Współczesna twórczość poetycka z USA i Wielkiej Brytanii 2020 w opracowaniu Anny Marii Mickiewicz i Danuty Błaszak

0
648
Maria Wollenberg-Kluza

 Prezentujemy twórczość kolejnej grupy poetów amerykańskich, brytyjskich. Są to autorzy współcześnie tworzący, którzy reprezentują bardzo różne nurty literackie. Tematyka utworów również ukazuje wielorakość i złożoność. Chciałyśmy przedstawić jak ogromny potencjał drzemie we współczesnej poezji i jak duża jest wyobraźnia twórców. Zachęcamy polskich czytelników do lektury tego wyjątkowego zbioru.
Opracowanie: Anna Maria Mickiewicz (Londyn) Danuta Błaszak (Floryda)


Mary T. Duggan (Wielka Brytania)

Nadzieja wie…

Jak molekuł rozpoczynający życie
Jak dzieląca się ameba…

Na zawsze w nieskończoności
Znajdę drogę…

Znajdę drogę,
Jak krew, która popłynie żyłą

Jak wyschnięte koryto rzeki
Pod ziemią

Jak ludzie z Równiny,
Przywołujący duchowe niebo

W suszy pustyni,
Wodnisty miraż…

W rzeczywistości albo w wierze,
Znajdę drogę,
Aby z żalu wydobyć miłość

Tłumaczenie Anna Maria Mickiewicz


Alexander Saszka Drohobyczer (USA)

RAMAT HA GOLAN

Ciężarówka wspina się meandrem. Na Ramat ha Golanie
oddychamy chłodem. Poniżej, Izrael w szczegółach
Hej, hamudi, żołnierzu, zatrzymaj się! Wóz w drodze

przez Kunejtrę, wskoczyliśmy i już tu, Tomaś i ja
w niedawno 60-tysięcznym mieście, bezludne ulice
wiatr gra akustykę w urbanie pustyni, ubrania gniją

okna i drzwi wachają się katatonicznie; firanki
poddają sie biało, niebieskie ściany kamuflują niebo
tuż przy ziemi. Ludzie, gdzie jesteście? Pies? Nie

to wiatr wyje. Mosiężny klucz gryzie ziemię
czuję jego chłód w kieszeni. Mrok zapada, jak nagła
mgła zdecydowany; biegniemy do drogi

Jipy mijają nas, szarżują wprzód mechaniczne konie,
gdzieś karabin maszynowy drze ciszę, znów cisza zalega
myślimy na Ramat ha Golanie jak opuścić go, na dół

do Izraela; ciemność wgłębia się w noc, dystans
mruga reflektorami, nadzieja rośnie, może nas weźmie
Żołnierzu! Weź nas z tego Ramat ha Golanu! W dół

stroma, wijąca się droga, w dół po prostej pochylnej
maszynie, wóz rwie drogę. Noc w Kiriat Szmone, śpimy
w parku, na trawie, myślę jak głupio było rzucać wyzwanie

Ramat ha Golanie, śnię koszmary. Rankiem odkrywamy wodospad Banias. Rzymska rozkosz, woda czaszki nam łamie
ciała już czyste, zimna woda płynie z Ramata ha Golanu.

1969 ASD


Alexander Saszka Drohobyczer (USA)

Wolność. Każdy chce wolności
Szczególnie kiedy ktoś jest jej pozbawiony
Kiedy ma zabronienia, nie mówiąc o tabu
Tabu jest do zniesienia
Nie wolno, ogranicza wolno, a szybko już wolno?
Tabu… ta bu, ma żeńskiego rodzaju początkówkę
Co najbardziej ogranicza wolność?
Zakazy, rozkazy, nakazy, polecenia, obowiązki
Zmuszenie, więzienie, areszty, kajdany, dyby
Zawiązania, łańcuchy, sznury, przywiązanie, zamknięcie
Pozbawienie, ograniczenie, granice, w piwnicy uwięzienie
Lochy, wieże, twierdze, wygnania, prześladowanie
Dyskryminacja, potępienie, nietolerancja, okupacja
Ataki, niebezpieczeństwo , zagrożenie, strach
Obawa, niepokój, depresja, chandra, ból, choroba, kalectwo
Amputacja, bezruch, nierównowaga, ślepota
Głuchota, hołota, tłum, blokowanie, zaułek, brak wyjścia
Brak alternatyw, los, przeznaczenie, tułaczka
Niezrozumienie, brak wiedzy, brak wizji, beznadziejność
Zimno, głód, pragnienie, bezdomność
Powiększenie, przesada, egzageracja, kłamstwo
Manipulacja, spisek, bezprawie, delegalizacja
Szykany, groźby, szantaże
Rzeczywistości aberracja
Twoja, jego, ich racja
Inna nacja, inność, obcość, nie-akceptacja
Odrzucenie, nie-przyjęcie do grona, zmuszona rezygnacja
Upływ czasu, terror czasu, ultimatum
W szachach szachy, w szachach maty, brak dostępu do tronu
Detronizacja, ograniczona widoczność, zła pogoda
Niewygoda, niedostępność.

20200730 ASD


Michael Iva (USA)

ODA DO KONCEPTUALIZACJI:

(Nie ma to jak Twoja pierwsza miłość lub moment, w którym przychodzi do Ciebie świetny pomysł) . . .

Ołówek gotowy,
wpatrywanie się w przestrzeń,
słuchanie myśli
 – czekam aż usłyszę
co mają do powiedzenia.

Szukanie duszy
koi duszę.

Specjalny proces
samokontroli
introspekcja.

Myślenie o myślach
 – już o tym myślałem,
 – lub czekając na przemyślenie.
Kiedy myślę o tych myślach,
jestem myślami

Myślę.
Im bardziej myślę,
im więcej znajduję.
Im więcej odkrywam,
tym więcej jest do odkrycia.

Przeglądanie świata wewnątrz,
pomaga odkryć świat na zewnątrz.
Umysł jest znakiem zapytania
szukaniem poprawnej odpowiedzi.
Umysł bada i definiuje problem,
aby odkryć rozwiązanie.
Prędzej czy później…

wizja
nieobciążona wzrokiem,
nagle się pojawia.
Umysł się rozszerza
tylko po to, żeby się skupić.
Pomysł znaleziony.
Abstrakt urzeczywistniony.
Losowość zorganizowana.
Dotykam palcem tego
czego normalnie nie można dotknąć.
Chwytam myśl
jak tylko się pojawia.
Szybko zanim zniknie.
Papier pamięta.
Zapominam.

Czy znasz to uczucie
ten magiczny moment
kiedy fantazja spotyka się z rzeczywistością?
Kiedy to, co może być, staje się tym, co jest …
Kiedy następuje krystalizacja pojęcia.
Uczynić niewidzialne widzianym.
Pokazać nieświadome.
Uczynić niewykonalne wykonalnym.

Eksternalizacja myśli.
Myślenie o istnieniu rzeczy.
Tworzenie namacalnego z abstraktu.
Konceptualizacja,
kiedy pojawia się pomysł ”.

~ Michael Iva
© Copyright 2000-2020 QuallyCompany


Danuta Błaszak (Polska, USA)

pływalnia 2019

szklanka zimnej wody zamiast
basen w grudniu
w wodzie można robić fikołki
i patrzeć w dół przez maskę
na to co było

ta pani z LA Fitness z Florydy nie znam jej tutejszego imienia
ale to przecież Wanda z warszawskiego basenu
w lazurowym kostiumie
i nieprzemakalnej szmince
warszawski basen
ktoś przynosił tam światło
tysiące jarzeniówek
widno jak w dzień
kiedy wchodził
jego skóra pachniała chlorem
plażą w Saint-Tropez a może Florydą

nie to nie on
to tylko słońce
wyszło zza chmur
w szklanej kuli
jak w szklance wody
continuum światów pomieści nas obok


W roku 2020 z powodu pandemii  zamknięto małe baseny chlorowane oczka w okolicy. Odnalazł się olimpikski 50 metrowy basen na kilka godzin codziennie otwarty nie tylko dla drużyn pływackich. ..


John E. O’Hara aka John E. WordSlinger (USA)


Piosenka o rozbitym świecie

Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie.

To maszyna sprawia, że cierpisz
To nie i owo nie sprawia, że cierpisz

Nie musimy cierpieć, zanim nie dotrzemy do wrót niebios.
Wszystko możliwe, wszystko dobre, nasze dni, nasze dni…

Nasze życie, nasz czas
Czy świat będzie lepszym miejscem w waszym życiu?
W waszych czasach, dzieci przyszłego rymu

XX wiek to jest to, co stało się
Nic nie ogłosiło nazwy niebios

Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie,
Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie.

Musimy pić z życia jak Wielbłąd
Musimy mocno trzymać naszą świecę.
Przesmyk chroniący duszę

Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie,
Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie.

Rozejrzyj się obok.
Rozejrzyj się i naprawię cię.
Całe życie planetarne
Rozkołysz się na ziemi dziecino
Bo my,
Testujemy pozytywnie na poezję!

Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie,
Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie.

Mamy pozytywny wynik testu na Poezję!

Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie,
Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie.

Testujemy pozytywną historię!

Postawy błogosławieństwa
Głos i władza nad śmiercią!
Aby ochronić nasz oddech
Musimy być olbrzymami
Ponad tym miniaturowym zabójcą
W morderczym szale

Testujemy pozytywnie na poezję!

Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie,
Klaszczcie, da ta da, klaszczcie, klaszczcie.

Tłumaczenie Anna Maria Mickiewicz


Chris Bodor

Plany Rowerowe

padało dużo na Florydzie tego lata. Po ujrzeniu bezdomnego mężczyzny pedałującego na swym rowerze w deszczu, poczułem inspirację by napisać te słowa.

Plany rowerowe
Zostają umywane
Gdy chmury deszczowe rozrywa
A ja spragniony.

Moje czoło
całuje masochista
Gdy ciemne niebo się otwiera
I Bóg zaczyna płakać.

Chcę nadal pedałować
Ale sztorm jest zbyt intensywny
Biegnę do schroniska
Namiotu cyrkowego

Mój plan rowerowy jest doskonały
Gdy niebo jest w pokoju
Gdy słońce jest ciepłe
Wszelkie me kłopoty nikną.

Sierpień jest sabotażem ulewnym
Wszelkie intencje popołudniowe
Zamki z tektury się rozpadają
Śpiewają smutną przemoczoną pieśń
Wyśpiewują głośno na mą kolację
Sen i schemat na mój kolejny plan rowerowy.

Tłumaczenie by Ula de B


W lipcu prowadziłem wieczór poetycki w internecie i wrzucono nam „zoom bombę”. Byłem w trakcie czytania i ci bombowcy, pięciu lub sześciu naraz jednocześnie wstąpili do spotkania szybko i niespodziewanie. Ubliżyli mi rasistowskimi zniewagami, przedrzeźniali, zatopili czata przekleństwami. Obrazki pornograficzne zaczęły się ukazywać na małych okienkach na moim komputerze. Wieczorek został zniszczony. Rozbity.


Chris Bodor

Mój Ostatni Wiersz

Me zimne serce owsiankowe
Zaczyna zastygać
Jeśli masz wiadomość
Ujawnij proszę.

Ja nie mogę strawić diety
huraganów, protestów, zamieszek więziennych
Ja staram się
Bóg robi resztę.

Liczę me błogosławieństwa
Gdy zaczynasz się rozbierać.
Czarnymi  markerami magii piszę na twych plecach
Ja błagam o protekcję przed atakiem Blitzkrieg

Miłosierdzie mnie złapie
Miłosierdzie mnie zmieni
Wyznaję wykroczenia swe.
Wyznaję swe zamysły.

Oddaję ostatni wydech
Przybliżam się do śmierci
Całujemy się wzajemnie poprzez maskę
Mam tylko jedno jeszcze pytanie do zadania.

Nagły wybuch bomby
Wykrwawiam się prędko
Ten nieskończony wiersz jest mym ostatnim.

Tłumaczenie by Ula de B

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko