Strona główna Rok 2025 Nr 601 Roman Soroczyński – Gwiazdy i nagrania

Roman Soroczyński – Gwiazdy i nagrania

0
838

Czy ktoś pamięta kasety VHS? Rozglądam się i widzę las rąk, które podniosło sporo ludzi – niekoniecznie pochodzących z epoki dinozaurów. To świetnie! Wszak dwudziesty pierwszy wiek przynosi wiele nowości technicznych i technologicznych – między innymi w nagrywaniu i utrwalaniu różnorodnych wydarzeń. Niemniej do łask wracają niektóre stare nośniki, jak choćby płyty winylowe. Kasety VHS, z różnych względów, raczej nie wrócą.

Tym większe wyrazy uznania należą się autorom książki VHS. Przewińmy to jeszcze raz. Pigout i Przemek Corso przypominają, że w czasach, gdy streaming był jak science fiction, a rewind robiło się palcem… światem rządziły kasety VHS, wypożyczalnie były miejscami kultu, a filmy z Van Damme’em, Stallone’em i Schwarzeneggerem miały większy wpływ na dzieciaki, niż lekcje WF-u.

Autorzy zabierają nas w nostalgiczną, przewijaną ręcznie podróż do czasów, kiedy kaseta była walutą, Van Damme bogiem, a blokada rodzicielska największym wyzwaniem technologicznym znanym ludzkości. To nie jest kolejna książka o filmach. To manual przetrwania lat 90. – z masą anegdot i wspomnień, ze szczyptą ironii i wzruszeń. Przeczytamy tu o VHS-owych traumach, ekranowych bromansach [Korekta – proszę nie poprawiać na romanse! – przyp. RS] i filozofii życiowej wprost z „Zabójczej broni”, „RoboCopa” czy „Dnia świstaka”. W zasadzie to w ogóle nie jest książka – to teleport do czasów, gdy człowiek był gotów sprzedać młodszego brata za kasetę z „Krwawym sportem”.

Pigout – to pseudonim Piotra Knioły, polskiego publicysty, recenzenta popkultury i twórcy internetowego znanego z działalności na blogu PigOut, w mediach społecznościowych i podcastach. Od 2015 zajmuje się komentowaniem otaczającej nas rzeczywistości oraz recenzjami m.in. książek, filmów, seriali.

Przemek Corso (właśc. Przemysław Corso) jest pisarzem, zawodowym lektorem, konsultantem artystycznym, promotorem, konferansjerem, scenarzystą, tłumaczem, autorem tekstów piosenek… a nawet bajek dla dzieci. Spod jego pióra wyszło kilka książek, a wśród nich: Opowieści z Białej Doliny, seria o awanturniku i złodzieju zabytków Robercie Karczu, powieść dla dorosłych Serca twego chłód, nowela Gatunek L, a także dwie biografie – GrubSon. Na szczycie i Rahim. Ludzie z tylnego siedzenia… oraz książka Czesław Mozil. Pocztówki z pandemii. Jego głos można usłyszeć na ponad 720 stacjach PKP na całym Dolnym Śląsku, gdyż jest oficjalnym głosem Kolei Dolnośląskich.

Autorzy przypominają sobie, jakie były ich pierwsze filmy, które oglądali za pomocą kaset VHS. Przyznam, że – mimo, iż obydwa panowie są ode mnie młodsi – ekscytowali się prawie takimi samymi filmami, jak ja. Oczywiście, są pewne różnice, ale czy o to chodzi? Nad gustami nie dyskutuje się, a pamięć miewa różne zakamarki. Poza tym… większość facetów nie wychodzi z objęć Piotrusia Pana. Co najważniejsze, Pigouti Przemek Corso nie poprzestają na tytułach pierwszych filmów: analizują następne i zastanawiają się nad ich egzystencją w pamięci młodszych pokoleń. Zwracają uwagę, że w ówczesnych filmach…

nie używano efektów cyfrowych, CGI. Wszystko było zbudowane fizycznie – plany zdjęciowe, kostiumy.

Chyba nie tylko w związku z pracą zawodową jednego z autorów, z wielką czułością odnoszą się oni do ówczesnych lektorów:

Lektor czytał głosy męskie, żeńskie i dziecięce. Był Johnem Rambo, Sarah Connor, dzieciakiem, który został sam w domu, dzwoniącym do domu obcym oraz androidem płaczącym w deszczu. (…) To robota, która wymagała nie tylko radiowego tembru i warsztatu, ale też wyczucia momentów oraz odpowiednie timingu.

Era kaset VHS nie trwała zbyt długo, zatem autorzy opisują również stopniowy upadek tego rynku, zanikanie wypożyczalni kaset i… rozwój piractwa. Nie uzurpują oni sobie prawa na monopol wiedzy o kasetach VHS, wobec czego zadali pytania kilku osobom z branży. Są wśród nich Kuba Sobek – syn właściciela wypożyczalni z Nakła nad Notecią, i Karolina Korwin-Piotrowska, która opowiada o kasetach z punktu widzenia kobiet.

Nie wiem, czy czytał tę książkę znakomity znawca kina, Stanisław Janicki, ale sądzę, że autorzy leją miód na Jego serce. Jeśli ktoś pamięta zapach wypożyczalni, kopał w drzewa, żeby być jak Tong Po, miał plastikowy pistolet z napisem „Police” i opłakiwał śmierć Mufasy, powinien to przeczytać. A jeśli nie pamięta… to tym bardziej powinien sięgnąć po tę pozycję – żeby wiedzieć, dlaczego rodzice chowali przed małolatami niektóre kasety. Książka wciąga, jak przewijanie taśmy ołówkiem. Autorzy ostrzegają, że po lekturze możemy chcieć odkurzyć magnetowid, dodając, że uczynimy to na własną odpowiedzialność. Nie będę sięgać po magnetowid, ale książkę VHS. Przewińmy to jeszcze raz stanowczo polecam nie tylko miłośnikom filmów.

Pigout i Przemek Corso, VHS. Przewińmy to jeszcze raz

Redaktor inicjujący: Michał Nalewski

Redaktor prowadzący: Anna Kubalska

Redakcja: Anna Płaskoń-Sokołowska

Korekta: Katarzyna Kusojć, Sylwia Kozak-Śmiech

Projekt okładki: Michał Poniedzielski

Projekt graficzny: Ewa Wójcik

Zdjęcia w środku: Tomasz Karwiński oraz z prywatnego archiwum autorów

Wydawca: Prószyński Media Sp. z o.o., Warszawa 2025

ISBN 978-83-8391-287-5

Przyznam się, że jestem… skowronkiem. To znaczy rano budzę się wcześnie, natomiast wieczorem szybko zasypiam. Dlatego często stosowałem wspomniane w pierwszej książce kasety VHS. Jednym z wydarzeń, których nagranie programowałem, były Konkursy Piosenki Eurowizji, zwane potocznie Eurowizją. Analizą konkursów zajęła się Roksana Majewska, a efektem jej dociekań jest książka Eurowizja bez tajemnic, w której zaglądamy za kulisy największego muzycznego widowiska telewizyjnego na świecie.

Autorka przytacza nie tylko zbiór faktów oraz mniej lub bardziej znanych ciekawostek. Przede wszystkim prowadzi pogłębioną analizę fenomenu, jakim stała się Eurowizja. Przybliża okoliczności powstania konkursu, jego pierwotne założenia i ewolucję, jaką przeszedł na przestrzeni lat. Ukazuje jego rolę na arenie międzynarodowej – zarówno w kontekście muzyki, jak i szeroko pojętej kultury – oraz bada go poprzez pryzmat teorii widowisk oraz obecnych w nim ideologii.

Roksana Majewska jest absolwentką kierunku kultury mediów na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Zagorzała fanka Konkursu Piosenki Eurowizji, członkini Stowarzyszenia Miłośników Konkursu Piosenki Eurowizji OGAE Polska. Autorka (nie tylko eurowizyjnych) publikacji popularnonaukowych na łamach „Zagadnień Rodzajów Literackich”, „Teatru” czy „Polisemii”. W przeszłości redaktorka portalu Polscy Fani Eurowizji i v-ce redaktor naczelna portalu Destination Eurovision. Autorka artykułów oraz wywiadów z eurowizyjnymi gwiazdami z całego świata. Twórczyni różnorodnych treści eurowizyjnych w social mediach, prowadząca oraz uczestniczka wielu live streamów związanych z tematyką tego konkursu.

Ze stron Eurowizji bez tajemnicwręcz wylewa się pasja Roksany Majewskiej wobec Konkursu Piosenki Eurowizji. Nie ukrywa ona, że wykorzystała ją w swojej pracy magisterskiej. I bardzo dobrze! Uważam, że lepiej poruszać w pracach dyplomowych interesujące nas tematy, niż pisać o jakichś dyrdymałach. Autorka bardzo rzetelnie podchodzi do tematu: przypomina Festiwal Włoskiej Piosenki w San Remo, który był pierwowzorem Eurowizji; wyjaśnia pewne pojęcia – w tym gatunki muzyczne; przedstawia konteksty społeczne; cytuje wypowiedzi muzyków i organizatorów. W części końcowej książki prezentuje archiwum zwycięzców. Przede wszystkim przedstawia ewolucję Konkursu Piosenki Eurowizji. Książka jest zaproszeniem do spojrzenia na Konkurs Piosenki Eurowizji z zupełnie nowej perspektywy, a także okazją do refleksji nad jego znaczeniem, przyszłością i wpływem na współczesny świat.

Czym tak naprawdę jest Eurowizja? Czy to tylko zwykłe telewizyjne show o prostej strukturze zawodów, czy może złożone widowisko hybrydyczne zawierające ślady wielu różnorakich gatunków? […] Czy krótka piosenka konkursowa może zawierać w sobie głębsze idee i treści stanowiące metakomentarz do najważniejszych wydarzeń i dramatów społecznych epoki?

Dzięki pasji Roksany Majewskiej powstała publikacja adresowana do wszystkich, którzy oglądają Eurowizję i… chcą poznać ją lepiej. Zarówno dla zagorzałych fanów, którzy przez cały rok czekają na wieńczący sezon wielki eurowizyjny finał, jak i dla tych, którzy ten konkurs traktują tylko jako jeden z kilku programów telewizyjnych umilających majowe wieczory.

Od kilku lat nie oglądam Eurowizji (jak i innych programów telewizyjnych), ale książka Eurowizja bez tajemnic pokazała mi, jak mało wiem o wydarzeniu, które przyciąga przed telewizory miliony widzów. Warto ją przeczytać – choćby w kontekście zamieszania wokół udziału pewnego państwa w tegorocznej edycji.

Roksana Majewska, Eurowizja bez tajemnic

Redakcja: Angelika Kotowska

Korekta: Emilia Kapłan

Okładka: Agnieszka Wrycz-Szybowska

Skład: Studio Pagina

Wydawca: Wydawnictwo Novae Res, Gdynia 2025

Wydawnictwo Novae Res należy do grupy wydawniczej Zaczytani.

ISBN 978-83-8373-849-9

Przez opisany wyżej Konkurs Piosenki Eurowizji przewinęło się sporo piosenkarek i piosenkarzy. Były wśród nich tuzy piosenki. Jednak nigdy nie brała w nim udziału Dalida – wielka gwiazda muzyki lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Odnosiła ona sukcesy w innych miejscach. Fenomenem jej kariery zajęła się Mariola Pryzwan w książce zatytułowanej Dalida o sobie.

Dalida (właśc. Iolanda Cristina Gigliotti) była artystką wszechstronną i niezwykle utalentowaną, sławną na całym świecie. Miała miliony wielbicieli, także w Polsce, którą odwiedziła dwukrotnie – w 1963 i 1983 roku. Życie Dalidy nadal fascynuje. Wciąż wznawiane są płyty i wydawane nowe kompilacje. Sama doceniała rolę technik nagraniowych, o których była mowa w poprzednio omawianej książce:

Wideo to ogromny postęp. Wszyscy artyści z niego korzystają. To cudowne, gdy muzyce mogą towarzyszyć obrazy…

Któż z nas nie zna przebojów Dalidy: „Gigi l’amoroso”, „Come prima”, „Ciao amore, ciao” czy „Paroles, paroles”? Poświęcono jej dwa filmy fabularne i kilkanaście dokumentalnych, a także wiele publikacji książkowych i prasowych. Przyznam, że podczas oglądania jednego z tych filmów… miałem bardzo mokre oczy. Bardzo często słucham jej piosenek. Nic dziwnego więc, że po usłyszeniu informacji, iż Mariola Pryzwan przygotowuje książkę o Dalidzie, zacząłem przebierać nogami. Doczekałem się!

Mariola Pryzwan ukończyła filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie studia podyplomowe z bibliotekoznawstwa w Wyższej Szkole Społeczno-Ekonomicznej w Gdańsku. Jest nauczycielem-bibliotekarzem, publicystką, biografistką. Pracuje w Pedagogicznej Bibliotece Wojewódzkiej im. Komisji Edukacji Narodowej w Warszawie. Należy i działa w Towarzystwie Nauczycieli Bibliotekarzy Szkół Polskich oraz w Stowarzyszeniu Bibliotekarzy Polskich. Ze wspomnień złożyła biografie m.in. Anny German, Zbigniewa Cybulskiego, Haliny Poświatowskiej, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Władysława Broniewskiego, Marii Dąbrowskiej, Marii Kownackiej, Anny Jantar; z wypowiedzi samych bohaterów książki: Anna German o sobiei Cybulski o sobie.

Piękna, wrażliwa Włoszka o oryginalnej ciemnej barwie głosu była zjawiskiem muzycznym. Urodzona w Egipcie, stała się ikoną francuskiej piosenki i międzynarodową gwiazdą muzyki pop. Już za życia była legendą. Wielokrotnie powtarzała, że są w niej dwie osoby: prywatna – Iolanda i publiczna – Dalida. Iolanda – często samotna, nieszczęśliwa kobieta, której nikt tak naprawdę nie znał. Dalida – znana wszystkim, podziwiana i uwielbiana piosenkarka. Gwiazda. Przez całe życie szukała miłości, szczęścia i rodzinnego ciepła.

We wstępie do książki Mariola Pryzwan w skromny sposób dziękuje kilku osobom za pomoc w zbieraniu materiałów do książki. Korzystała z wywiadów prasowych, radiowych i telewizyjnych. Zajęło jej to kilka lat. Jak przystało na bibliotekarkę, a zarazem na świetną literatkę i uporządkowaną osobę, usystematyzowała je w bardzo przystępny sposób. Dzięki temu poznajemy rodziców małej Iolandy i dowiadujemy się, czym była dla niej rodzina i miłość. Widzimy przemianę w Dalidę, potem śledzimy jej karierę i życie prywatne. Piosenkarka nie wstydziła się swoich słabości, ale potrafiła też uwypuklić swoje zdolności. Mówiła na przykład:

Śpiewam w ośmiu językach, lecz śpiewanie różni się od mówienia. Tekstu piosenki można nauczyć się dość łatwo. Ktoś mi go wcześniej tłumaczy, żebym mogła zrozumieć sens, a potem nagrywam utwór lub śpiewam go na koncercie. To nawet nie jest bierna znajomość języka, to tylko kwestia dobrej pamięci.

Otwarcie mówiła o miłości i mężczyznach, o swoim pozytywnym stosunku do publiczności, ale też o samotności i próbie samobójstwa. Każdy rozdział książki Dalida o sobie porusza inną kwestię, nie pomijając – oczywiście – wątku związanego z wizytami Dalidy w Polsce. Dzięki temu dowiedziałem się bardzo dużo o uwielbianej przeze mnie piosenkarce. Tym bardziej doceniam pracę, jaką wykonała Mariola Pryzwan, podając nam przysłowiowego gotowca na temat znakomitej artystki, jaką była Dalida.

Mariola Pryzwan, Dalida o sobie.

Opracowanie redakcyjne: Dorota Koman

Projekt okładki, skład, łamanie: Zuzanna Malinowska Studio

Zdjęcie na okładce: Hugues Vassal / AKG Images / Forum

Wydawca: Wydawnictwo MG, Warszawa 2025

ISBN 978-83-8241-335-9

Wróćmy na polski grunt. My też mamy swoje gwiazdy. Bez wątpienia należy do nich zespół Perfect. Historią grupy zajął się Konrad Wojciechowski, który zaprezentował ją w książce Perfect. Bo idole po to żyją.

Publikacja zaczyna się w sposób nietypowy, bo od historii opowiedzianej przez… obecnego wokalistę zespołu Łukasza Drapały. A Perfect powstał – no właśnie! – na przełomie lat 1977 i 1978, kiedy nie było go na świecie. Ale Konrad Wojciechowski wie, co robi. Opisuje główne postacie zespołu: ich drogę do Perfectu i role, jakie odgrywali.

Dopiero potem dochodzi do opisywania kolejnych etapów funkcjonowania zespołu. Paru kumpli z sąsiedztwa miało odwagę zrealizować swoje marzenia. Któregoś razu wstali z osiedlowej ławki, skrzyknęli zespół i ruszyli w trasę koncertową po całej Polsce. Zaszli wysoko – na szczyty list przebojów, a po drodze tysięczny tłum spijał słowa z ich ust. Niejedna Ewka rzuciła się im na szyję, niejedna zapłakała ze wzruszenia.

Konrad Wojciechowski jest socjologiem, dziennikarzem i autorem książek. Już wcześniej napisał biografię zespołu Perfect (Wszystkie pilne sprawy). Jest współautorem ilustrowanego albumu o festiwalu w Jarocinie (Pokolenie J8) i przewodnika po polskich przebojach (Piosenka musi posiadać tekst. I muzykę – 200 najważniejszy utworów polskiego rocka). Wiele jego tekstów – nie tylko o tematyce muzycznej – ukazało się w „Wirtualnej Polsce”, „Newsweeku” „Gazecie Wyborczej”, „Dzienniku Gazecie Prawnej” czy „Fakcie”.

Perfect. Bo idole po to żyją – to opowieść o podwórkowej przyjaźni i estradowej legendzie. O cenie sławy i bezcennych przebojach. O nielicznych Niepokonanych, którzy nie mogąc z siebie wiele dać, dostarczyli tak wielu ludziom tak wielu wzruszeń. O grze z cenzorami, która doprowadzała do dziwnych sytuacji. Jeden z cenzorów…

odpowiedzialny za interweniowanie w treści piosenek rockowych i kabaretowych – odpowiadał, że on ma jedynie problemy z tekstami niecenzuralnymi obyczajowo. Bo sprawy polityczne w piosenkach rozstrzyga bezpośrednio z autorami i dochodzą do porozumienia na drodze „wspólnej interpretacji”. „Autobiografia” to właśnie przykład takiej pracy zbiorowej, choć literacki wspólnik Olewicza wolał zachować anonimowość.

Jest to książka unikatowa pod każdym względem. Pełen nieznanych faktów i ciekawostek tekst Konrada Wojciechowskiego jest uzupełniony przez oryginalny i archiwalny materiał ilustracyjny. Twarda oprawa, kolorowe zdjęcia i grafiki, bogata szata edytorska to niewątpliwe atuty publikacji, która może być doskonałym prezentem dla fanów zespołu i nie tylko. Warto więc sięgnąć po książkę Perfect. Bo idole po to żyją, pamiętając jednocześnie, że piosenki Perfectu pozostaną – nawet wtedy (a może zwłaszcza wtedy?), gdy emocje już opadną.

Konrad Wojciechowski, Perfect. Bo idole po to żyją

Koncepcja, teksty, wybór zdjęć: Konrad Wojciechowski

Redaktor prowadząca: Ewa Kubiak

Redakcja: Monika Simińska

Korekta: Katarzyna Kośmicka, Monika Simińska

Konsultacja i koncepcja marketingowa: Sławomir Zubek

Projekt okładki: Magdalena Wójcik-Zienkiewicz

Projekt logotypu zespołu Perfect: Edward Lutczyn

Projekt makiety: Magdalena Wójcik-Zienkiewicz

Opracowanie graficzne: Joanna Dąbrowska / so-design.eu

Retusz zdjęć: Joanna Dąbrowska

Producenci wykonawczy: Magdalena Wójcik-Zienkiewicz, Wojciech Jannasz

Wydawca: Wojciech Jannasz

Wydawca: Lira Publishing Sp. z o.o., Warszawa 2025

ISBN 978-83-68101-40-9

Roman Soroczyński

08.12.2025 r., Warszawa

 

Poprzedni artykułIzabella Teresa Kostka – Wywiad z Francesco Brunetti
Następny artykułKrzysztof Budziakowski – Malarstwo Grzegorza Steca