Claudio Pozzani jest we włoskim krajobrazie literackim postacią niezwykłą i wartą uwagi. Nie tylko włoskim zresztą, bowiem zasięg geograficzny jego działalności scenicznej i promocyjnej jest doprawdy imponujący. Zważywszy, że artysta obchodzi w tym roku 40-lecie pracy twórczej, uznałem, że najwyższy czas przybliżyć jego sylwetkę i osiągnięcia polskim czytelnikom. Rodowity genueńczyk, związał ze swym rodzinnym miastem całe życie i pracę twórczą. A że genueńczycy od wieków słynęli z zamorskich wypraw, Claudio okazał się wiernym synem swej żeglarskiej ojczyzny i wypłynął ze swym żywym słowem i organizacją życia poetyckiego na cały świat.
Nawet w tak zmniejszonym i tak silnie zglobalizowanym świecie, jak nasza dzisiejsza rzeczywistość trudno znaleźć wielu poetów tak aktywnych na każdej szerokości i długości geograficznej, jak Claudio Pozzani. W literaturze wszak, mimo bezlitosnego zalewu globalistycznego szwargotu, mylnie zwanego językiem angielskim, wciąż jednak na przeszkodzie pochodu bezpłciowej, plastikowej papki, stoją jednak bariery językowe. Claudio jest wszakże poetą na wskroś włoskim i posługuje się na scenie swoim ojczystym językiem. A jednak jego produkcje artystyczne dotarły na inne kontynenty, podobnie, jak jego zdolności organizatorskie i niespożyta energia.
W ciągu minionego piętnastolecia Pozzani pełnił funkcje dyrektora artystycznego w wielu krajach europejskich, a nawet w dalekiej Japonii. Natomiast już od trzech dekad kieruje stworzonym przez siebie w rodzinnej Genui międzynarodowym festiwalem Parole Spalancate – Słowa na Oścież. W ciągu tych trzech dekad nadał festiwalowi niepospolity rozmach. Prezentacje poetyckie, niemal z definicji już niszowe i kameralne, od lat wypełniają licznymi rzeszami entuzjastów ogromny dziedziniec genueńskiego Pałacu Książęcego. Przez festiwal przewinęły się już tysiące autorów z całego świata, piszących w dziesiątkach języków. Wśród nich dwucyfrowa liczba noblistów oraz laureatów innych prestiżowych, międzynarodowych nagród literackich.
Tyle w telegraficznym skrócie o Pozzanim promotorze. Claudio nie byłby jednak tak pomysłowym i energicznym organizatorem prezentacji poetyckich, gdyby był pospolitym w naszych czasach pisarzem-miniaturzystą, uchodzącym w powszechnym mniemaniu za poetę. Pozzani jest natomiast autentycznym poetą z krwi i kości, czującym scenę i jej wymogi estetyczne. Potrafi po mistrzowsku wykorzystać swój głos w pracy estradowej oraz umiejętnie dostosować rytmiczną i melodyjną recytację do treści i charakteru przedstawianego utworu. Umie też równie trafnie dobrać doń akompaniament instrumentalny. W tej materii od lat współpracuje z grupą świetnych muzyków, której nadał wymowną nazwę PoetOrchestra. Nie boi się jednak akompaniamentu pojedynczego instrumentu, a nawet występów a cappella, choć jego wrażliwość i świadomość warsztatowa mobilizuje poetę do szukania wysokiej jakości dźwiękowej i scenicznej występu. Mogą się Państwo o tym przekonać oglądając i słuchając licznych jego prezentacji nagranych na portalu YouTube.
O Pozzanim można pisać godzinami. jego osiągnięcia twórcze i promocyjne zasługują na obszerny materiał analityczny. Zmuszony okolicznościami nie mogę się jednak rozwodzić nad przymiotami tego niezwykłego poety. Niech więc przemówi jego słowo, które nawet w formie zapisu słownego, bez sugestywnej interpretacji głosowej i wyrafinowanego akompaniamentu muzycznego, jest niezmiernie ciekawym przykładem poezji, mocnej, pomysłowej i niebanalnej. Poniżej proponuję więc Szanownym Czytelnikom kilka utworów genueńskiego czarodzieja poezji w przekładach przedwcześnie zmarłego znakomitego filologia, wieloletniego wykładowcy polonistyki Uniwersytetu Genueńskiego, prof. Dariusza Senduły.
SZUKAJ W SOBIE GŁOSU, KTÓREGO NIE CZUJESZ
(inwokacja do głosu, klatki piersiowej i samotności)
Szukaj w sobie głosu którego nie czujesz,
zjadaj świat jeżeli głosu nie rozumiesz.
Niskie domy o dachach ukośnych jak slash
deszczem łzawiące z okapów już przegniłych.
Zapachy ziemi i liści, i stawów,
i posępne pejzaże z czystego marmuru.
Szukaj w sobie głosu którego nie czujesz,
zjadaj świat jeżeli głosu nie rozumiesz.
Robaki co leżą na dnie zamulonym,
szczury pływające w stalowych strumykach.
Opary mgieł i szybkie samochody
chyżo skubiące wstążeczki asfaltu.
Szukaj w sobie głosu którego nie czujesz,
zjadaj świat jeżeli głosu nie rozumiesz.
Cienie gliniane zmęczone maszerują,
potrząsając nisko stożkowatą głową.
Nieprzyjazne widma odciśnięte w murze
podobne ucieczkom i zasieków kolcom.
Szukaj w sobie głosu którego nie czujesz,
zjadaj świat jeżeli głosu nie rozumiesz.
TAŃCZĘ
Tańczę ja taniec genialnych idei,
mając nadzieję, że powiesz coś nowego.
Tańczę ja taniec przegrywających i przegranych,
wiedząc, że kroki moje stawiać próżno będę.
Tańczę ja taniec szczęśliwych naiwnych,
wierząc, że pot mój potrzebny będzie komuś.
Tańczę ja taniec wykorzystywaczy
i będę tańczyć aż mi nie zapłacisz.
I tańczę, tańczę, tańczę,
by pozbyć się mego zbezczelnienia.
I tańczę, tańczę, tańczę,
a powód? – wszak nie ma to znaczenia.
Tańczę ja taniec wszystkich przeklętych,
a wściekłość moja aż w piersi się wżera.
Tańczę ja taniec zarozumialców, bo…
jesteś jak oni, jeśli sądzisz żeś równa mnie.
Tańczę ja taniec niepożądanych,
przed twoimi drzwiami ćwiczyłem go długo.
Tańczę ja taniec nietolerancyjnych –
Czy mogłabyś, proszę, trochę się posunąć?
I tańczę, tańczę, tańczę,
póki kroku mój jeszcze mnie nosisz.
Ja tańczę i tańczę, bo…
to ty mnie o to prosisz.
JESTEŚ KOBIETĄ O SŁODKICH ŁZACH
Jesteś kobietą o słodkich łzach.
Każdy twój gest jest lekkim płomieniem.
Jesteś cieniem, kotem co ucieka i wraca.
Jesteś pociągu kolizją z gałązkami.
Destylator pełen rtęci i siarki wrze
nocą między twoimi piersiami.
Iluż to alchemików płuca utraciło,
szukając woni twego spoconego ciała!
Jesteś kobietą, która porom roku rytm dyktuje,
która zmniejsza mi czas między serca skurczami.
Jesteś Wenerą, która się rodzi z lawy wyciekania.
Jesteś Psyche, która światło lampki pielęgnuje.
Depczesz po ziemi i nawet nie dostrzegasz tego,
że z każdym twym krokiem nabiera życia ogród.
Za twoje włosy wiatr dziękuje Bogu, za to,
że podarował mu cel życia.






