Anna Andrych – KORA

0
308

Pamięci Olgi Sipowicz

planety pozowały do twojego wszechświata
odeszłaś tuż po zaćmieniu
Księżyca w pełni
najgłębszą czerwienią w tarczy Słońca
zastygłą skrzydłem Anioła
Mars podpłynął blisko jak nigdy wcześniej
razem z Księżycem odprowadzał Ciebie
krakowskim spleenem
Erik Satie zadbał abyś poczuła się
like in Heaven

a ostatni namalowany obraz zachował
moc Twojej wiary

czekałam na wiatr
by usłyszeć w nim Twój głos
ale odwróciłaś się i wtedy żal
zaskowyczał we mnie

planety nadal szaleją
tylko na ziemi
wolno płyną łodzie
przyglądają się jak w zieleni łąk
konie spokojnie się pasą

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko