Poeci Bułgarscy w opracowaniu Piotra Müldnera-Nieckowskiego

0
248

POECI BUŁGARSCY

Łyczezar Seliaszki
Iwan Antonow
Walentina Atanasowa
Stefan Mitew
Diana Stefanowa
Wioleta Solnikowa

___________________________

1.

ŁYCZEZAR SELIASZKI

MIÓD I TRUCIZNA

Gdy szukam miodu,
znajduję tylko truciznę.
Gdy trucizny poszukuję,
znajduję miód.
Przestając szukać,
znajduję i gorzki miód,
i słodką truciznę.
Miód
aby nie przestawać szukać.
Truciznę –
by przestać się łudzić.


RÓŻA

Przy porannej kawie
gdy zbieram w sobie myśli,
lubię patrzeć na różę,
którą posadziła moja mama.
Ona nigdy nie zmienia
swej klasycznej formy,
nie przejada się, nie pije za dużo,
nie spogląda nerwowo na zegarek,
nigdzie nie podąża
i znikąd nie wraca.
Nie kłamie.
I nie zmienia koloru.
Dlatego lubię patrzeć na różę,
którą posadziła moja mama,
przez szklane kule
myśli,
przy porannej kawie.


ELEGIA O MRÓWCE

Jakiż to bezmiar niepocieszenia:
pośród ludzkiego mrowiska
zamiast ziarenka zboża
nieść okruch pieśni tak potrzebnej.
I przejdą obok ciebie obojętnie
żałośnie ubodzy, straszliwie głodni.

Jakiż to bezmiar niepocieszenia…


Z MOSTU NAD RZEKĄ

Z mostu nad rzeką
blisko poręczy
ktoś inny będzie pytać:
– Dlaczego człowiek błądzi
jak fala nietrwała
i sam w tajemnicę przemieniony

znika w bezmiarze?


ŚWIATŁO

Stoję na krawędzi kamienia.
Zachód jesiennego słońca
oddycha w moich źrenicach.
Przez palce płyną
nieskazitelnie czystym światłem
ostatnie
najzłotsze ziarna słońca.

Mierzę się
ze słowami –
samotny i radosny,
mnich i brat
z gotowym na ból
sercem.

I błogosławię
dziełu stworzenia –
niech trwa!

Przekład z języka bułgarskiego
Teresa Moszczyńska-Lazarowa

Łyczezar Seliaszki – poeta, prozaik, eseista, tłumacz z języka polskiego – urodził się 26.09.1949 r. we wsi Satowcza w południowo-zachodniej Bułgarii. Jest synem Petyra Seliaszki – nauczyciela, poety i prozaika. Absolwent filologii bułgarskiej Uniwersytetu Sofijskiego im. Klimenta Ochridskiego. Na tym samym uniwersytecie oraz w Instytucie Kultury Polskiej w Sofii ukończył kurs języka polskiego. Przez długie lata był wykładowcą języka i literatury bułgarskiej. W roku 2011 został odznaczony orderem „Neofita Rilskiego” – najwyższą nagrodą w bułgarskim systemie edukacyjnym.
            Autor 18 tomików poetyckich oraz kilku tomików opowiadań, esejów, a także studium poświęconego twórczości wybitnego poety bułgarskiego Atanasa Dałczewa. W 2016 r. w Polsce ukazał się tomik „Wiersze wybrane” (Oficyna Wydawnicza  „STON 2”, Kielce).
            Jest znany jako tłumacz z języka polskiego. W jego przekładzie ukazało się w Bułgarii 30 książek polskich autorów.
            Wyróżniony wieloma państwowymi i międzynarodowymi nagrodami, m.in. Odznaką Honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, przyznaną przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP (2014).
            Jest członkiem Związku Literatów Bułgarskich, Słowiańskiej Akademii Literatury i Sztuki oraz Związku Tłumaczy Bułgarskich.


___________________________

2.

IWAN ANTONOW

GOYA

Hiszpania nie istnieje
bez ciebie –
ogłasza wszystkim Carlos Rojas,
bez rozjuszonego byka na arenie
pod błękitnym niebem Hiszpanii.
A na Principe Pio rozwścieczeni
strzelają do klęczących upokorzonych.   
Wściekłe bagnety nie mają ust,
i słyszysz strzały
boleścią swojego bólu.
I cała hiszpańska ziemia jest bólem.
Ty jesteś ciemnym ptakiem
wielkiego bólu,
gdzie człowiek jest po prostu pożywieniem
swego upokorzenia.                
Bez ciebie
Hiszpania nie istnieje.
Saturn znowu i znowu
pożera swoje dzieci.
O, don Francisco Goya,
Mistrzu promiennej ludzkiej nadziei,
szczęśliwy jesteś czy nieszczęśliwy,
bo nie umarłeś
przed synami Hiszpanii!


POETA

Budzisz się.
Za progiem mroku i światła
zostawiłeś nocne czuwania
nad obrazami , nad  zagładą i odrodzeniem,       
nad tysiącami obcych ci rzeczy i imion.
Budzisz się.

Na dworze jest jasno.
W twoich oczach rozkwita świat,
dusza w zieloność cicho się wtapia,    
z dala od bólu i chwały,
zwabiona pięknem, dojrzała do cielesności.                            
Na dworze jest jasno.

I jesteś zakochany
w kwiatach, w trawach, w kobiecie,
która przed chwilą skręciła za rogiem.
Oczekiwałeś jej i nie zawiodłeś się –
pożądanie doścignęło jej piękne ramiona.         
Och, jesteś zakochany!…

I nie dopuszczasz myśli,                            
że mrok może powrócić w ten słoneczny dzień,
gdy twoje dzieła nagradzają gromkim „brawо“,               
gdy lodowa cisza gości w twoim sercu
i zwyciężony chowasz się w swoim bólu.
Nie dopuszczasz tej myśli.

A potem ciemnieje.
I czarny ptak dziobie twoją duszę
w cieniu wiecznych wątpliwości,
krzyczą w niej nienarodzone dobre słowa 
i przygniatają cię lawiny głosów.
A potem ciemnieje.

Jakże boli.
W piersiach zgrzytanie kanta o kant,   
rozżarzone wnętrze wypali każdą ranę.
I jesteś sam na tym świecie,
między morzem radości a oceanem smutku.
Jakże boli.

Przekład z języka bułgarskiego
Teresa Moszczyńska-Lazarowa

Iwan Antonow – urodził się w r. 1950 we wsi Alekowo, woj. Wielkie Tyrnowo, Bułgaria. Ukończył Budownictwo i architekturę w Instytucie Pedagogiki. Pracował jako kierownik techniczny, a następnie dyrektor przedsiębiorstwa, a także przez kilka lat jako nauczyciel i dyrektor szkoły. Autor 7 drukowanych tomików poetyckich, m.in. „Postscriptum”, „Ukrzyżowanie”, „Prawie dziecko, prawie kobieta”, „Smutki jesiennego wiatru, „Puchar zachodu słońca” oraz 17 tomików niepublikowanych.


___________________________

3.

WALENTINA ATANASOWA

CZY TO ŚNIEG PADA?…

Czy to śnieg pada?…
                         Czy to biała bajka,      
pełna białych łez?
Śnieg pada. Tam, za grzbietem góry
drżą przyczajone białe brzozy.

Śnieg pada. I przykrywa ziemię                
niewypowiedzianym zimowym smutkiem.
Jakże długo czekaliśmy z drżeniem serc,
jak ucichła przyjazna rzeka!                                 

Czy to śnieg pada?…
                      Czy to marzenia się tulą
okryte śnieżną kołdrą?
Niech śpią, spowite nadzieją,
i zapomną o swoim smutku!

Ależ pada! – śnieżna bajka, biała.
Jak tętni życie pod lodem! –
tak jak spotkanie po długiej rozłące,
tak jak komunia z czystą, święconą wodą…       

Ściemnia się już. Tam, za wierzchołkiem,
wiatr szepcze w suchych liściach.
Biała bajka – cudowna i biała –
objawia niezliczone cuda.


DŁUGA DROGA DO  ŚWITU           
 

Wracam stamtąd,
dokąd wy chcieliście pójść.
Długo, długo przesiewałam
wspomnienia mych dni
w gęstym sicie mroku bez nadziei.
Spotykałam wschody słońca – czyste, lazurowe
i latałam jak ptaki
po nowe nadzieje na Południe.
Dzisiaj zamiatam resztki          
niby przyjaźni,
palę znicze za grzeszników i zmarłych sprawiedliwych,          
Rzucam gołębiom złote okruchy
brakującego chleba
i modlę się do Boga
by posypał popiołem moje winy.

Jestem starym Beduinem,
którego parzy piasek pustyni,
Jestem zdesperowanym myśliwym
głupich i zgubnych namiętności,
ale czuję we krwi wielkie pragnienie wędrowania,
by nie zatrzymać  się w pół drogi i skrzydłami zdobywać przestrzeń.
Ale czuję w sobie boski podmuch,         
z łona ziemi przybyły.
I idę, i nie zatrzymuję się, by się połączyć
niepostrzeżenie i całkowicie ze świtem, który
błyszczącą falą nadciąga…

11.03.2015


OGRÓD Z  ŻÓŁTYCH  RÓŻ

Zasnęłam w ogrodzie
                               z żółtych róż.
Ciemna chmura zawisła nad nimi.
Zaczęło padać.
Potem róże stały się białe,
potem – różowe,
potem – czerwone.
Spociłam się.
                        Otworzyłam oczy.
Kropla krwi w sercu
                           żółtej róży
                                        obok mnie!…
Kropla szaleństwa, która wyssała ostatnie
                                                            siły!…


Przekład z języka bułgarskiego
Teresa Moszczyńska-Lazarowa

Walentina Atanasowa – mieszka w Plewenie, Bułgaria. Ukończyła Instytut dla przyszłych pracowników kultury i oświaty w Warnie. Przez długie lata pracowała jako specjalista bibliotekoznawstwa. Autorka 18 tomików wierszy m.in. „Lustro rzeki”, „Sezon czułości”, „Milczenie traw”. Pisze również książki dla dzieci. Jej wiersze zostały przełożone na język rosyjski, angielski, macedoński i in. Laureatka kilku bułgarskich i międzynarodowych nagród literackich. Członek Związku Literatów Bułgarskich.

___________________________

4.

STEFAN MITEW

DŁUGA PODRÓŻ

Po tylu latach
powrócę do stron rodzinnych.
Do taty – umęczonego niczym Syzyf –
zgiętego pod ciężarem samotności.
Do krzyża zranionego przez ciszę, w której     
uśmiecha się wciąż młoda mama.
Do mojego dzieciństwa – świecącej kuli,
które wskazało mi Drogę.
Do istot, którym obiecałem dobro.
Do wyblakłego od  niewypowiadania
„Jednak wróciłeś, bracie!”
Do męskiego świętowania – do dna
kieliszka, do dna spojrzenia
bez dna…
Tam, do tamtego świata,
gdzie latałem razem z latającymi
i upadałem z upadającymi…

Podróż będzie długa,
ale ty, serce, dasz radę udźwignąć ten ciężar
bijąc do ostatniej kropli krwi.
Dopiero wtedy
na ziemi uklęknę przed swoim Losem
i przyznam z trudem:
Miałeś rację …

Jakże ciąży, ciąży aż do utraty tchu          
tamta zimna otchłań za moimi plecami –
między paleniskiem
i rozproszonym
żarem.
Top of Form

Bottom of Form

UWIERZ

Zerwij ten dzień jak różę
i tchnij jej aromat w mroczne dni i pory roku.
Po tylu wypowiedzianych „pas!“ niech będzie atutem
i zabij nim rdzawy krzyk utraconych marzeń.
Nie nazywaj życia „okradzionym”
jeśli wzgardziłeś ścieżkami, wybranymi przez Boga.   
Nie oczekuj ukłonów, nagród,
jeśli odkryłeś gwiezdny lek na ludzkie rany.      
Nie przeklinaj bezdusznej Karmy –
nawet gdy upadasz  i piasek w ustach chrzęści…
Spraw sobie najjaśniejszy dar –
dar latania i wiary, nawet wtedy gdy serce kłuje…               
Tej nocy… być może ostatniej –
oddaj się cały, śpiewaj, nie szczędź miłości,
życz nadziejom by błogosławione były…                   
I uwierz, że to wszystko jest do szaleństwa cudowne.       


***

SENSżycia
jest syntezą dwóch
boskich wskazań:         
TWÓRZ i KOCHAJ.
A może zrobimy                     
z wszystkiego co zostało
najlepszej jakości emulsję chemiczną
do oczyszczenia tych posłań –          
niech błyszczą …       

A może by tak z całej reszty                     
Zrobić


Przekład z języka bułgarskiego
Teresa Moszczyńska-Lazarowa

Stefan Mitew – urodził się 20 lipca 1949 r. we wsi Mogilino, woj. Ruse, Bułgaria. Obecnie mieszka w Gornych Orjachowicach. Malarz, muzyk. Autor kilku tomików wierszy i opowiadań, m.in. „Tchnienie dnia”, „Jeżeli Bóg zaśnie”, „Wieczorne pogaduszki”, „Oko w raju”, „Zbłąkane struny”, „Taniec bez końca”, „Między brzegiem a niebem”, „Niebiańskie historie”. Członek Związku Literatów Bułgarskich.

___________________________

5.

DIANA STEFANOWA

* * *

Szept zagadkowego lasu,
               oświetlonego
dwoma pierścieniami księżyca-źrenicami.
               Nocne cienie –                        
sny, które zawładnęły moją twarzą.   
               Nie drżyj z zimna
        i nie snuj się jak we śnie.
Moje usta są palącym się kominkiem.
……………………………………………………
Och, gdybyś choć na chwilę
               zajrzał za kurtynę rzęs.


PRZEBŁYSK

Przestań pytać о sens                                   
i co noc tlić się jak świeca           
nad swoimi wątpliwościami.    
Czy ocean zatopi słońce,
czy słońce gorącym żarem
swojej duszy go wypije?
…………………………………
Będziemy tworzyć i błądzić, dopóki jesteśmy żywi.  
Niektórzy nas potępią, inni ich osądzą.


* * *

Jak w ciemnej wodzie w tobie się przeglądam,
moja ziemio, czarodziejko.
Ścieram w dłoniach grudkę ziemi –
to tylko proch!             
Wiatr jak ptak drapieżny je porywa ,
ale czuję je – są żywe.
Rodzicielko miła, czarodziejko,
jak zaczarowana snuję się
wśród nocnych cieni i cudownych dźwięków.
Przyglądam się tobie – niespokojna i śmiała,
a czasami – pokornie zdumiona.
Gdy zmęczenie zagości w oczach,
położę się wśród twoich wonnych traw.              
Wschodzące światło              
rosą w nowy dzień mnie obudzi…
Ale dlaczego czasami czuję, że
czas jak zły sęp na mnie czycha      
i przybliża mnie do ciebie.
Rodzicielko miła, czarodziejko,
w którym momencie twojej wieczności
w jasnym kolor się zamienię?…


Przekład z języka bułgarskiego
Teresa Moszczyńska-Lazarowa

Diana Stefanowa – urodziła się 20.02.1950 r. we wsi Kruszeto, woj. Wielkie Tyrnowo, Bułgaria. Wiersze publikowała w bułgarskiej prasie literackiej. W jej twórczości dominuje miłość do ziemi, natury i człowieka. Wierzy, że słowo to światło, powietrze i życie – odradza ono duszę człowieka. Jest autorką tomiku poetyckiego „Światło i otchłań” (2017).

___________________________

6.

WIOLETA SOLNIKOWA


I. WIERSZE


*  *  *

Twoje oczy –
miłość i pragnienie.
Twoje ręce –
siła i namiętność.
W twojej duszy
rodzi się pieśń,
w twoim sercu –
ja.


*  *  *

Po chwili
znikniesz z moich oczu.
Zimny deszcz
mnie ogarnie.
Będę czekać na ranek,
gdy słońce
i twój głos
ogrzeją całą ziemię
i mnie.


II. HAIKU


*  *  *

Głosy ptaków.
Rozwidnia się
w gałęziach drzewa.

*  *  *

Pączek róży.
Pierwszy uśmiech
dla słońca.

*  *  *

Koronki –
ciepło rąk
mamy.


*  *  *

Mała kaplica –
pokora
i jasna cisza.


*  *  *

Kałuża na drodze –
okno
ku niebu.


Przekład z języka bułgarskiego
Łyczezar Seliaszki
     

Wioleta Solnikowa – urodziła się 24.09.1941 r. w Bułgarii. Z zawodu jest pielęgniarką. Mieszka we wsi Wyrbowka. Opublikowała wiele tytułów w bułgarskiej prasie. Jest laureatką nagród bułgarskich i międzynarodowych. Wydała dwa tomiki wierszy (haiku): „Szklanka światła” oraz „Przebudzone gniazda”.
Jest członkiem Bułgarskiego Związku Haiku.


(opr. PMN)

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko