Strona główna Tagi Kochański

Tag: Kochański

Wiersze tygodnia – Kazimierz Kochański

Sen o zmętnieniu Nie zamierzammierzyć się z sobątobie zostawiam zwycięstwa i hańbyprzeoczenia i zaniedbaniapewności i nadgorliwości dziwne jest światłobez cienia cienia czym się odbijew nas. Przegłosy Sam depczę sobie pięty,kluczę...

Kazimierz Kochański – Że jak? Że tak. – nierecenzja

Przesyłka nie była zaskoczeniem. Wcześniej był telefon z podziękowaniem za publikację internetową treści książki i, tradycyjnie, garść zdań o tym, jak leci, same grzeczności. Nic nowego....

Wiersze tygodnia – Kazimierz Kochański

Zróbmy sobie poezję Zwierszyłem słowa –Przyhołubiłem Moimi sąi nie moimi WypierzoneOdlecą Kołując nad gniazdemudomowiamniewypowiedzianą tęsknotę Chyba już czasna jakąkolwiek rozmowę. PostaciowanieObchodzisz mniezapachem porannej herbatyświeżym chlebemdotykiem dnianagłym pocałunkiemObchodzisz mniespojrzeniem w oknoklamką...

Kazimierz Kochański – Warstwienia

Rozsyłasz wieści -kręte ścieżki donikogo Bez adresuzwrotnego W pustych kopertachtwoja bezwonnośći bezwolność Prawdaw przymkniętych oczachprzeczulonym słuchu Tak wielew tej... nieobecności.

Kazimierz Kochański – Koniugacja

To jeszcze potrwa- nie oczekuj cudu -przygotuj listęzłud, strat i przeczekań;odnotuj potwarzi brzydząc się brudupokaż nam czyste.Że jest. Nie ucieka. Czyń to, co lubisz.Daj dobru...

Kazimierz Kochański – aforyzmy

Nie ma niezastąpionych, ale są niepowtarzalni. * Mało przepędzić lepszego, trzeba go zastąpić. * Po durnych rozważaniach trudno mądrze odpocząć. * Wnioski oczywiste prowokują twórczych nieuków. * Nie wyprzedzaj własnych myśli, bo...

Kazimierz Kochański – „A na końcu żeby mi zostało słowo”

Zanim rozczytałem się w zbiorze wierszy „które idą ze mną” Pawła Kubiaka, dostrzec się dało, że jego słowa skierowane są również do mnie, bo...

Kazimierz Kochański – Zaploty

Otworzył się widnokrąg,zajrzało nieznajome,dziwnie nie nieśmiałe; jakby wypadło coś z rąk,nice zmieniły stronę,stałe się stało niestałe. W deklinacji rozgardiasz,w bezładzie wstyd się gubi,jasne nieprzejrzyste; w pasjansie –...

Kazimierz Kochański – Skłonności

Pewnie kiedyś się wzruszę – nie łzami zapłaczę, nie rozdygoczę serca, bez konwulsji śmiechu. Poturbowane życie otrzyma zapłatę: niewybaczalny spokój, pokutę bez grzechu. Pewnie kiedyś ulegnę – rozpuście, swawoli; poddam się. Tak...

Wiersze tygodnia – Kazimierz Kochański

Zaploty Otworzył się widnokrąg, zajrzało nieznajome, dziwnie nie nieśmiałe; jakby wypadło coś z rąk, nice zmieniły stronę, stałe się stało niestałe. W deklinacji rozgardiasz, w...