Poeci z Chicago. Klub Literacki Forum Poezji Chicago Art.

0
428
Hieronim Bosch

Mateusz Parker – poeta i jeden z założycieli Klubu Literackiego

Urodził się w Dayton, Ohio w rodzinie polsko-amerykańskiej.
Jako dziecko wyjechał do Polski, gdzie później studiował w Krakowie na AGH, Wydział Geologii. Był gorącym miłośnikiem Teatru Starego w Krakowie, co odzwierciedla jego styl literacki.
Po 25 latach pobytu w Polsce powrócił do USA. Mieszkał w różnych stanach, aż osiadł na stałe w Chicago, ze względu na duże skupisko polonijne. Tu zaczął poważną działalność literacką, dzięki poznaniu polonijnego poety Janusza Klisia.
W 2015 roku wspólnie z poetką Krystyną Kowal założył Klub Literacki Forum Poezji Chicago Art. Działalność Klubu polega głównie na propagowaniu i krzewieniu kultury i literatury polskiej za granicą, a także indywidualna promocja polonijnych talentów literackich.   Oprócz pisania utworów poetyckich i krótkich fars filozoficznych z domieszką humoru, Mateusz komponuje muzykę do własnej poezji oraz do wierszy, które znajdują drogę do jego artystycznej duszy.
W ten sposób powstała oryginalna muzyka do wierszy Wisławy Szymborskiej (Hania), Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Janusza Klisia i wielu innych poetów.
W 2017 roku M. Parker opracował i wydał książkę poetycką pod nazwą Antologia Klubu Literackiego FORUM POEZJI AGORA 2017.

Mateusz Parker
Mityczna kobieta 

Kobieta dumna, piękna, mityczna, jak skała,
której włosów lawina winem się rozlała.
Trucizn słodkie rozkosze, grabieżcy miłości,
tępią sztylety śmierci na jej bezwzględności.

Zarazą i plagą pogardza w domenie,
morderców okrutnych, ludzi utrapienie.
Drakońskich oprawców żart zignorowała,
wtopiona w jej posąg potęga i chwała.

Ostoja rozsądku, figura sakralna.
Na przestrzeni wieków w mądrości brutalna.
Jej postać jest święta, spojrzenie Madonny.
Zaklina cierpienia na spokój dozgonny.

Stworzona przez bogów, strażniczka dogmatu,
swą siłą przewodnią patronuje światu.
Wyjaśnia przyczynę istnienia, sens bycia. 
W erotyce ciała mieszka prawda życia.

Próżne anomalie rozpaczy przypisze.
Wybaczy szaleństwom, zamieni je w ciszę.  
Rozdaje do Nieba i Piekła karnety.
Na wybrańców losu spadają komety.

Gdy Anioł strącony Requiem się oświadczy,
w milczeniu się zgodzi, nietakt mu wybaczy.
Bogowie zmęczeni śpią w niebiańskich lożach.
Requiem Agnus Dei króluje w przestworzach.


Janusz Kliś

 Urodził się w 1961 roku w Dębicy (woj. podkarpackie).

Poeta, plastyk i nauczyciel. Debiutował w 1978 roku pod okiem krakowskiego poety Tadeusza Śliwiaka jako siedemnastolatek, tomikiem poezji pt. Księżycowy sen. Dziś swoje utwory publikuje w Polsce, USA i Wielkiej Brytanii. Jest autorem i współautorem 40 książek poetyckich (5 tomików i 35 antologii), 2 płyt CD i licznych publikacji prasowych oraz zdobywcą nagród i wyróżnień w międzynarodowych konkursach literackich. Jego wiersze wielokrotnie gościły w audycjach radiowych i programach telewizyjnych w Polsce i USA. Ma na swoim koncie liczne spotkania autorskie w Chicago i Milwaukee – USA. W Polsce, w ostatnich latach twórczość poety była prezentowana między innymi: na Salonie Artystycznym Beaty Anny Symołon i Piwnicy pod Baranami w Krakowie, licznych wieczorach poetyckich Alma zaprasza w Krynicy Zdroju i na koncercie 9 muz – Virtualia Art. w Warszawie. Od 1998 r. tworzy na emigracji w USA. Uczy młodzież klas licealnych w Polskiej Szkole im. Marii Skłodowskiej-Curie w Chicago. Interesuje się sztuką, fotografią, przyrodą, podróżami oraz życiem i kulturą Indian Ameryki Północnej.

Jest członkiem ZLP w Chicago i Polish American Poets Academy w New Jersey.



Janusz Kliś
(wiersz nr III z tryptyku)
EMIGRACJA – ABERRACJA

dom emigranta
to walizka – w stanie opłakiwania
pełna rodzinnych obciążeń i krzyży
podarowanych na drogę
i odświętnych ubrań
niemodnych

pełna ciężkich oddechów i łez
osieroconych krajobrazów
miłości i niezapomnianych
grzechów

dom emigranta
to walizka – w stanie niepokoju
pełna bogactwa kredytów i zawahań
sięgających dna kieszeni
i wypalanych z kalendarzy
lat

pełna szorstkich uprzejmości i prac
kupowanych ponad plan
odcisków i zadrapań
losu

dom emigranta
to walizka – w stanie zamyślenia
pełna stałych pobytów i powrotów
bank bezgranicznych marzeń
i odkładana w nim – na najwyższy procent
t ę s k n o t a


Katarzyna Jabłonowska

Urodzona w 1968 roku w Drohiczynie, na Podlasiu.Przed laty wyemigrowała do USA gdzie mieszka do dzisiaj.Zadebiutowała tomikiem poematów “Z róż przekwitłych”Jej wiersze ukazały się w  Antologii grupy Arka „Między Brzegami” i „Antologii Agora 2017″ Forum Poezji. Były drukowane w chicagowskim tygodniku Monitor , prezentowane na biesiadach poetyckich także w formie utworów muzycznych.Pisze wiersze liryczne,satyryczne i mini sztuki poetyczne z dużą dozą humoru. 

Katarzyna Jabłonowska
Ścieżka bezimienna

Wokół trawa skąpana deszczem
jakieś drzewa.. imitacja lasu
i to ciężkie wilgotne powietrze
upływ czasu

Jeden narcyz miłości spragniony
biała kora brzozowego drzewa
i ten wiatr od północnej strony
co silniej zawiewa

Rzeka snów… ogień pragnienia
kilka marzeń pożółkłych słońcem
i nieznana droga przeznaczenia
co początkiem naszym jest
i końcem


Ewelina Zielińska

Urodziła się w Andrychowie, woj. małopolskie.
Poetka i aktorka, obecnie mieszka i tworzy w USA. Od kilku lat czynnie uczestniczy w życiu kulturalnym i artystycznym Polonii chicagowskiej. Współorganizuje spektakle teatrzyku „Bez rutyny” i występuje w teatrze „Scena Polonia”. Na spotkaniach literackich recytuje poezję polonijnych autorów.
Jest autorką zbioru wierszy pt.” Spirytus Movens” który został zamieszczony w poetyckiej książce „Grzechy niepopełnione” wydanej w 2014 r. przez Stowarzyszenie Rozwoju Kulturalnego i Artystycznego Ars Pro Publico
w Krynicy Zdroju
Swoje wiersze publikowała w chicagowskiej prasie polonijnej: „Monitor”,„Kurier” i „Dziennik związkowy”. Kilka jej utworów poetyckich znalazło się w antalogiach wydanych przez Starostwo Powiatowe w Słupsku : „Zagraj skrzypeczku ( melodię spod lipy)” – 2013r. i „Tragarze metafor” – 2017r..
W 2017r. opublikowała też wiersze w antologii pt. „Zmartwychwstać przed śmiercią” wydanej przez wydawnictwo Puffin Print Limited w Szkocji.

Ewelina Zielińska
* * *
wymarłe słowa
okruchy pamięci
leżą
bezradne
na dłoni
nieznajomy
strzepuje
resztki
z mojego życia
ukrywa
w kieszeni
próżności
odchodzi…
w klatce
przesytu
puka
do mnie
samotność

Marzena Muszyńska

Absolwentka Uniwersytetu Opolskiego, z wykształcenia
pedagog, wychowawca, historyk. Miłośnik natury, muzyki, tańca i sceny, aktor-amator, krzewiciel kultury polskiej w kraju i za granicą, ceniony nauczyciel szkół polskich w Chicago. Pierwsze wiersze i opowiadania autorki spoczęły na dnie szuflady w latach 70 i 80. Nową falą zaowocowały początki życia na emigracji, praca z młodzieżą i dziećmi specjalnej troski oraz psychologiczna przyczyna ludzkich zachowań.
Pióro i gitara to nieodłączni, wieloletni przyjaciele i wyraziciele wrażliwej duszy poetki. Od kilku lat dzieli ona swoje wiersze, piosenki i teksty sceniczne z członkami grup poetyckich w Chicago oraz polonijną publicznością.
Jest autorką tomików poetyckich: „Na skrzydłach ptaka”- 2016r.
„Miłość, Erotyka i humor” – 2017r. i „Witraże uczuć” – 2018r.
 Wybrane wiersze poetki znajdują się w Antologii Klubu Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art, AGORA 2017.


Marzena Muszyńska
Wino dla poety

W lampce wina odbicie smutnych oczu
Ludzi tłum, a jednak pusto dokoła
Moczę usta w krwistej czerwieni
Przeżerając szkło wzrokiem sokoła

Potok słów przepływa śmiało
Nie niosąc ze sobą znaczenia
Myśli brakuje, ducha wciąż mało
Wstrzymać słowa na korzyść milczenia?

Wino mocne, czerwone, gorące
Delikatnie serce i wyobraźnię rozbudza
W dusze przenika, pieści kroplami
Sączone lekko… Treścią nie zanudza


Stefania Stanisława Murawska

Pochodzi z Poznania, ale swoją młodość związała z Gorzowem Wielkopolskim. Z wykształcenia jest dekoratorem wnętrz.
W 2000 roku wyemigrowała do Stanów Zjednoczonych, mieszka i pracuje w Milwaukee, Wisconsin. Jako członek ZLP w Chicago, prezentowała swoją twórczość na wiosnach i jesieniach poetyckich organizowanych przez to Zrzeszenie oraz w antologiach: „Bez złudzeń” – 2010 r. „Droga do światła” 2011 r. i „Sursum Corda – W gorę serca”- 2012r. W 2009 roku brała udział w Konkursie Literackim Radia 1030 Chicago.
Swoje wiersze prezentowała też w kabarecie „Bocian” w Chicago i polonijnej prasie: Tygodniku Monitor w Chicago i Gwieździe Polarnej wydawanej w stanie Wisconsin. Bogaty zbiór wierszy poetki znajduje się w Antologii Klubu Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art, AGORA 2017, którego jest aktywnym członkiem.



Stefania Stanisława Murawska

Echo znad Michigan

Wielka woda, postrzępione lądy.W wodzie czar srebrnych gwiazd.

Księżyc w pełnym uśmiechujak zaczarowana srebrna kula.Zamiast w twoich dłoniach moja twarz,
tylko echo w telefonie
pieści ucho czarem słów.

Ja tęsknię tu,
ty czekasz tam
Echo jak czarodziejska różdżka
buduje most.


Krystyna Jadwiga Anna Kowal

Urodziła się w 1963 roku w Kielcach.
Z wykształcenia jest analitykiem medycznym. Poezją zainteresowała się w latach swojej młodości. Fotografia w podróży jest jej pasją. Uwiecznia różne momenty swojego życia i bliskich, robiąc „Kalendarze Wspomnień”. W 2005 roku przybyła do USA i zamieszkała w Chicago, tu wydała tomiki poezji: „Kolor miłości”- 2016, „Kochanka poezji” – 2016, „Busola czasu”- 2017 i „Kolor miłości”- drugie rozszerzone wydanie – 2019.
W  2018 roku, w Kielcach ukazał się jej tomik pt. „Szklany dach”.
Swoje wiersze publikuje też w polonijnej prasie – Chicago. W Polsce jej utwory znajdziemy w antologii„Tragarze metafor” wydanej przez Starostwo Powiatowe w Słupsku w 2017r.
Jest współzałożycielem Klubu Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art. oraz współautorem Antologii AGORA 2017.
Swoją poezję przepojoną miłością i radością życia, prezentuje na licznych spotkaniach poetyckich.


Krystyna Jadwiga Anna Kowal
Dal

Rozkołysał mnie szal na jej ramieniu
Zauroczył blask w oczach
Uśmiech niewinny jak u dziewczyny

Podążałem jej śladem
Zapach perfum wabił z daleka
Szła – kołysząc biodrami miarowo
Uginała się w rytm tańczących kolan

Tej jednej nocy jak kwiat paproci zakwitła
Ja – w mroku – podążałem za światłem latarni
Fontanna śpiewała melodie kochanków
Kolory świateł mieniły się w wodzie

Dobiegłem do drzwi zamkniętych
Głos uwiązł mi w gardle
Zdobyłem się na odwagę i rzekłem nieśmiało:
“Pozwól otworzyć sobie drzwi – nieznajoma”

Pragnąłem jej swą duszą nieczystą…
Podszedłem – za dłoń potrzymać chciałem
Ona odeszła
Nie patrzyła na mnie


Sophie Spanier

Pochodzi z Kujaw. Kocha taniec, muzykę, tradycje, fotografię i podróże. Od kilkunastu lat mieszka i tworzy w Chicago.
Inspiracje do pisania wierszy czerpie z przyrody i otoczenia,
zagłębiając się w ludzką skomplikowaną naturę. Wrażliwość, odczucia, humor i ekspresje przelewa na papier. Jej przewodnim mottem jest: iść drogą życia, stąpając nogami po Ziemi z głową w Chmurach…
Aktywnie uczestniczy w spotkaniach poetyckich różnych grup literackich na terenie Chicago. Jej wiersze znajdziemy w Antologii AGORA 2017 wydanej przez Klub Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art.


Sophie Spanier
Nadzieja

Nadzieja utopiona
w szklance wina z lodem.                                                                        
Szminka krawędzi zimnej.
Usta wykrzywione w kształcie podkowy
gotowe do krzyku.
 
Oczy zamglone
jak niebo przed ciężkim deszczem.
Wichura nad głową wplotła się we włosy,
targając moimi myślami
beznadziejnie omdlałymi.
 
W zamęcie Wszechświata
Nadzieja.
Zanurzona w cierpkim winie


Grażyna Jachymiak

Urodziła się w 1954 roku w Nisku. Dzieciństwo i młodość spędziła w Nowym Targu. Zafascynowanie Podhalem pozostało w niej na zawsze, podobnie jak miłość do Krakowa, gdzie studiowała i pracowała.
Z wykształcenia fizyk, z zamiłowania podróżnik, interesuje się psychologią. Wyemigrowała do USA gnana potrzebą chwili, która szybko się rozrosła, wzbogacając ją w nowe doświadczenia spostrzegania świata i ludzi.
Do pisania powróciła w zwrotnym momencie ukazując swoje głębokoskrywane dotąd ego.
Zbiór wierszy poetki znajduje się w Antologii Klubu Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art, AGORA 2017, którego jest aktywnym członkiem.


Grażyna Jachymiak
List do Poety
     

Chcę być ważna
Tak
Dla pana mój Poeto
Dawać spokój i troszeczkę melancholii
mieć w Twym sercu mały kącik
ten z groszkami
być tą jedną co niczego się nie boi

Twoich żali i rozpaczy nawet wrzasków
co potrafi łzy ukoić i przytulić
śmiać się z Tobą i żartować
tak z niczego
nawet słyszeć to żarliwe
„chcę do ludzi”

Będę z Tobą
kiedy zechcesz, kiedy trzeba
Chcę być ważna
Tak
Dla pana mój Poeto
Jak Ty dla mnie  

…Twoja Muza

Beata Korzeniak

Urodzona w Krakowie. Ukończyła studia historyczne ze specjalnością nauczycielską na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1991 roku.
Rok później wyjechała do USA, gdzie zamieszkała na stałe, regularnie jednak odwiedzając Polskę i ukochany Kraków. Pierwszy wiersz napisała w wieku 15 lat.
Jej twórczość to wiersze refleksyjne, ale też fraszki, wiersze satyryczne oraz wiersze dla dzieci. Te ostatnie są inspirowane pracą z dziećmi, gdyż od 12 lat uczy w polskich szkołach sobotnich na terenie aglomeracji chicagowskiej.
Po raz pierwszy jej wiersz “Małpa zielona” został opublikowany w Kurierze Codziennym w Chicago w 1999 roku.
Debiutancki tomik poezji „Ślady na sercu” wydała w 2019 roku.
Jest jednym z autorów zamieszczonych w antologii „Drogi do wolności “wydanej przez Zrzeszenie Literatów Polskich w Chicago, którego jest członkiem.
Od niedawna bierze udział w spotkaniach poetyckich Klubu Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art.

Beata Korzeniak
Skruszony liść

Upadł do mych stóp
Liść piękny
Czerwony z domieszką
Żółci i zieleni.

Jak list napisany
Jesiennym dniem.
Gorący słońcem
Minionych miesięcy.

Gładki i lśniący
Pocałunkami natury.
Słabość oczu
Jak przebiegły chochlik
Szepce głowie:

– Zatrzymaj go, ochroń
Przed zagładą zimowego chłodu,
Lecz myśląca dłoń
Szybsza
Rzuca go na wiatr.

W sekundzie wieczności
Skurczy się, uschnie
I… skruszy.

Joe Gajek

Polonijny poeta. Pochodzi z Małopolski. Do USA przyjechał
w 1989 roku. Miłośnik motocykli, dalekich podróży i prawdziwej historii.
W wolnych chwilach próbuje swoich sił na deskach polonijnych teatrów amatorskich. Pisze utwory refleksyjne, zachęcające do zadumy, pochyla się nad zagubioną miłością, patrzy na świat bez różowych okularów. Tworzy też wiersze z humorem, rozjaśniające rzeczywistość, dające nadzieję.
Jego poezja ukazała się w chicagowskim tygodniku Monitor oraz w Antologii AGORA 2017wydanej przez Klub Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art, którego jest członkiem.


Joe Gajek

Odepchnięta miłość

Na zimnym kamieniu z daleka od gwaru,
przysiadła zmęczona podróżą.
Odpocznie co nieco, skryje się przed burzą
pod dębu sklepieniem konaru.
         
          Po sukni widać, choć w strzępach i brudzie,
          że była wielką Panią.
          Straszne nieszczęście spaść musiało na nią,
          skoro uciekła w bezludzie.

Kim jest ta dama o rysach anioła
z zapłakanymi oczami?
Czy ktoś ją szuka pod nieba gwiazdami?
Czy w puszczy ktoś imię jej woła?

          Pamięta… była słoneczna niedziela…
          Pod drzwiami stanęła wzruszona.
          Leciutko zapuka czy będzie wpuszczona?   
          Wszak ma tu przyjaciela…

Czekała minutkę, co była wiecznością
i drzwi się otwarły… pamięta…
Spadła ze schodów silnie ODEPCHNIĘTA
nieczułą bezwzględnością. 

          To losu sprawiła nieszczęsna zawiłość
          i ludzka nieczułość ogromna,
          że dzisiaj błąka się biedna i bezdomna.
          Wzgardzona, niechciana MIŁOŚĆ.

Ewa Belicki

Urodziła się w Przeworsku. Szkołę średnią ukończyła w Jarosławiu.
Studiowała w Rzeszowie. Z wykształcenia jest nauczycielem.
Na emigracji w USA uczy języka polskiego w polonijnych szkoach aglomeracji chicagowskiej. Wiersze pisze od szkoły średniej. Udziela się twórczo w Zrzeszeniu Literatów Polskich im. Jana Pawła II. Jej wybrane wiersze znalazyły się w Antologii Klubu Literackiego FORUM POEZJI Chicago Art, AGORA 2017, którego jest aktywnym członkiem.  Twórczość poetki charakteryzuje się bogatym i głębokim formułowaniem myśli. Przebija w nich wyrazista tęsknota za umiłowanym, rodzinnym krajem Polską.

Ewa Belicki
Polska

wiele lat temu Polskę zostawiłam
wspomnienia o niej wciąż barwne i żywe
kwiecista łąka niedaleko domu
majowe mlecze jak puszysty dywan
dalej pola pocięte w kawałki
bławaty, maki, ziół wonne pościele
zakole Sanu, małe gospodarstwa
ogromny staw, kumkania żab rere
stanęłam na ziemi bliskiej i słucham
wiatr cicho szepcze o minionych czasach
pędzą obrazy rozmyte latami
zegar na ratuszu wybija dwunastą
krajobraz piękny i spokojem zionie
serce me łomocze Ojczyzna moja
przydrożna kapliczka w kwiatach tonie
stare wierzby poją w Sanie liście
jak mam przywołać pola zaorane
jak mam nie tęsknić za boćka klekotem
jak mam zapomnieć zapach kopek siana
jak mam odnaleźć drogę z powrotem do domu
tak tęsknię za Tobą – Polsko kochana

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko