Krystyna Cel – Liryczno-malarska pieśń morskich fal

0
157

Album Morze w poezji i malarstwie autorstwa Stanisława Nyczaja i Marii Wollenberg-Kluzy potwierdza znaną ze starożytności sentencję greckiego poety Symonidesa z Keos: „Malarstwo jest milczącą poezją, a poezja – mówiącym malarstwem”. Te dwie dziedziny sztuki korespondując ze sobą wspaniale się dopełniają i przenikają. Odbiorca ma możliwość odnajdywania w nich pola do estetycznych doznań, jakie przynieść mogą słowo i obraz.

Utwory poetyckie S. Nyczaja (jest ich XXIV) nie mają tu tytułów, ponumerowane jak starożytne pieśni. Zapewne w zamyśle autora było ułożenie ich w pewną całość, w tym z góry już zamierzonym temacie. Całość aż prosi, by nazwać ją liryczną pieśnią morskich fal i głębin. Obrazy malarskie M. Wollenberg-Kluzy bogactwem kolorystyki morza w różnych porach dnia i roku dopełniają piękno natury i żywiołu zmieniającymi się światłem i barwą.

Morze stanowi niemałą inspirację dla twórców, fascynuje zarówno spokojem, jak i żywiołem morskich fal, a oddalony horyzont sprzyja refleksji. Ma więc morze swój romantyzm i swoją magię pobudzającą wyobraźnię. „Dlaczego widok morza jest nam tak nieskończenie i wiecznie miły? Bo morze ukonkretnia jednocześnie idee ogromu i ruchu” – to słowa Charlesa Baudelaire’a. Przyjrzyjmy się zatem lirykom i obrazom szukając w nich miejsca dla własnej wyobraźni.
Już w pierwszym liryku idąc za inspiracją poety mamy ten wspaniały żywioł morza u swoich stóp. Stoimy przecież u jego brzegów – jest więc ów żywioł pokorny. Ale to tylko złudzenie, bo to my odczuwamy w samych sobie właśnie tę pokorę wobec bezmiaru wód i potęgi żywiołu. To w nas zmagają się owe przypływy i odpływy morskich fal, raz boleśnie raniąc, raz kojąc, ale nic nie może zaprzeczyć ich groźnego niekiedy piękna:

Nie bój się sztormu włosów nad czołem!
Fale morza – łagodne
Gorsze te, co w nas rosną
i kipią tak bezbrzeżnie,
że ledwo słońce zdąży o zachodzie widzenia
przytrzymać je silnym promieniem

Temu lirykowi towarzyszy obraz zatytułowany Odaliska Bałtyku – piękna kobieta z rozwianym włosem zanurzona w morskiej toni zmaga się z żywiołem. Tak najogólniej wyraziłabym tu jego temat, bo obraz ten ma swój symboliczny wymiar, co też sugeruje i tytuł. Możemy się więc zastanawiać, jakie jeszcze inne ukryte sensy przynosi.

Podmiot liryczny prowadzi czytelnika na coraz to inny morski brzeg (bałtycki, czarnomorski, śródziemnomorski czy inny jeszcze bardziej odległy) w nadziei, że wraz z nim zaspokoi „ssący pod powiekami głód, podziw / niczym zrąb skalny wzrosłego zachwytu” może po to, by:

Przeliczyć na nowo ziarna Złotych Piasków,
zakraść się w łaski boskiego Olimpu
i wspiąć na strome, kolące błękit,
skalne wysepki zatoki Ha Long

Swoje doznania i doświadczenia morskich krajobrazów, swoje morskie „wniebozapatrzenia” przeżywa podmiot po raz kolejny, co udziela się odbiorcy.

Ale te morskie głębiny tylko z pozoru są tak piękne, bo niosą w sobie „rdzawo-brunatne łuny trujących gazów” i nie tylko”. Obnażone z tych swoich rzadko już lazurowych powierzchni mieszczą w sobie ponure dzieło człowieka niszczącego środowisko. Morskie fale, nawet te najbardziej wzburzone, są wobec tych lekkomyślnych działań – bezsilne. I jedynie „wyrzutem czarnej mazi na brzeg”, na plażę mogą wziąć jakiś odwet. Na obrazie Afrodyta towarzyszącym temu lirykowi pojawiają się na tle morskiego żywiołu postacie kobiety i mężczyzny. Zasmucone, zamyślone mają opuszczone głowy i chyba załamują ręce. Symbolika tego obrazu może mieć wiele odcieni, podobnie jak i barwy, jedne przechodzące w drugie, jak morskie skłębione fale. Czy Afrodyta, co wyłoniła się przecież z morskiej piany, mogłaby dziś w pełni zachwycać się tą niegdysiejszą krystaliczną głębiną?

Wiele refleksji nasunie się w czasie obcowania z tym ładnie wydanym albumem wiążącym piękne poetyckie słowo z malarską wizją, których szczęśliwym adresatem jest – morze.

Krystyna Cel

Stanisław Nyczaj, Morze w poezji i malarstwie; obrazy Marii Wollenberg-Kluzy, Kielce 2021, Oficyna Wydawnicza „STON 2”, s. 90.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko