Zofia Maria Smalewska – Zabawa w remizie

0
111
Zabawa ludowa! – Ech wspomnieć wypada.
Niejedna spódnica faldy rozwinęła,
dziewkom gorsety poluźniła, wstążki poplątała.
Ich widok chłopakom pasy powyrywał.

Śmigały trzewiczki, stukały obcasy,
o podłogę waliły czyniąc wielki zamęt.
Hołubce, podskoki i wszelakie śpiewki,
byle było wesoło, byle ostro było.

Od głośnej muzyki cała wieś dudniła,
z kręćków, obertasów, kurz walił w powałę.
Czas swawoli i tańców uciesznych przemijał,
jak rozniecony pożar serc zuchwałej młodości.

Czas za krótkiej nocy, spóźnionego poranka
i wspomnienie rzewliwej miłości

na sianku?
Wiejskie spocone portrety, uśmiechnięte twarze
zabarwione rumieńcem rozlanym wokoło.

Wiejska zabawa w remizie z orkiestrą dętą.
Na luzie, na ludową nutę, na uciechę dziewek.
Zabawa młodości, wieś taką…

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko