Strona główna Rok 2025 Nr 593 Tadej Karabowicz – Recenzja ksiązki Andrzeja Kominka „Baj i Bug”

Tadej Karabowicz – Recenzja ksiązki Andrzeja Kominka „Baj i Bug”

0
194

Tadej Karabowicz

Kognitywny język świata w dziele Stanisława Baja

W 2024 roku w renomowanym wydawnictwie Bosz ukazała się książka Andrzeja Kominka – profesora Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach o wybitnym polskim malarzu współczesnym Stanisławie Baju – profesorze Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Nosi ona symboliczny tytuł: „Baj i Bug. Portrety rzeki malowane olejem i słowem” (2024) i składa się ze wstępu, siedmiu rozdziałów, bibliografii, informacji o autorze oraz szeregu ilustracji dzieł malarskich Stanisława Baja. Redaktorem książki jest Marcin Grabski, a jej projekt graficzny wykonał Władysław Pluta. Konsultantem redakcyjnym książki jest Agnieszka Jabłońska-Kwolek. Ze względu na to, że wydawnictwo specjalizuje się w publikowaniu wydawnictw albumowych, książka także posiada parametry wydania albumowego, tylko małego formatu.

Genezę powstania książki należy szukać w naukowych zainteresowaniach prof. Andrzeja Kominka, wśród których ważne miejsce zajmują takie dziedziny wiedzy jak: językoznawstwo kognitywne, językowy obraz świata, język wartości, teolingwistyka, psycholingwistyka, czy język osób z autyzmem. Patrząc na książkę, wnikliwie ją czytając – wydaje się, że na jej treści zaważyły dwie dziedziny, którymi zajmuje się prof. Andrzej Kominek. Są to językowy obraz świata i język wartości, widziane z perspektywy kognitywnej.

Słowo „kognitywność” w stosunku do omawianej książki odnosi się do procesów poznawczych, czyli czynności związanych z myśleniem mitycznym o dziele prof. Stanisława Baja. Z uczeniem się bezpośredniego patrzenia na dzieło artysty i postrzegania go w sposób filozoficzny. W przypadku oglądu malarstwa Stanisława Baja przez Andrzeja Kominka, kognitywność nabiera szerszego oglądu. Obejmuje zakres funkcji intelektualnych zawartych w dziele malarza. Mówi o parametrach dzieciństwa jako podglebiu powstawania złożonej sztuki artysty na przestrzeni wielu lat.

Stanisław Baj będąc profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, pełniąc na uczelni różne funkcje naukowo-dydaktyczne, posiada pracownię w nadbużańskich Dołhobrodach na Południowym Podlasiu. Fakt ten sprawił, że Baj malował (maluje) naprzemiennie mieszkańców tej miejscowości i rzekę Bug. Stanisław Baj dokonał więc szeregu odkryć natury metaforycznej skupiając w soczewce twórczej najważniejsze odczucia estetyczne, wrażliwość, pasje i wybory w zakresie tematyki.

Dołhobrody, to miejsce urodzenia prof. Stanisława Baja, to jego mała ojczyzna. Tutaj artysta wzrastał i stąd wyruszył w szeroki świat malarstwa. Stąd wywodzi się jego osobisty język wypowiedzi artystycznej, związany z interdyscyplinarnością antropologii, która w dziele artysty ma kulturowe, filozoficzne i osobiste toposy. Stanisław Baj zna nadbużańskie tereny z autopsji. Tutaj na Południowym nadbużańskim Podlasiu, w cieniu wiekowych nadrzecznych dębów i wierzb dojrzewało jego malarstwo. Tutaj także powstała idea powrotu z Warszawy, poprzez stworzenie pracowni w stodole, która była częścią gospodarstwa jego rodziców. Stanisław Baj – to symbol nadbużańskiej ziemi, o czym wielokrotnie wspomina Andrzej Kominek na stronicach swojej książki.

Poprzez powrót do miejsc dzieciństwa, Baj stworzył tematycznie ważną i sugestywną przestrzeń w polskiej sztuce współczesnej. Można ją z literackiego punktu widzenia nazwać poszukiwaniem toposów. Dlatego Andrzej Kominek w swojej książce, podejmuje próbą ukazania portretu artysty poprzez literacką opowieść o malarskich toposach Stanisława Baja.

Książka „Baj i Bug” jest zbiorem opowieści o sztuce Stanisława Baja – malarza i myśliciela, twórcy i filozofa. W swoim malarstwie artysta przekracza ustalone progi filozofii twórczości, widząc materię sztuki szerzej i głębiej. Andrzej Kominek uważnie opisuje intelektualne warstwy malarstwa Stanisława Baja. Wielokrotnie odwołuje się do osobistej wrażliwość artysty na świat, która w indywidualny sposób wzbogaca dyskurs polskiej sztuki współczesnej. Kominek mówi, że Baj jest psychologiem typów ludzkich uwiecznionych na obrazach oraz analitykiem patrzenia na rzekę Bug, która płynie przez wieczność, z nurtem trudnym do uchwycenia pędzlem. Dlatego autor książki świadomie zaciera granice dyskursu literackiego i krytyki malarskiej. Nie jest to zadanie łatwe, bowiem czytając wnikliwie książkę, widzimy jak Stanisław Baj boryka się z materią malarską.

Na stronie wydawnictwa Bosz napisano: „Retrospektywne wydanie albumu ukazuje bogactwo twórczości Stanisława Baja (ur. 1953) – cenionego malarza, rysownika i pedagoga, profesora na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie oraz laureata licznych nagród, w tym prestiżowej nagrody im. Kazimierza Ostrowskiego. W jego twórczości niezwykłe znaczenie mają portrety matki, które stanowią unikalne studium upływu czasu. Dla pełnego zrozumienia dzieł artysty kluczowe są również inne portrety, zwłaszcza wiejskich mieszkańców, jak i sceny z życia wsi oraz pejzaże z rzeką Bug i malowniczymi okolicami nadbużańskimi. Album wzbogacają teksty przyjaciela artysty Wiesława Myśliwskiego oraz ekspertki w jego twórczości Magdaleny Sołtys i Anny Wachty. (…) Andrzej Kominek w swojej książce prezentuje unikalne spojrzenie na twórczość Stanisława Baja, analizując jego obrazy przez pryzmat kultury, literatury oraz własnej wrażliwości estetycznej. Autor podkreśla, że doskonałość przesłania obrazu zależy od harmonii tych elementów. Kominek, w swoich refleksjach, łączy wizualny odbiór malarstwa z bogatymi analizami symbolicznymi i przenośnymi. „Opisując poszczególne atrybuty rzeki Bug, jestem świadomy – mówi autor – że koincydencja tych składników może okazać się niewystarczająca, że często słowo musi ustąpić miejsca patrzeniu i milczeniu, co jest też postulatem samego Stanisława Baja”.

Omawiając książkę Andrzeja Kominka, nie sposób pominąc tej ważnej charakterystyki. Należałoby wspomnieć także o wielu przyjaźniach Stanisława Baja z ludźmi sztuki i literatury, w tym z pisarzem Wiesławem Myśliwskim. Są to przyjaźnie intelektualne, bezpośrednie i szczere. Dlatego autor książki na okładce zacytował wypowiedź Myśliwskiego o Stanisławie Baju. Brzmi ona następująco: „Jego pejzaże są przykładem syntezy malarskiej, chciałoby się powiedzieć – to czysta malarskość, w której elementy realistyczne podporządkowuje malarskiemu uniwersum. Rzeka jest wodą, światłami wody promieniującymi ze wszystkich poziomów jej głębokości, cieniami tej wody, zwłaszcza w obrazach z ostatniego okresu. To są już metafizyczne pejzaże jego rodzinnego Bugu”.

Nieprzypadkowo także Andrzej Koninek wyznał: „Z malarstwem Stanisława Baja spotkałem się dzięki fascynacji pisarstwem Wiesława Myśliwskiego. Zanim jeszcze w pełni poznałem jego sztukę, moją uwagę przykuwały okładki do nowych wydań wszystkich powieści pisarza, których autorem był właśnie ten malarz. W ten sposób, krok po kroku, zrodziła się druga moja fascynacja – obrazami rzeki Bug artysty z dalekich Dołhobrodów na granicy z Białorusią. Obaj wspaniali twórcy nieprzypadkowo odnaleźli w sobie duchowe pokrewieństwo, o czym wypowiadali się wielokrotnie. I nie przypadkowo mój pierwszy szkic zamieszczony w tym zbiorze dotyczył relacji obrazu i słowa na przykładzie motywu mgły w powieści Wiesława Myśliwskiego „Ostatnie rozdanie” oraz w wybranych obrazach Stanisława Baja. Później powstały następne, które okazały się dla mnie fascynującą przygodą i zaczęły układać się w pewien cykl. Owocem tych szkiców jest niniejsza publikacja”.

W innym miejscu Andrzej Kominek mówi: „Obok portretów, głównie matki, to natura jest dla Stanisława Baja punktem wyjścia działań malarskich, ale także inspiracją i nośnikiem głębszych znaczeń. Bohaterem prac artysty jest rzeka, lecz nie jakaś rzeka, tylko konkretna – rzeka Bug. Przy tym rzeka nie w jej pełnym biegu, a jedynie obejmująca przestrzeń Dołhobrodów, z których on pochodzi, i jej okolic. Zapewnia ona autorowi obrazów Bugu wiele emocji i nostalgicznych skojarzeń, takich jak wspomnienia z dzieciństwa czy ojcowizna. „To rodzaj Heimatu, rodzimego skrawka ziemi, skupiającego w sobie wszystko to, co tworzy pełnię naszego życia, z jego indywidualnym, jak i wspólnotowym bagażem – kulturowym, duchowym”.

W ten sposób książka staje się rodzajem monografii o twórczości artysty, z opisem i analizą wspomnianych już toposów miejsca z ich wewnętrzną filozofią. Nadbużański artysta – jak czytamy, nie zajmuje się uchwycaniem rzeczywistości, a próbuje indywidualnym językiem sztuki przetworzyć kody ukryte w przedmiotowości świata. Dlatego dyskurs malarski Baja odbywa się poprzez odkrycia – być może dane mu gdzieś z wysokości Wszechświata. Przykładem mogą być chociażby obrazy przedstawiające rzekę Bug, malowane w sposób abstrakcyjny. Stąd warto zacytować jeszcze jeden fragment książki Andrzeja Kominka dotyczący wypowiedzi Jacka Dehnala: „Znany pisarz, tłumacz i malarz, Jacek Dehnel, powiedział kiedyś, że namalowanie rzeki jest niemożliwe, ponieważ rzeka jest w nieustannym biegu, w każdej chwili wygląda inaczej, „zgoła inne litry przetaczają się przez to zakole (mowa o zakolu rzeki Bug w Sugrach pod Kodniem – T. K.), niosą ten liść, tamtą gałąź”. Wydaje się, że Jacek Dehnel myśli o sztuce malarskiej (…) z innego punktu widzenia (…) mówiąc, że „tafla wody rzecznej w nieustannym ruchu jest materią niepodobną do żadnej innej materii świata”.

Książka Andrzeja Kominka jest próbą uniwersalnego patrzenia na dzieło Stanisława Baja. Nie oznacza to, że jej autor nie wyraża w niej osobistych fascynacji malarstwem wybitnego artysty plastyka. Stąd wiodącą wartością książki jest jej rzetelność i trafność, staranność i pasja. Nie jest bowiem łatwo pisać o malarzu współczesnym, który – jak mówi Kominek: „Jest (…) świadom trudności namalowania, zapytany bowiem o to, z ilu obrazów jest zadowolony, odpowiedział, że z niewielu. Mówi przy tym z właściwą mu skromnością i pokorą, że jego umiejętności dla niego samego są zagadką, ciągle nie wie, co potrafi, a przystępując do malowania, nie wie, jaki będzie rezultat, ale najbardziej chyba ekscytuje go to, że za każdym razem dowiaduje się o sobie czegoś nowego”. Tutaj jako przykład może posłużyć fakt malowania przez artystę mgły nadrzecznej (Rozdział III książki), gdzie następuje wymowna korelacja twórcy z naturą. Przykładem mogą być także pejzaże z rzeką Bug, malowane szpachlą, najczęściej na dużych formatach. O pracach tych, w odniesieniu do samej rzeki, Stanisław Baj powiedział: „Bug jest żywiołem, który w przestrzeniach swojego prabytu był zawsze i będzie dalej jeszcze długo po nas”. (s. 15).

Przykładów eksplikacji własnego malarstwa przez artystę w książce jest więcej i one dają mocne światło na sztukę Stanisława Baja. Są one swoistym wyjaśnieniem, że twórczość artysty może być odbierana dwojako – poprzez słowo i poprzez obraz. Jak pisze krytyk, kontemplacja wzrokowa dzieł Stanisława Baja „pozwala na odbieranie informacji o obrazach malarza za pomocą widzenia”, a słowo uzupełnia odbieranie informacji wizualnej poprzez dyskurs werbalny.

Andrzej Kominek, „Baj i Bug. Portrety rzeki malowane olejem i słowem” , Wydawnictwo BOSZ Szymanik i wspólnicy sp.jawna, Olszanica 2024. 160 s. ISBN 978-83-7576-821-3

Poprzedni artykułFranciszek Czekierda – „Marysieńka i Sobieski, czyli romans i trzy śluby’
Następny artykułAndrzej Wołosewicz – o Żeromskim prywatnie