Krzysztof Lubczyński – Poczęcie, narodziny i życie „Popiołu i diamentu”

0
44

Krzysztof Lubczyński


Poczęcie, narodziny i życie „Popiołu i diamentu”

Jest to niewątpliwie najbardziej kultowy film w dziejach polskiego kina. „Popiół diament” Andrzeja Wajdy z 1958 roku był naówczas wydarzeniem tyleż artystycznym co ideowo-politycznym i symbolicznym. Był wydarzeniem z kręgu polskiej symboliki narodowej. Z kręgu polskich doświadczeń i uczuciowości. Powstał ze skłamanej, a przy tym nie najlepszej literacko powieści Jerzego Andrzejewskiego, ale szybko zaczął żyć swoim wyłącznym życiem. Nadała mu je tragiczna i gorzka legenda Armii Krajowej, pokazana w kontrapunkcie do ducha czasów stalinowskich. Poniosła go też jak na skrzydłach zjawiskowa kreacja Zbigniewa (powszechnie zwanego Zbyszkiem) Cybulskiego.Krytycy filmu, z lewa, z prawa i innych kierunków zarzucali mu fałsz w obrazie Polski maja 1945 roku. Ale też wartość dzieła Wajdy nie polega na jego zgodności z jakimkolwiek obrazem podręcznikowym tych czasów. „Popiół i diament”, jeśli dziś jest dokumentem, to nie dokumentem sensu stricte, lecz sensu largo – jako dokument ducha polskiego i jego meandrów, tak co do samego tworzywa filmu, jak i dyskusji, która się wokół filmu rozpętała i czasami odzywa się nawet dziś.

Świetny historyk kina z Uniwersytetu Gdańskiego, Krzysztof Kornacki (autor interesującej książki o obrazie katolicyzmu w polskim kinie) napisał o filmie Wajdy prawdziwe opus magnum, jego ponad czterystustronicową monografię. Już sam zamysł, wymagający benedyktyńskiej pracy, szperania w niezliczonych źródłach, godny jest szacunku. Takie publikacje co prawda już powstawały. Np. Grzegorz Królikiewicz napisał kilka monografii filmów, m.in. „Generała” Bustera Keatona, „Rozmowy” Francisa Forda Coppoli czy „Oto jest głowa zdrajcy” Freda Zinnemanna. Jednak Królikiewicz skoncentrował się na samej fakturze dzieł, na ich stronie formalno-artystycznej. Kornacki ujął temat panoramicznie, całościowo. Ukazał, krok po kroku historię pomysłu, poczęcia, narodzin i życia „Popiołu i diamentu”, od pierwszych literackich prac przygotowawczych, poprzez okres zdjęć i montażu aż po reakcje polityczne i krytyczne na film. Przy czym autor nie żałuje czytelnikowi nawet takich szczegółów – nie mających znaczenia z punktu widzenia efektu jakim jest film, który ostatecznie powstał – jak np. niezrealizowane plany obsadowe. Takie detale dają tylko autorzy piszący con amore. Wszystko to na bogatym tle politycznym, społecznym, psychologicznym tamtych czasów i z dodatkiem bogatej ikonografii, co zbliża publikację do formy albumowej. Dla wszystkich miłośników kina artystycznego – wyśmienita lektura.

Krzysztof Kornacki – „Popiół i diament Andrzeja Wajdy”, Słowo/Obraz Terytoria, Gdańsk 2011

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko