Wiersze tygodnia – Damian Jankowski

0
168
Bogumiła Wrocławska
Bogumiła Wrocławska

Krótki sen o czwartej nad ranem

Czuję jakbym spadał
– planeta bez orbity
poeta bez liryki
kochanek bez miłości –
im niżej tym robi się cieplej
czuję się bliżej domu

otwieram oczy
biegnę przed siebie
mgła nie opada


Twoi synowie

Jesteśmy już podobno dorośli
świadomi odpowiedzialni
zdobywamy miasto
które z nami nie umrze
bywamy ludzcy

Na nieboskłonie udanych lat są jednak dni
kiedy chciałoby się jak w dzieciństwie
przybiec do ciebie wtulić się i powiedzieć:
czas mi dokucza życie nieraz kopie
i nie zawsze mogę być od nich mądrzejszy


***
w zimną deszczową noc
powtarzając w myślach jej imię
odprowadzam ją na ostatni autobus
czaruję humorem historiami
które zmyśliłem

wiem że nasze światy
więcej się nie spotkają
i nie potrafię żałować
pora wrócić do siebie
w zimną deszczową noc


Czekanie

jesteście jednak niekonieczne
nie odmieniacie świata
nie naprawiacie
nawet mnie

chodzicie swoimi drogami
kapryśne nieoswojone
słabo opłacane
gubicie się
między poważnymi tekstami

ale uczycie mnie ciszy słów
i rytmu cierpliwości

czekam na pana wiersze
napisał mi ktoś życzliwie
ja też na nie czekam


Przytulenie siebie sprzed dekady

Namęczyłeś się ze światem i ze sobą
pełen sprzeczności wyobcowany
wolny od grzechów ale i od smaku życia
myślałeś że wszystko skończone
albo potoczy się bezboleśnie

rozczuliłeś mnie
ja ciebie pewnie rozczarowałem


Skarga metafizyczna

Słuchaj chciałbym Ci tyle opowiedzieć
napisać raport z oblężonego siebie

przystojny i smutny
powiedziała o mnie znajoma
nie wiem czy miała rację
obie te cechy to Twoja sprawka

włócząc się nocą po ulicach
opuszczonego przez Ciebie miasta
niekiedy żałuję że nasz pakt
nie mógł obowiązywać
nieco dłużej


Pytanie Zuzi

Czemu nie piszesz o zwierzątkach
patrzą na mnie jej wielkie siedmioletnie oczy
o zwierzątkach niewiele wiem mówię
tak jakbym wiele wiedział o blaskach i cieniach losu
których bezradnie próbuję dosięgnąć

Po chwili odganiam od siebie pesymizm
chowam do kieszeni opowieści o świecie
który się kończy jak tylko się zaczął
o życiu co zawsze wydaje się nieco większe
niż jest naprawdę

Mały świat tych oczu
staje mi się nadzieją

Wiersze tygodnia redaguje Stefan Jurkowski
stefan.jurkowski@pisarze.pl

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko