Strona główna Tagi Proza

Tag: proza

Franciszek Czekierda – SPRZECZNOŚCI I PARADOKSY

W eseju Antynomie i paradoksy w literaturze na wybranych przykładach (pisarze.pl nr 448 i 449 z 2020 roku) zarysowałem sprzeczności w poezji i prozie....

Janina Jolanta Jurek – Więź

opowiadanie Kiedy Malwina zobaczyła na trawie pod rynną jego gołe ciało, nie do końca zdawała sobie sprawę w co się pakuje zabierając go do domu....

Bohdan Wrocławski – Srebrne orle pióro

  Wszystko o czym teraz będę pisał ,zaczęło się dla mnie w sposób dziwny i na początku zupełnie niezrozumiały. Prawda o zdarzeniu sprzed wielu...

Franciszek Czekierda – EDUKACJA, GŁUPCZE!

Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia (Non scholae, sed vitae discimus) Seneka. ZDROWA NAUKA„Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale...

Elżbieta Isakiewicz – trzy opowiadania

SZCZĘŚCIE I oto stała na miękkim, rozgrzanym szczycie barchanu w kształcie półksiężyca jak na grzbiecie gigantycznego walenia, który zanurzył głowę w fali z piasku. Wzgórza...

Maria Anna Jana – Esej o wschodniej Europie

Tata urodził się w przedwojennej Łodzi. Był jedynym synem i najmłodszym bratem swoich trzech sióstr. Jego ojciec posiadał udziały w kilku łódzkich fabrykach (a...

Franciszek Czekierda – MIŁOŚĆ CYPRIANA NORWIDA DO MARII KALERGIS

Wiadomości o uczuciu Cypriana Kamila Norwida do Marii Kalergis (de domo Nesselrode) są ograniczone. Nie zachowały się do niej jego listy, najprawdopodobniej zostały zniszczone....

Franciszek Czekierda – CHRISTINA, OSTATNIA MIŁOŚĆ JÓZEFA KRASZEWSKIEGO (Część 2)

Po zakończonym urlopie Christina z matką wróciły do Wiednia, natomiast Kraszewski pojechał do Drezna. Pięć tygodni później przysłał jej list, w którym ze smutkiem...

Paweł Jaszczuk – ONA TAM JEST (opowieść awatara)

Największa rzecz,swego strachu mur obalić.Adam Sikorski, „Cień wielkiej góry” PROLOG Nazywam się John Cench, sir John Cench, jeśli chodzi o ścisłość. Uprzejmie proszę, by zapamiętać mój...

Krystyna HABRAT – BAR  ZAGUBIONY  W  MGLE

Dochodziła godzina piąta po południu. Zapadał zmrok, a wraz z nim gęstniała mgła. Ledwo wymacali klamkę baru, dokąd wybrali się po raz pierwszy. Tu...