Urszula M. Benka – Wiersz zasmarkany

0
256
Fot. Aleksander Figura

Radość, szedł i szedł tłum młodzieży
Z hasłami obrony klimatu
Machaliśmy rękami gestem przekazywaliśmy pocałunki
I nagle chłód
Więc to już się zaczyna

Staję
Jakiś skowyt, szloch w piersi
I nie miałam gdzie się wypłakać na ulicy
Chusteczki higieniczne z lasów Amazonii Bengalu tajgi
Żeby ocierać łzy

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko