Strona główna Rok 2025 Nr 602 Beata Kurek – Wiersze Tygodnia

Beata Kurek – Wiersze Tygodnia

0
155
Bogumiła Wrocławska
mal. Bogumiła Wrocławska

Seans w kinie pod Baranami

Po odkryciu tajemnicy
obrazu Vermeera
na sali nastąpiło rozprzężenia.
Dziewczyna z perłą
okazała się idealną fikcją
ukazaną w niemodnym turbanie
i ze szklaną perłą.
Zrelaksowane właścicielki
smartfonów
patrzyły z ulgą na piękno,
które nie istnieje,
więc im nie zagraża.


xxx
W poniedziałek
na przystanku tramwajowym
znajduję męskie buty
bez sznurówek
i bez właściciela.
Gdzieś się zawiesił.



Nautae

Ignorują ostrzeżenia nawigacji
Stoją w korkach
Nerwowo obserwują sygnalizator
w oczekiwaniu na zielone światło
żeby zaraz skoczyć na szybszy pas
i do następnych
świateł rond skrzyżowań
Wyścig o dwie minuty trwa
A przecież to niemożliwe
żeby wyprzedzić zegar
bo ziemia obraca się
coraz szybciej
doba jest krótsza
i kończy nam się czas





xxx
Obejrzałaś już finał
Gry o tron.
Nie zaczynaj
nowych seriali.
Zostaw
te niedorzeczne
letnie sukienki.
Umieraj jak słoń
w odosobnieniu.


xxx
W cichym wagonie intercity 
słychać tylko 
otwieranie butelek 
tubek z kremem do rąk 
i termosów 
szelest opakowań 
strunowych torebek
zgrzyt zamków błyskawicznych 
brzęk rozpinanych sprzączek plecaków 
I to jest dopiero hałas!



Fotomontaż

Dla Zofii Rydet
zagłada to śmierć
zamknięta
w pociętych
żelatynowo-srebrowych
odbitkach.
Na każdej niewidzialne oczy
nieżyjącej matki.
Widzą ją wszędzie.



IGNIS

Naukowa misja
na Międzynarodową Stację Kosmiczną
zabiera wiersze Szymborskiej,
bryłkę soli z Wieliczki
i bursztyn z sobieszewskiej plaży.
Ja dołączyłabym guzik
od twojej rozpiętej koszuli.

Poprzedni artykułPiotr Müldner-Nieckowski – Ospa w domu
Następny artykułKrzysztof Lisowski – Wiersze tygodnia