemu współczesnych, a zlekceważone przez przychodzących po nim, to poglądy Hegla, odwrotnie: choć zbieżne z zapatrywaniami jego poprzednika, do teraz mają płomiennych czcicieli, heroldów i epigonów, do teraz znajdują się w centrum niepowierzchownych zainteresowań, a jego zdanie o Historii obdarzonej Rozumem i powiedzenie, że wszystko, co rzeczywiste, jest rozumne, pobudziło i ośmieliło jego naśladowców, kontynuatorów i reformatorów do tworzenia własnych szkół.

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko