Jacek Sojan – Ile kosztuje miłość – z dziejów bohatera książki Roberta Gałki pt.: Hrabia

0
302

— Rok po ukazaniu się powieści łotrzykowskiej Roberta Gałki pt.: Hrabia, czytelnicy mogą cieszyć się drugim tomem losów Henryka Duszańskiego vel Hrabiego, głównego bohatera,  drobnego złodziejaszka z podkieleckiej wsi, robiącego teraz w Warszawie karierę ważnej persony w bandyckim środowisku Warszawy początków XX wieku. Tempo zdarzeń, szybkość przewijających się przez kartki akcji nie pozwolą tak łatwo oderwać się od dynamicznej narracji, tym bardziej, że oprócz motywów romansowych i kryminalnych, poprzez szeroko rozbudowane wątki świata przedstawionego, przebija się równolegle historyczna faktografia z historycznymi już postaciami. Pojawia się postać doktora Henryka Goldszmita, jednoznacznie wskazującego na Janusza Korczaka, jest wspomnienie  o powstańcu Potiebnii, o gubernatorze carskim na Polskę – Beselerze, także sam car Mikołaj II, pojawia się nazwisko słynnego złotnika Faberge, arcyksiążę Franciszek Ferdynand, Piłsudski…A z nimi wzmianki o tym wszystkim, co w realu czasowo związane: abdykacja, zamachy, rewolucyjne ruchawki, polityczne mordy. Podobnie jak w pierwszym tomie, tekst powieści skrzy się bogactwem językowym rozmaitych dialektów, od rosyjskiego, regionalnego warszawskiego, jidysz, po  grypserę świata przestępczego. Podtytuł powieści, amor ad mortem, jest charakterystyczną wskazówką co do zasad wiążących ludzi tzw. marginesu społecznego, choć należy podkreślić, że tylko do grupy określającej się w pewnej wspólnocie działania jako chewra, w której wzajemna lojalność buduje więzi równie mocne jak rodzina. A skoro jesteśmy przy rodzinie, fakt, że nasz bohater zostaje szczęśliwym ojcem,  amor ad mortem nabiera jeszcze innego, całkiem odmiennego znaczenia. Pojawia się zjawisko charakterystyczne dla wielkich powieści panoramicznych, intertekstualność. Zacytujmy wątek o doktorze Goldszmicie: …Uniosłem brwi. – Maćka? – Tak ma na imię dziecko, które pan wczoraj uratował. Jego przyszłość jest w naszych rękach.! – powiedział lekarz z ogniem w oczach.Takie miejsce, taki dom mógłby pomóc mu w dalszym życiu. Może Maciek będzie mógł zostać kupcem, inżynierem, lekarzem, a może nawet królem! Tak, królem!…Uśmiechnął się, patrząc, jak z niedowierzaniem unoszę brwi. – Król Maciej Pierwszy….Czy to nie brzmi dumnie? Pokiwałem głową. Ta czytelna aluzja do popularnej lektury dla dzieci nie pozostawia wątpliwości o jakiego doktora chodzi, zwłaszcza, gdy tenże zwierza się ze swoich planów stworzenia opiekuńczego sierocińca. Nawiasem mówiąc, Król Maciuś Pierwszy to moja ulubiona lektura okresu szkoły podstawowej, ale od czasu do czasu do dziś zaglądam na jej karty, aby przypomnieć sobie o własnych wtedy emocjach i myślach w kontakcie ze światem…Całkiem odświeżające uczucie. Tak jak w pierwszym tomie, w którym poznajemy podkielecki Staszów i okolice, tak w drugim poznajemy historyczną Warszawę, znacznie bardziej drapieżną aniżeli Lalka Prusa. No, ale Prus umieścił zdarzenia swojej powieści w salonach bankrutującej arystokracji i w sklepie bławatnym. Hrabia to powieść o warszawskiej ulicy, podejrzanych spelunach, knajpach, w których złodziej, oszust i morderca załatwiają swoje interesy i krwawe porachunki. Chewra, jak informuje bogaty słownik na końcu książki to gwarowe określenie grupy przestępczej, kierującej się specyficznym kodeksem honorowym, w którym nie ma miejsca na nielojalność, na zdradę. Książka tu omawiana dobrze ilustruje wypełnianie przez członków chewry wzajemnych zobowiązań do pomocy, ochrony, nawet za cenę sporego ryzyka utraty mienia, zdrowia i życia. Nie mam wątpliwości, że powieść Hrabia  Roberta Gałki stanowi doskonały materiał na scenariusz filmowy. Tak jak nie mam wątpliwości, że drugi tom powieści nie jest ostatnim tomem. Bohater, jak wspomniałem założył rodzinę, pragnie zmienić swój image, bo dotkliwie doświadczony bytowaniem za rzeszotkami (kratkami) myśli już tylko o jednym, o wolności. Czy zmieni swój los doliniarza to pytanie otwarte, a odpowiedź zna tylko twórca swojego bohatera, autor, Robert Gałka. /Robert Gałka;

Hrabia – tom II – Amor ad mortem; Kraków 2019 r/ 

Jacek Sojan

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko