Nikos Chadzinikolau – Cielesne zachcianki

0
193
Po raz pierwszy miała ochotę,
gdy poczuła łagodny świst jaskółki,
potem zerwała czterolistną koniczynkę
i włożyła za stanik.
Zycie nie jest mozaiką niewiadomych – pomyślała
i pobiegła do tramwaju.
Przystojny pan chwycił ją za rękę,
nieśmiało dotknął jej piersi.
Zarumieniła się, aż sutki przebiły bluzkę.
– Co pan robi – wyszeptała –
ja nie jestem taka.
– Ja też nie! – odpowiedział przystojny pan.
– Skoro tak, zapraszam pana do siebie.
– Z radością, bo też mam ochotę jak ty.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko