Z cyklu miniatur Marka Ławrynowicza – Pan Pasikonik

0
112

Marek Ławrynowicz

Pan Pasikonik

 

Spodnie


makowski6487

         Do pana Pasikonika przyszedł sąsiad, pan Jacuś. Pan Jacuś jest znanym na Ursynowie euroentuzjastą toteż pan Pasikonik nie zdziwił się, gdy sąsiad entuzjastycznie wkroczył do jego mieszkania i zawołał:

 – Panie Pasikonik jest pan w jądrze czy nie?

 – Ale w jakim jądrze? – spytał zdezorientowany pan Pasikonik.

 – W twardym jądrze Unii Europejskiej.

 – A bo ja wiem… – rzekł pan Pasikonik, który wiedział, że jest w swoim mieszkaniu, a nad resztą się nie zastanawiał.

 – Za to ja wiem! – pan Jacuś uniósł tryumfalnie palec w górę. – Jest pan na peryferiach, czyli na kompletnym europejskim zadupiu! Oto, do czego doprowadziło pana siedzenie na balkonie i patrzenie w niebo.

 – To co teraz robić? – zafrasował się pan Pasikonik.

 – Tylko jedno. –rzekł pan Jacuś. – Musi pan paść na kolana, a następnie na tych kolanach udać się do Brukseli. Idę. Musze o tym zawiadomić całą klatkę schodową.

         I pan Jacuś wybiegł entuzjastycznie na korytarz.

         Pan Pasikonik zamyślił się głęboko. Paść na kolana to nic trudnego, co tydzień robił to w kościele, ale iść na kolanach do Brukseli…

 – Ja bym może i wytrzymał – myślał pan Pasikonik – Ale spodnie nie wytrzymają.

Jednak czy czas żałować spodni, gdy płoną lasy? Gdyby tak naszyć skórzane łaty na kolana… Pan Pasikonik myślał i myślał, aż strasznie się tym zmęczył. Poszedł na balkon i zapatrzył się w niebo. Było ciepło i przyjemnie.

 – W gruncie rzeczy lubię to moje zadupie. – stwierdził. – A to jądro takie twarde i tak daleko…

         Rozsiadł się wygodnie i pogrążył się w trwaniu na z góry upatrzonych pozycjach.

 

 

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko