Ryszard Biberstajn – wiersze

0
244

KWARANTANNA

moja nieobecność
idzie przez miasto pełne
innych nieobecności
na rogu pustej ulicy
pyta inne niebycia
o nieistniejące zdrowie
sklepy zaludnili
hipotetyczni klienci
a na skrzyżowaniu doszło
do wymyślonej kolizji

moje nieistnienie
potyka się o swój cień
w miejscu po mnie

          Leszno, 26 marca 2020 r.


PO

mówią że świat
nie będzie już
taki sam

zwierzęta wyjdą z lasu
i przemówią ludzkim głosem
ludzie będą zamknięci
w klatkach swoich domów
słońce zajdzie krwawo
wody pochłoną ląd
i światło ponownie
zbrata się z ciemnością

świat nie będzie już
taki całkiem sam
zawsze przecież znajdzie się
jakieś towarzystwo
innej samotnej
gwiazdy

          Leszno, 16 kwietnia 2020 r.


DOTYK

dotyk okazuje się
niebezpieczny
przenosi mikroby
i zanadto sprzyja
bliskości
a poza tym
wyszedł z mody

ulice i parki
urzędy i fabryki
nawet szpitale
pełne są
zdrowego dystansu

głaszczemy się
spojrzeniem
wilczych oczu

witamy się i żegnamy
bez kontaktu

dotkliwie

          Leszno, 17 stycznia 2021 r.


EMPIRIA

jedni widzieli
i nie wierzyli
inni nie zobaczyli
a dali wiarę
byli też tacy
którzy i jedno
i drugie

i trzecie


*     *     *

gdyby dusza i ciało
były nierozłączne
grzebalibyśmy w ziemi
przeczucie
nieskończoności


MATKA POWRACA

jakże znajome to krajobrazy
oto znów jest małą dziewczynką
trzyma w ręce lalkę z gałganków
przed nią rzeka pomarszczona
jak prześcieradło
z widokiem na tamten brzeg

znów jest sama
boi się pająka
który z kąta pokoju
grozi że ją zje

chciałaby zapłakać
gdyby umiała chcieć
ale teraz to już nie ma znaczenia
skąd i w którą stronę
popłyną łzy
skoro skrzydło serca
właśnie opada
jak powieka

tylko dlaczego ta lalka
którą ugniata palcami
jest taka blada
jak szpitalna pościel

          Leszno, 14 czerwca 2020 r.


MONETA

          Z cyklu „Według Judasza”

szedłem ulicą
w tle dworzec kolejowy
budynek szkoły
i wieża kościoła

na chodniku znalazłem
monetę jedną
z trzydziestu

najdziwniejsze
że nie paliła w dłonie
a przecież dzwon
zabił na trwogę


CREDO

          Z cyklu „Według Judasza”

im dalej od Jego zamku
tym bliżej do Niego

zdejmuję purpurowe szaty
i pastorał łamię na pół
a On nic
tylko patrząc na mnie
pręży się na drzewie

wyjmuję drzazgi
ze swego serca
i wypełniam ubytki
w belkach

ta kompozycja
jest dopiero teraz
pełna harmonii
chociaż kur
ciągle nie zapiał

          Jelenia Góra, 30 czerwca 2019 r.


ODBICIE

          Z cyklu „Według Judasza”

kiedyś myślałem
że patrzeć drugiemu w oczy
znaczy tyle
co zobaczyć niebo

tymczasem często
widać tylko
moje odbicie
w popękanej tafli
źrenic

w kawałkach szkła
majaczy zarys
smutnej twarzy
Judasza

uginającego się
pod ciężarem własnego
krzyża


*     *     *

          Z cyklu „Według Judasza”

było nas dwunastu wybranych
droga się wydłużała
dzień łączył się z nocą
węzłem psalmów

gdy wreszcie
zeszliśmy na brzeg
wśród szumu fal
dobiegł mnie szept
Trzynastego
szedł po wodzie
uczył nas tej sztuki
krok po kroku

byłem słabym uczniem
umiejętność liczenia
opanowałem tylko
do trzydziestu

potem fale
kołysały się
nade mną

          Kołobrzeg, 31 stycznia 2020 r.

Ryszard Biberstajn urodził się w 1957 r. w Śmiglu. Jest autorem jedenastu książek poetyckich i prozatorskich. Słychać tylko szept – (2008) nominowana została do nagrody Międzynarodowego Listopada Poetyckiego w Poznaniu za najlepszą książkę poetycką roku. Ostatnio ukazało się Pojednanie z ciszą. Laureat Nagrody im. Hulewicza.
            Jest doktorem nauk humanistycznych, członkiem Związku Literatów Polskich, Rady ds. Inicjatyw Naukowych i Kulturalnych przy Arcybiskupie Poznańskim oraz wiceprezesem Leszczyńskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury. Mieszka w Lesznie. Jego wiersze były tłumaczone na kilka języków europejskich.

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko