Anna Tlałka – „ZARZEWIE” WYJĄTKOWYCH PRZEŻYĆ I UCZUĆ W POEZJI DOROTY NOWAK

0
313

Według Słownika języka polskiego* „zarzewie” to „początek czegoś lub źródło czegoś”. Co tytuł tomu oznacza dla Doroty Nowak, autorki książki będącej pokłosiem II Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Złotą Pszczołę”? Mam nadzieję, że lektura wierszy pomoże mi odnaleźć odpowiedź na to pytanie.

Laureatka kilkudziesięciu konkursów poetyckich w konkursowym tomie dzieli się deliberacjami, wspomnieniami, powrotem do korzeni, opowiada historie napisane przez życie, „potwierdza urodę świata” – jak napisała we wstępie Beata Morzyńska-Wrzosek”, a dzięki odpowiedniemu doborowi słów tworzy „dysk ciepła, obszar, w którym będzie można się bez poczucia winy poczuć dobrze, spokojnie” – powtórzę za autorem posłowia – Radosławem Wiśniewskim.

Poetka dedykuje swoją książkę „mamie i tacie”. Jest to więc „poezja bliska”, dotykająca uczuć, relacji międzyludzkich, spraw, problemów egzystencjalnych, które przeżywać może każdy z nas. Autorka używa poetyckiego języka, który jest dla niej charakterystyczny. W trakcie lektury wierszy czytelnik odnajduje w sobie empatię (którą każdy z nas nosi w sobie, choć niekiedy może sam o tym nie wiedzieć). Dzięki szczeremu przekazowi zaprzyjaźnia się z czytelnikiem. Dorota Nowak – nieoceniona malarka emocji, kreśli poetyckie retrospekcje budzące podziw i zadziwienie, ile można dostrzec, jak wiele szczegółów można zapamiętać podczas spotkań z drugim człowiekiem:


(…) a ona siedziała uśmiechnięta inaczej obecna światło padało
na miejsce po złotych włosach obrzękłe ciało skrywane pod bluzką (…)

(w kawiarni, s. 14)

Poezja z omawianego tomu jest pełna tęsknoty, pragnienia bliskości i dzielenia się sobą z drugim człowiekiem, pełna czułości, pasji, gra z nut tajemniczości jak w wierszu „by unieść”:

niech nikt nie widzi
w jaki sposób układasz włosy
zapinasz bluzkę przesuwasz ręce
ocierasz łzę
gdy tęsknisz

(by unieść, s. 15)

Poezja ta traktuje o życiu, które nie jest idealne, ale kruche i delikatne jak „bańka mydlana”, utwierdza nas w przekonaniu, że nikt nie przeżywa życia bez doświadczania bólu i cierpienia.

„Ślady, które zostawia człowiek” są punktem zainteresowania poezji Doroty Nowak,
a bardzo ważną rolę w jej wierszach odgrywa tło przyrodnicze, które niesamowicie komponuje się z aktualnie przeżywanymi stanami. To charakteryzuje poetów (a Dorota Nowak to poetka z krwi i kości), że widzą więcej, dostrzegają powiązania, tworzą alegorie i niewiarygodnie łączą wszystko w całość, a i nadają nową jakość.

W tomie „Zarzewie” nieustannie zauważamy poetyckie próby „zaginania horyzontu”, ocalania od zapomnienia. Autorka nie jest obojętna na dzieło stworzenia, zachwyca się  „lawendowymi polami”, „tuli się do opadających liści”. Reminiscencje – dzieciństwo, rodzina, posadzone jabłonie – i dziecięca rączka „mniejsza od jabłka” (maleńka, s. 18), rodzice, którzy chronią dziecko przed „potknięciem się o kamień” – to główne wątki tomu. Wspólnie spędzone chwile – wigilia, ciepłe wspomnienia złamane bólem i cierpieniem. Miłość w rodzinie. Wzajemna pomoc i troska o drugiego człowieka i strach, że wszystko ma kres – tworzą poezję wzruszeń, w której „świat przepełniony śmiechem zamilkł skurczył się”(wylew, s. 34), a matka wiesza na meblach kartki z imionami dzieci, bo nie ustaje nadzieja: „zadzwonię, a ty odbierzesz” (s. 32).

„Jabłoń”, która wielokrotnie pojawia się w wierszach, stanowi tu leitmotiv – życie i śmierć, rodzące się owoce i owoce spadające na ziemię i kolejne owoce, a jabłoń (świat, czas) wciąż jest ta sama. Poetka siada pod jabłonią i wspomina słowami bohaterów wierszy. Wspomnienia te są niekiedy bolesne: „wspomnienia chudych lat” (moc, s. 55), „gdy matka łatała dziury zaszywała biedę” (tamże), wspomnienia „dni które padały wraz z nim na kolana” (tamże). W wierszach pojawiają się członkowie rodziny, rodzice, rodzeństwo, pojawiają się zwierzęta domowe – koty – mimo wielu smutnych chwil, bezpieczny piękny dom, przystań. Ogród – nieustannie żyjący. Wiara, nadzieja i miłość:

(…) po wspólnej modlitwie gdy podnoszą się z kolan
Kolejne paciorki  tworzą wszechświat w którym
tylko Bóg jeden wie ile mocy potrzeba by ciało
stało się słowem i zamieszkało między nami (…)

(obojętność, s. 61)

W wierszu „miły” (s. 41) Dorota Nowak poetka pisze o „ubytkach”, „naroślach”, o naszej niedoskonałości, cierpieniu, które musimy nieść, a w zrozumieniu siebie i świata pomaga nam doskonałość przyrody i cykle zmian w przyrodzie – człowiek rodzi się i umiera , cieszy się, zachwyca i cierpi, ale wciąż nie traci nadziei, gdyż co roku słyszy „kwilenie piskląt”, a Ziemia nie spowalnia obrotu.  

Poetka w wierszach odnosi się także do bliskiego „Ty”, który wciąż chce „podarować wiosnę” (bez zmian, s. 42). Wiersze niekiedy intymne, zmysłowe, romantyczne, gdzie miłość i bliskość jest antidotum na wszystkie rany. Na koniec chciałabym w całości zacytować tytułowy wiersz „zarzewie” (s. 64), który pięknie scala poetycką koncepcję tomu:

minęła kolejna mroźna zima
w oszronionej trawie topnieją kamienie

a oni z rozmysłem odsłaniają zimne słowa
z czułością dotykają  zeszłorocznej rdzy

powracające ptaki zapowiadają
romantyczne preludium

Po lekturze tomu jestem przekonana, że wszystkie „odpowiedzi prowadzą nad rzekę” (jesienny spacer, s. 45) – prowadzą do źródła,  są zarzewiem nowego życia.

Chciałabym także zwrócić szczególną uwagę na wspaniały warsztat poetycki autorki, każdy wyraz jest tu na swoim miejscu, wiersze są uporządkowane i taka jest też percepcja świata poetki.  

Anna Tlałka

Dorota Nowak, Zarzewie, Fundacja czAR(T) Krzywogońca, 2019 (s. 72)

* https://sjp.pwn.pl/sjp/zarzewie;2543925.html

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko