Jerzy Granowski – Kadry doskonale skończone

0
76

Jerzy Granowski – Kadry doskonale skończone

Recenzja książki

„Czasem oglądam filmy nieuważnie” – Alicja Knop

 

 

Wziąłem ją do ręki i poczułem pod palcami przyjemną fakturę twardej oprawy. Okładka książki przyciągnęła mój wzrok i zapewne też skupi uwagę potencjalnego czytelnika, który chciałby ją mieć w swoich bibliotecznych zbiorach. Mowa o tomiku poetyckim Alicji Knop zatytułowanym „Czasem oglądam filmy nieuważnie”, wydanej przez Oficynę Wydawniczą Tysiąclecia w Gdańsku.

„Opakowanie towaru” profesjonalne, a co w środku? Poezja! Piękne liryki, świadczące o dojrzałości twórczej poetki, mimo że jest to tomik debiutancki. Radość czytania i zgłębiania treści tych poetyckich kadrów przypomina siedzenie w gdyńskim fotoplastykonie, gdzie przez soczewki okularów podziwiamy zmieniające się obrazy.

Tu „Trzcina” skojarzyć się może z bólem, rumem, tańczącym derwiszem, czy nawet dzikusem, który nie poznał smaku wina. Zobaczyć można „Marnotrawstwo” czasu, poddając się w ciepłym ogrodzie słodkiemu nieróbstwu, a ten co nad nami nie chce się ujawnić, nawet wtedy, gdy łapiemy słońce do dzbana na wieczorną herbatkę z rumem, siedząc przy innym świetle.

Poetka w bardzo wysublimowany sposób wykorzystuje obrazy miejsc, które zapamiętała, podróżując nie tylko po Włoszech. Zapewne duże wrażenie zrobiła na niej kultura, sztuka i architektura dawnych włoskich mistrzów, którzy zainspirowali autorkę do napisania poetyckich wersów.

Szczególne miejsce w Orvieto na Umbrii to „Pozzo di San Patrizio” – studnia głęboka na 62 m i prawie 13, 5 m szerokości, nad którą prawdopodobnie modlił się św. Patryk, a którą kazał wydrążyć w skale papież Klemens VII w 1527 roku by zapewnić miastu wodę w razie oblężenia przez wojska cesarskie.

 

(…)

„jak nie studnia, to jakiś inny prospekt

a mnie chce się tej kawy jakbym była naga

choć wszystkie miasteczka w Umbrii są do siebie podobne

my przecież nie chcemy się powtarzać

            kiedy ulegam

omdlewam ukradkiem

ty wchodzisz w dół

            ja w górę

niech cię nie zmyli pozór, że weszliśmy razem w jedno

 

Kto poznał choćby namiastkę historii tego zabytku będzie wiedział, że wchodzący do niego i z niego wychodzący nie spotkają się. Końcówka wiersza pachnie trochę erotyzmem to tylko może świadczyć o niespełnionym uczuciu, jako że drogi kochanków zawsze się rozmijają. Inaczej prezentuje się historia w wierszu „Spotkanie”, gdzie:

 

(…)

Wszystko zaczęło się od śmierci gwiazdy

cisza trwa po ciemniejszej stronie błękitu

powoli zagłębiamy się w jej dotyku i

w każdym szczególe milczenia

 

(…)

jestem głodna, a ty chcesz mnie nakarmić

perłą wyhodowaną w Dziwnych Myślach

 

tylko jej nie oprawiaj. Chcę byś mógł mi się pokazać

Tutaj. In statu nascendi” (Łac., dosł. „w stanie rodzenia się”)

           

            W domyśle czytam o narodzinach miłości dwojga osób. To przyjemność zanurzyć się w kadry poezji, które nawiązują do relacji damsko-męskich. Poetka w bardzo delikatny sposób wkracza na ten grunt i subtelnie wciąga w grę słów czytelnika. Zależność tą odkrywamy w wielu wierszach, m.in. w miniaturze:

„Powrót do raju

 

Wtenczas nie uważałam

jak mówiłeś

to jabłko jest za małe

 

teraz myślę

że to był udany dzień”

 

Wiersze Alicji Knop nie biorą się z przypadku. Są one przemyślane, dojrzałe i pełne ekspresji. Wpływ na to ma zapewne wnikliwa obserwacja otoczenia, w którym w danej chwili ona się znajduje. Śmiem twierdzić, że temperament lub gwałtowna reakcja na piękno natury i kulturową przestrzeń jest dla niej inspiracją tworzenia. Jeśli autorka przypadkiem nie potrafi przelać swoich twórczych emocji na papier to z powodzeniem wyrazi je malując olejny obraz, z których „Zachód słońca w Prowansji” zdobi okładkę.

Poetka potrafi też puścić czytelnikowi „Perskie Oko” i przyznaje: „Czasem oglądam filmy nieuważnie”:

 

(…)

„nawet we śnie jak niegdyś w czasach tajemnic

rozdzielam ścianą myśli

ważę”

(…)

”moc silniejszą od zmysłów

będąc w ciele

są poza nim

nerwami ambry”

 

Tytuł wiersza i książki o nieuważnym oglądaniu filmów przeczy temu co znajdujemy w książce, bowiem kadry tej opowieści – wiersze są doskonale skończonymi obrazami. Właśnie do ich przeczytania serdecznie państwa zachęcam.

Jerzy Granowski


Czasem oglądam filmy nieuważnie” – Alicja Knop

Redakcja – Andrzej Fac

Projekt okładki i skład komputerowy – Anna Maria Czarzasta

Obraz na okładce: „Zachód słońca w Prowansji” – Alicja Knop

Wydawca: Oficyna wydawnicza Tysiąclecia Gdańsk 2012

Okładka twarda, stron – 56

ISBN 978-83-934228-4-5

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko