Tag: proza
Janina Jolanta Jurek – Najważniejszy sen Hortensji – opowiadanie
Tym razem Hortensja postanowiła nie zwlekać dłużej z podjęciem decyzji, która kiełkowała w niej od dawna: Namalować sen. Ten sen. Kiedy rozmyślała, jakich farb...
Elżbieta Leśniak – na niby i naprawdę (fatamorgana i pustynia)
***
…niby każda matka i każdy ojciec kochają bezwarunkowo. niby dom tworzą ludzie. zamykam drzwi. wchodzę do domu pełnego na niby i naprawdę. stoję w...
Mirosław Prandota – ŚCIANA*
Po upalnym dniu nastała duszna noc. Major Horton znowu miał trudności z zaśnięciem, myślał przez chwilę o zamknięciu okien, co oddaliłoby upojny zapach kwiatów...
Roman Lis – HOMOLOGIA STRUKTUR SAMOZMIENNYCH
PROLOG
Jakieś czterdzieści lat temu zadzwonił do mnie niejaki Roman Lis ze Szczecina, który zaprosił mnie do wstąpienia do swojej partii, którą tworzył z osób...
Zygmunt Janikowski – Ele mele dutki
Widok emerytów okupujących ławki w miejskich parkach i na zielonych skwerach małych miasteczek, nie jest nikomu obcy. Był to kiedyś popularny temat wśród fotografów i...
Józef Hen – Do was i od was
ZBLIŻAŁA SIĘ PÓŁNOC, kiedy myśl powędrowała – nie wiem jaką drogą – do śmierci Boya we Lwowie. Zrezygnował z ucieczki przed Hitlerem, z...
Jan Adam Borzęcki – Piekielne zacisze
Stefan wrócił. Wszedł do baraku, rzucił torbę na łóżko, umył ręce i twarz, a potem usiadł przy stole przy którym towarzystwo grało w pokera....
Zofia Maria Smalewska – OPĘTANIE – Opowiadanie (historia prawdziwa)
Otwieram stary sztambuch mojej babki Rozalii. Przeleżał niezauważony na strychu, na dnie w starym kufrze przez kilkadziesiąt lat. Nic dziwnego zatem, że dla mojego...
Ewa Weremko – Papierowa mgła
Wydaje mi się, że jestem ostatnim reliktem przeszłości - nienazwanego czasu. Reliktem nietrwałym, niepewnym, przemykającym razem z mgłą. Unoszę się czasem wokół szklanych pudełek,...
Mateusz Chról – Ludzie Zachodu
Około ósmej nad ranem kamień przestrzelił kruchą szybę w pustym już mieszkaniu. Światło świeżego, porannego słońca rozpraszało się na drobinach kurzu, tworząc snop –...








