Zbigniew Jerzyna – Jawność

0
46
Kochaliśmy się jawnie Przy lampie odkrytej
Odlegli coraz bardziej Bardziej powiązani
Tym światłem rozszeptanym wieloma głosami
Choć pokój był zamknięty na ostatnią gwiazdę

I nic nas nie trwożyło Nawet krzyż okienny
Nawet noc budująca coraz słodsze piętno

Tylko jedno: ci obcy ludzie – Nasze Oczy

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko