Leszek Żuliński – Moje dorzecza

0
216

Przeze mnie płynie rzeka Faust,
do której nie śpieszy się wejść Heraklit.

Heraklit nie ma złudzeń:
kto nie łowi chwili,
nie złowi minionej ryby
klęski.

Przeze mnie płynie rzeka Styks,
Charon z ironią kiwa na mnie palcem

ale usta zagryza;
gdyby je otworzył,
pokazałaby się Wielka Pirania
Losu.

Przeze mnie płynie rzeka Lilpopo,
czysta abstrakcja powodu i sensu;

to słowo w języku tubylców
znaczy tyle, co ferdydurke
w języku
Polaków.

Przeze mnie płynie Wisła
spienionej krwi,

mozolnie wspina się licznymi
meandrami pod górę,
przez deltę ust wysącza się ciemną
strużką…

W niedorzeczności mych dorzeczy
nic już nie płynie, tylko skrzeczy.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko