Zbigniew Jerzyna – Ból

1
101
Ból nas ożywia. Nawet ze snu budzi.
I z sennych zwierząt wywołuje ludzi.

Ból nas ożywia. Kwitnie jego kościół.
Pustkę wypełnia potrzebą miłości.

Ból nas ożywia. Waży jego dotyk.
To on przewraca w nas wieżę głupoty.

Ból na ożywia. Każdą twarz rani.
Każdym spojrzeniem, słowem, zawołaniem.

Ból nas ożywia. Jego nerwy – cienie.
Co się podnoszą jak krzyk pod milczeniem.

Ból na ożywia. Rzeźbi nasze twarze.
Daje nam miejsce godne pośród zdarzeń.

– – – – – – – – – – – — – – – – – – – – –

Ból nas ożywia. Lecz gdy za wiele
– Mąkę rozpaczy…

Reklama

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko