Massimiliano Giannocco – wiersze – Przekład z języka włoskiego Izabella Teresa Kostka

0
112

***

Massimiliano Giannocco urodził się 5 listopada 1974 r. w Rzymie, w którym nadal mieszka.  Jest absolwentem ekonomii biznesu na Uniwersytecie Roma Tre, uzyskał tytuł magistra w zakresie instytucji parlamentarnych „Mario Galizia” na Uniwersytecie La Sapienza w Rzymie.  Od lat zajmuje się relacjami instytucjonalnymi. Pasjonuje się pięknem we wszystkich jego postaciach, od najmłodszych lat pisał wiersze, chociaż nie zawsze kontynuując, w ostatnich latach tę pasję pogłębił. Opublikował wspólnie z wyd.  Europa Edizioni następujące zbiory poetyckie „Novembre / Listopad” (2020) i „Notturno stellato / Gwiaździsta noc” (2022), z  wyd. Porto Seguro Editore „Quando il mare è mosso/ Kiedy morze jest wzburzone „(2023) oraz z wyd.Eretica Edizioni w dialekcie rzymskim „Poeta de quartini / Poeta przy kieliszku wina ” (2024) i „Una polifonia dystonica” / Polifonia dystoniczna(2024).  W styczniu 2025 ukazał się „Come all’alba una rosa / Jak róża o świcie –  Kolekcja haiku, muki, senryu i tanka” wydany przez Genesi. „Miał w sobie morze” to natomiast zbiór aforyzmów poetyckich opublikowany w 2022 roku.  Opowiadanie  „Irlandzka bajka” znajduje się w zbiorze „Bajkowy lotnik”.  Jego wiersze publikowano w niektórych czasopismach literackich, a także w różnych antologiach wierszy w języku włoskim i dialekcie rzymskim.  Zdobył kilka krajowych i międzynarodowych nagród i wyróżnień. Jest obecny w encyklopedii poetyckiej Wikipoesia, instytucji sponsorowanej przez włoskie Ministerstwo Kultury i przyjęty do prestiżowej „Poezji Włoskiej”
 Jego motto brzmi; 
 „Poezja to dzielenie się”
 Oficjalna strona internetowa: www.massimilianogiannocco.com

 *

ARTE

Lasciate ch’io versi
nei flutti del mare
un calice dolce,
sovente amarognolo,
corposo ed asprigno,
pungente ed amabile.
Lasciate che i sensi
si facciano lievi,
spogliati di vesti,
aspersi di ambrosia,
così innamorati
di tersa poesia.
Viviamo la luce
delle ore notturne.
Lasciamo il fardello
che tarpa l’essenza.
La sbornia dell’arte
rapisca la vita!

SZTUKA

 Pozwólcie, bym wlał
 w morskie fale
 słodki kielich
 często gorzki,
 treściwy i cierpki,
 ostry i łagodny.
 Pozwólcie, by zmysły
 złagodniały,
 zdjęły ubranie,
 obsypały się ambrozją,
 zakochały się
 w czystej poezji.
 Żyjemy światłem
 godzin nocnych.
 Zostawmy ciężar
 ograniczający esencję.
 Niech odurzenie sztuką
 skradnie życie!

***

AUTUNNO

Che bello lasciarsi alle spalle
l’opprimente caldo d’estate.
Riaprire la porta di legno
che conduce alla stretta mansarda.

Che bello sentire dal tetto
non più l’ardente meriggio,
ma il fresco tepore serale
e una finestra che sbatte.

Che bello chiudersi dentro
e dare vita ai versi dell’io,
mentre la pioggia bussa sui muri
e muoiono le foglie dagli alberi.

*

JESIEŃ

 Jak miło zostawić za plecami
 dokuczliwy skwar lata.
 Otworzyć ponownie drewniane drzwi
 prowadzące na wąskie poddasze.

 Jak miło czuć z dachu
 już nie tak bardzo parzące południe,
 lecz chłodne, wieczorne ciepło
 i trzaskające od wiatru okno.

 Jak miło jest zamknąć się w sobie
 i ożywić wersy ego,
 gdy deszcz puka w ściany,
 a liście obumierają na drzewach.

***

CANTA

Canta la gioia di vivere,
canta le emozioni
e, se ti va, pure i dolori,
che poi sono come il retrogusto
amaro del cuore
su cui banchettano i vicini.

Canta sulla base musicale
di fisarmonica, fiati e violini,
fanfara allegra e malinconica
di balli gitani sotto
i portici dell’anima.

Canta, anche se non hai più fiato,
canta con la gola squarciata,
tanto canti per te stesso
e le note esplodono dai precordi,
dalle viscere e dal seme che feconda
il mondo intero. Canta per lei,
che ti ama ed è lì che ti aspetta.

Cantate insieme, durante l’amplesso,
mentre il mare vi inonda di sensazioni
e le stelle sono l’unico pubblico
che applaude pulsante di entusiasmo,
perché la voce dei vostri corpi
è una, sola, bellissima
e partorisce fiori sulle dune della vita.

*

WYŚPIEWAJ

 Wyśpiewaj radość życia,
 wyśpiewaj emocje
 i jeśli chcesz, nawet ból,
 który jest gorzkim
 smakiem serca,
 na którym ucztują sąsiedzi.

 Zaśpiewaj do podkładu
 akordeonu, instrumentów dętych i skrzypiec,
 wesołą i melancholijną fanfarę
 cygańskich tańców
 portyków duszy.

 Śpiewaj, nawet jeśli nie masz już tchu,
 śpiewaj z rozdartym gardłem
 i tak śpiewasz dla siebie,
 a nuty eksplodują przed krtanią,
 z wnętrzności i z nasienia, co zapładnia
 świat cały.  Śpiewaj dla tej,
 która cię kocha i czeka na ciebie.

 Śpiewajcie razem podczas zbliżenia,
 gdy morze zalewa was doznaniami,
 a gwiazdy są jedyną publicznością
oklaskującą to z entuzjazmem,
gdyż głos waszych ciał
jest jedyny, wyjątkowy i piękny
i rodzi kwiaty na wydmach życia.

***

CORPI E ANIME

È cibo e libagione,
è mare e deriva di continenti,
è cielo sereno volto a turbolenze,
è odore di libertà
e sapore di felicità
il connubio carnale
di chi sente e non pensa,
il tepore femmineo che pulsa, 
come cuore ferito,
sotto i colpi frementi
dei muscoli in tensione.
I tasti del pianoforte premuti,
aspersi di rivoli gaudenti,
la saliva e la pelle eccitata, salina.
È un susseguirsi di note,
che si alternano dolci e veementi,
mentre la notte si fa alba
e cade ogni futile orpello,
crolla il mondo intero,
intorno ai corpi avvinghiati,
alle lingue intrecciate.
Le lacrime dopo 
si disperdono nell’abbraccio,
quando l’essenza della vita
riluce dal tuo sorriso
e il calore dell’amore 
è un bacio sul mio viso.

*

CIAŁA I DUSZE

 To pożywienie i libacja,
 to morze i dryfujące kontynenty,
 to czyste niebo zamienione w turbulencje,
 zapach wolności
 i smak szczęścia
 zjednoczenie cielesne
 tych, którzy czują i nie myślą,
 kobiece ciepło, pulsujące
 jak zranione serce,
 pod drżącymi ciosami
 napiętych mięśni.
 Wciśnięte klawisze fortepianu,
 rozsypujące się radośnie pasaże,
 ślina i podekscytowana, słona skóra.
 To następujące po sobie nuty
 na przemian słodkie i gwałtowne,
 gdy noc staje się świtem
 i każda zbyteczna ozdoba opada,
 a cały świat się zawala
 wokół splecionych ciał,
 splatających się języków.
 Później łzy 
 rozpraszają się w objęciach,
 kiedy esencja życia
 lśni od twego uśmiechu
 i żar miłości 
 jest pocałunkiem na mojej twarzy.

Poprzedni artykułLudmiła Janusewicz – Piętno nienawiści w literaturze
Następny artykułFranciszek Czekierda – MIŁOŚĆ NA OŁTARZU SZTUKI I ŻYCIA ZOFII STRYJEŃSKIEJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko