Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

0
70

Rekomendacje książkowe Krzysztofa Lubczyńskiego

 

Przygody księdza Skargi


Podstawowe skojarzenie z postacią księdza Piotra Skargi (1536-1612), to słynny obraz Jana Matejki „Kazanie sejmowe”, dziesiątki razy reprodukowany w podręcznikach, publikacjach historycznych czy w prasie. Przedstawia Skargę z wzniesionymi ramionami, głoszącego kazanie do kręgu wielmożów i posłów, na którego tle odznacza się usytuowana w lewym dolnym rogu obrazu jaskrawopurpurowa postać kardynała Stanisława Hozjusza, duchowego ojca kontrreformacji. Krakowianie i turyści mogą też odwiedzić grób Skargi w podziemiu kościoła św. Piotra i Pawła przy ulicy Grodzkiej i zobaczyć tuż obok kolumnę z jego figurą.Postać tego wybitnego kaznodziei i jezuity, obdarzonego niewątpliwie darem przenikliwego przeczuwania przyszłości, może się z jednej strony wydawać wdzięcznym tematem dla opowieści, z drugiej, tak jednoznaczne ideowo postacie trudno przedstawiać ciekawie, czyli wielostronnie i prawdziwie, bez popadania w pułapki hagiografii, jeśli się je lubi, lub paszkwilu czy pamfletu, jeśli jest przeciwnie.


Krzysztof Koehler (ur. 1963), historyk literatury, poeta, eseista, w latach 2006-2011 dyrektor TVP Kultura fascynuje się postaciami z kręgu polskiego Złotego Wieku, renesansowego humanizmu, polską literaturą – jak ją sam określa – „epoki klasycznej” czyli XVI-XIX wieku. Kilka lat temu wydał książkę o innej wybitnej postaci tej epoki, Stanisławie Orzechowskim, księdzu, a potem ex-księdzu, który był jednym z najwybitniejszych myślicieli politycznych swej epoki. Przyznam, że ją przegapiłem, ale jeżeli jest napisana w podobnie pasjonujący i barwny sposób jak rzecz o Skardze, to nadrobię tę zaległość z prawdziwą przyjemnością.


Warto pamiętać, że skarga nie został kolejnym świętym Piotrem. Był duchownym o temperamencie wojowniczego publicysty, jednym z szermierzy kontrreformacji. A jednocześnie, mimo religijnego języka i obrony katolicyzmu przed heretykami, był także bardzo świecki w nurcie swych zainteresowań i troski o państwo. Bieg jego życia, choć spędził je w sutannie jezuity, był dynamiczny, barwny i pełen dramatycznych okoliczności. Koehler snuje o nim opowieść opartą o źródła naukowe, ale i – jak na opowieść przystało – rozwija ją swobodnie, barwnie, fragmentami niemal przygodowo. By tak rzec – w pełni literackim torem. A w tle – barwna, choć jeszcze niezbyt burzliwa historia Rzeczypospolitej. Z ułudą bezpieczeństwa. Prawdziwa burza dopiero się zacznie. Po śmierci Skargi. Zgodnie z jego przewidywaniem.


Krzysztof Koehler – „Boży podżegacz. Opowieść o Piotrze Skardze”, Wyd. Sic!, Warszawa 2012, okładka twarda, stron 344, (brak danych o ISBN)

 



Bunin przeczytany na nowo


Iwan Bunin (1870-1953) – jedyny z wielkich przedrewolucyjnej literatury rosyjskiej, który otrzymał Literacką Nagrodę Nobla (1933). Dostojewski, Gogol, Lermontow, czy Turgieniew zmarli przed jej ustanowieniem, ale Czechowa (zm. 1904) i Lwa Tołstoja (zm.1910) – ominęła, choć w pełni na nią zasługiwali, bardziej niż pierwsi nobliści


Iwan Bunin był tylko o 10 lat młodszy o Czechowa, ale przeżył go o pół wieku i zmarł na emigracji w Paryżu w roku śmierci Stalina. Stąd jego doświadczenie – obserwacyjne – jest bogatsze o Rewolucję 1917 roku i to co nastąpiło po niej.


Jego pisarski styl nie miał w sobie genialnego szaleństwa Dostojewskiego i Gogola, potęgi ich artystycznych wizji. Nie był, jak oni, „świętym wariatem”, jeźdźcem wizjonerskiej apokalipsy. Nie był, jak Dostojewski, odkrywcą „ciemnej rzeki” w naturze człowieka i labiryncie społeczeństwa, ani fenomenalnym szydercą jak Gogol. Nie miał rozmachu epickiego twórcy „Wojny i pokoju”. Jego prozę charakteryzuje natomiast inteligencka, a przy tym trochę „nierosyjska” lekkość stylu, mniejsza dawka sutej rosyjskiej frazy i słaba obecność nuty „mesjanistycznej”. Bunin był być może najbardziej europejskim z rosyjskich pisarzy, choć w jego prozie silny jest nurt nostalgii za dawną, utraconą Rosją, połączony z tęsknotą za jej patriarchalnym życiem. Opowiadania – zaprezentowane (kilka po raz pierwszy, inne w nowym przekładzie) w zbiorze przez tłumaczkę jego prozy i autorkę wyboru oraz opracowania tomu, Renatę Lis – są na ogół krótkimi formami ukazującymi sceny z życia rosyjskiego, w których pisarz świetnie podpatrzył ludzką prywatność, doznania jednostek, klimat realiów społecznych i środowiskowych. Ich styl jest oszczędny, lakoniczny, często bez dążności do wyrazistej pointy. Często też nie mają zamkniętej formy klasycznego opowiadania czy noweli – jak u Czechowa, mistrza realizmu przetworzonego w formę genialnych, fantasmagoryjnych kapsuł – i są jakby fragmentami wyrwanymi z nurtu życia, mającymi swobodną, jakby impresjonistyczną formę, nieraz z dodatkiem akcentów felietonowymi, reporterskich, z wyraźnymi, bezpośrednimi, niemal dziennikarskimi nawiązaniami do niefikcyjnej rzeczywistości. Druga część tomu, „Nieszczęsne dni” (dziennik z lat 1918-1919) jest lekturą nie mniej pasjonującą niż opowiadania. Tom opatrzony jest przygotowanymi przez Renatę Lis objaśnieniami tłumacza, kalendarium życia pisarza oraz jej wybornym, błyskotliwym esejem „Dwa zegarki Iwana Bunina”. Proza Iwana Bunina była już tłumaczona na język polski i ukazywała się tu i owdzie, jako osobne opowiadania czy w zbiorach nowelistyki rosyjskiej (choć był także autorem kilku powieści, w tym autobiograficznego „Życia Arseniewa”). Jednak dopiero znakomita inicjatywa Wydawnictwa Sic! i praca dokonana przez Renatę Lis, daje czytelnikowi możliwość pełnego spotkania z tym wspaniałym prozaikiem dawnej Rosji.

 

 

Iwan Bunin – „Późna godzina. Opowiadania emigracyjne i „Nieszczęsne dni” (Dziennik z lat 1918-1919)”, Wybór, przekłady i komentarze Renaty Lis, Wyd. Sic! Warszawa 2012 (okładka twarda, 360 str.)


Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko