Artur Nacht–Samborski

0
184

 

Zbigniew T. Szmurło


Artur Nacht–Samborski (1898-1974)


Artur Macht Samborski     Urodził się w Krakowie. Pochodził z żydowskiej rodziny kupieckiej. Artystyczne studia rozpoczął najpierw na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Jego pierwszymi mistrzami byli Józef Mehoffer i Wojciech Weiss. Przerwawszy studia w Krakowie, udał się do Berlina i Wiednia. W tych ówczesnych ważnych dla europejskiej sztuki centrach artystycznych zetknął się z awangardową, w tym z niemieckim ekspresjonizmem. Po powrocie na  studia do Krakowa zgłębiał tajniki malarstwa najpierw u Felicjana Szczęsnego Kowarskiego, a następnie u Józefa Pankiewicza, z którym wraz z grupą młodych malarzy – jego  uczniów wyjechał do Paryża. W ramach Komitetu Paryskiego studiował i piętnaście lat mieszkał nad Sekwaną, starając się uczestniczyć w tamtejszym życiu artystycznym, poznając najwybitniejszych przedstawicieli wszystkich najważniejszych prądów i kierunków. Z wieloma zaprzyjaźnił się.


     W 1939 r. powrócił z Paryża do Polski. Po wybuchu wojny musiał uciekać z Krakowa.  Początkowo schronienie z rodziną znalazł we Lwowa – trafił do tamtejszego getta,  skąd został uratowany przez przyjaciół.


     W czasie okupacji, ukrywając się w Warszawie,  otrzymał akt urodzenia nazwisko Stefan Ignacy Samborski. Stąd po wojnie występował już jako Stefan Artur Nacht- Samborski. Po zakończeniu wojny do 1949 r. wykładał na Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych w Gdańsku, a następnie w latach 1950-1969 w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W swoim życiu miał też bardzo nieprzyjemny okres nieprzychylności ówczesnych władz, które w okresie socrealizmu usunęły artystę na dwa lata (1950-1952) z uczelni.


   Pracując w Gdańsku, Artur Nacht-Samborski – wraz z innymi gdańskimi twórcami-pedagogami (m.in. J. Cybisem, P. Potworowskim, J. Studnickim) – miał duży wpływ na malarską estetykę “szkoły sopockiej”. Po powrocie do Warszawy kontynuował pracę pedagogiczną – w ciągu dwóch dekad wykształcił i uformował wielu wybitnych polskich artystów.


     W 1959 r. jego malarstwo pokazano w Europie na Biennale w Wenecji, jednakże  artysta niechętnie wystawiał.  Uczestniczył wyłącznie  w prezentacjach grupowych. Okazało się, że za życia malarz nie miał ani jednej wystawy indywidualnej, dopiero po jego śmierci odbyły się dwie głośne wystawy. W 1974 r. niewielki wybór jego obrazów pokazano w poznańskim Muzeum Narodowym. Ogromnym zaskoczenie była wystawa monograficzna twórczości Artura Nachta-Samborskiego pokazana w 1977 r. w warszawskim Muzeum Narodowym. Wystawa była dużym artystycznym wydarzeniem. Po tych wystawach jego dzieła były i są  prezentowane w różnych ośrodkach artystycznych kraju.


     Artur Nacht-Samborski z jednej strony doskonale rozumiał i czuł kolor, z drugiej strony jego obrazy są dobrze skonstruowane. Miał skłonności do ekspresji czego nie ukrywał w obrazach, zostawiając ślady zdecydowanych, zamaszystych ruchów pędzla.


   Malował przede wszystkim martwe natury, ale zachowało się też sporo jego pejzaży oraz obrazów z postaciami, w tym kobiecymi aktami. Jego martwe natury nie są tylko i wyłącznie  statycznymi, dobrze ustawionymi przedmiotami w przestrzeni przedmiotów, ale opowieścią o tym, jak je postrzegał, co od nich wymagał. Stałym motywem jego malarstwa, szczególnie w martwych naturach, były proste przedmioty – taboret, krzesło i przede wszystkim wielolistny fikus w doniczce. Malował je z ogromnym upodobanie, doszukując się z nich ukrytych skojarzeń, a zestawienia kolorystyczne były zawsze przemyślane i miały ukryty cel i znaczenie. Poprzez ekspresywną wymowę kolorów i kształtów swoich martwych natur starał się doprowadzić do swoistego przebudzenia, może nawet prowokowania do wyzwolenia u oglądających, a może i u samego siebie stanów emocjonalnych. I chociaż motywy fikusa często się powtarza, to jednak obrazy, poprzez czasami bardzo odważne, zaskakujące  kolorystyczne zestawienia utrzymane w różnych emocjonalnych tonacjach nie nużą,  za każdym razem sprawiają niezwykłą radość, przeradzającą się w swoistą artystyczną przygodę.


W swoim malarstwie Artur  Nacht-Samborski, jakkolwiek wyraźnie osadzony w polskim kapizmie, odrzucał zdecydowanie kapistowski pikturalizm na rzecz świadomej, prorokującej malarskiej nonszalancji,  często sprawiającej wrażenie, że obraz jest w stanie malowania, czeka na dokończenie. Fantazja zestawień kolorystycznych i dynamizm malowania  widoczne są również w jego w pejzażach, które stały się  pokłonem przed pięknem natury. Z kolei człowiek w jego obrazach nie jest li tylko czystym plastycznym znakiem, przeciwnie artysta z dużą czułością traktuje osobę, która jest ukazywana na płótnie. I pomimo znacznej syntezy wyraźnie zostaje zachowany ludzki wymiar bohatera-modela.


W latach 70. XX w., tuż przed śmiercią, powstało wiele prac przedstawiających ludzkie głowy, które stały się swoistymi imaginacyjnymi portretami, symbolicznymi maskami. W tych pracach artysta doszedł do  maksymalnej malarskiej syntezy.


W twórczości malarskiej Artura Nacht-Samborskiego urzeka prostota malowania, czytelny gest, doskonałe, czasami wręcz niesamowicie odważne zestawienia kolorystyczne. Odnosi się wrażenie, artysta  poszukiwał czegoś absolutnie doskonałego – być może jest to ideał, pierwowzór, model do kopiowania. W niektórych pracach zbliżał się do abstrakcji. Odchodził od typowo realistycznych kompozycji w stronę jeszcze czytelnego malarskiego znaku, będącego śladem myśli, wrażenia, uczucia.


Artur Nacht-Samborski, jeden z najwybitniejszych malarzy XX wieku, stworzył charakterystyczny i rozpoznawalny styl. W malowaniu powtarzających się motywów i pozornie podobnych martwych natur, syntetycznie ukazywanych pejzaży i wyimaginowanych ludzkich portretów udało się mu ukazać nieprzemijającą własną wizję otaczającej rzeczywistości, a  cała jego artystyczna spuścizna czeka na ponowne, pełne odkrycie.





Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko