Tadej Karabowicz
Dwugłos poetycki
Tom wierszy Marii Magdaleny Pocgaj i Andrzeja Szmala „Sápmi, Wiersze z Północy” (Poznań 2023) jest próbą opisu świata, z ich wielu podróży i pobytów w szwedzkiej Laponii. Autorzy tworząc wspólny tom, nazwali go dwugłosem poetyckim. Istotnie książka podzielona jest na dwie samodzielne części, w pierwszej znalazły się utwory Marii Magdaleny Pocgaj (s. 5-40) w drugiej wiersze Andrzeja Szmala (41-83). Wydawcą dwugłosu poetyckiego było poznańskie Wydawnictwo Literackie Atena. Umieściło ono w treści książki interesujące autorskie rysunki autorki Marii Magdaleny Pocgaj, która jest także plastyczką.
Odpowiedzią na szereg pytań natury krytyczno-literackiej o tomie, dostarczają sami poznańscy autorzy. Na skrzydełkach okładki umieszczone są informacje o nich. Czytamy w nich, że: „Wiersze Marii Magdaleny inspirowane są sześcioma pobytami w szwedzkiej Laponii, w latach 2013-2020. Oczarowała ją ta niezwykła kraina, leżąca na Dalekiej Północy. Krótkie poetyckie notatki nie obrazują jednak w pełni stanów emocjonalnych i duchowych, jakie towarzyszyły jej w zetknięciu z tamtejszą przyrodą, zwłaszcza w porze zimowej. Ciągle żywe w pamięci pozostają pustkowia, niewiarygodna wprost cisza, lustrzane odbicia krajobrazów w czystej krystalicznej wodzie, letnia erupcja barw w bezkresie bagien, bajeczność zimowych lasów, koloryt i faktura śniegu… Pierwsze „natchnione” myśli i zapiski wrażeń notowała na miejscu, ad hoc, zimnym długopisem w zimnym zeszycie. Zamieściła je w książce – dzienniku pt. „Mój lapoński sen”. Kolejne pojawią się w przygotowywanej do druku drugiej części książki. Te obecne powstawały z dystansem, czasowym i twórczym, niemniej wciąż potrącają w niej czułą strunę, Laponia bowiem to swoista, zapadająca w serce pieśń, w której łączą się ze sobą dusze wszystkich żyjących tam istnień”.
Jak dowiadujemy się dalej: „Nie byłoby jednak ani tych wierszy, ani książki, gdyby nie Andrzej Szmal, który otworzył przed poetką drzwi do swojego unikatowego świata”.
Natomiast o Andrzeju Szmalu czytamy: „Andrzej Szmal od początku lat 90 ubiegłego wieku, spędzał większą część roku w okolicy Porjus w Sápmi – Laponii. Znalazł tam przyjaciół wśród ludzi i sosen, spędzał długie tygodnie w głuszy. Poznał magię czerwcowych nocy, gdy Słońce tylko kryje się za lasem, nie pod horyzontem. No i odkrył dla siebie fascynujący czas środka zimy, jego jakże bogate światło. Pisał coraz mniej dziennikowej prozy, coraz więcej zapisków w formie wierszy. Między snem i snem po nocnej herbatce w samotnym namiocie, wieczorami w którejś z chatek pasterskich w górach lub wśród lasów. W zeszytach, albo na papierach od czekolady czy pieczywa Wasa. Te stosunkowo wczesne wiersze są teraz zebrane w tej książce. Upór Marii Magdaleny był potrzebny, by zdecydował się na publikację w ramach tego dwuczęściowego zbioru”.
Dlatego po zacytowaniu tych wiadomości ze skrzydełek książki, jeszcze bardziej pochłonęła mnie, jako czytelnika, jej na wskroś mityczna opowieść. Każdy utwór zacząłem odczytywać według własnego klucza i nie jest to przekroczeniem jakiejś subiektywnej czerwonej linii. Opisana Laponia, stała się dla mnie nie tylko przewodnikiem po dalekiej północnej krainie, ale także propozycją dobrej poezji, stworzonej z pasją. A z drugiej strony tom wierszy „Sápmi, Wiersze z Północy” wpisuje się w dyskurs literackich opowieści o świecie, które istnieją w polskiej literaturze i są ważnym elementem autorskiego dzieła wielu poetów i pisarzy.
W pewnym literackim sensie, utwory zawarte w tomie, są na wskroś autobiograficzne. Autorzy napisali je pod wpływem przeżycia chwili, obcowania z surowym światem Północy i bycia tam, gdzie tak dużo może się wydarzyć:
cztery zimne kąty
i rozwarta paszcza piecyka
z której bucha gorący oddech
skąpo rozpraszając ciemność
za szybą lasy niebieskie
i niebieskie śniegi
siedzimy bliziutko ognia
kurtki i czapki parują
mróz warczy za drzwiami
jak pies który nie daruje temu
kto wtargnął na jego teren
(s. 38).
Ten utwór, napisany przez poetkę Marię Magdalenę Pocgaj, jest wymownym przekazem poetyckim o Laponii – a właściwie o świecie trudnej refleksji poznawczej. W wersie-kluczu „mróz warczy za drzwiami” zawiera się bowiem cała filozofia świata, do którego autorka podróżuje i któremu poświęciła ważne odkrycia w swojej poezji. Autorka w krótkich wersach poszukuje sensu metafory, a w przeżyciach osobistych sensu bycia upartym podróżnikiem.
Dlatego warto zacytować podobny fragment wiersza Andrzeja Szmala, skoro tom jest dwugłosem poetyckim:
W mroźne zimowe dni
tam wyżej
pod niebem
jest naprawdę trochę cieplej
lecz złocisty rydwan Słońca
toczy się hen na południu
(s. 67).
Utwór poety odwołuje się do przyrody, która zaskoczyła autora swoją surowością, a jednocześnie stała się wielowymiarowym doświadczeniem wobec prawideł, którym podlega człowiek w Laponii. Dodajmy, wiersze tomu, to opowieść o nieznanym świecie, gdzie pory roku układają się w inne sploty, a świat przyrody dominuje nad człowiekiem. W takich sytuacjach, jak pisze Maria Magdalena Pocgaj: „cisza otwiera powieki krajobrazu” (wers z wiersza „***Przeczekujemy w namiocie”, s. 20). Podobnych dobitnych przykładów w tomie jest znacznie więcej, i one ukazują, że autorzy są świadomi swojej wędrówki na Północ, i doskonale wiedzą, czym jest siarczysty mróz, idealnie biały śnieg, skąpe lapońskie lato, koło podbiegunowe, czy zorza polarna. Wiedzą także, czym są dla Laponii renifery oraz cała flora i fauna tej tajemniczej krainy. Tutaj bowiem mieszka wybitny poeta lapoński Paulus Utsi oraz w fińskiej części Laponii mityczny św. Mikołaj.
Autorzy tomu są świadomi, że ruch obrotowy ziemi i oświetlenie słoneczne inaczej widać z perspektywy namiotu, niż gdzie indziej. Dlatego namiot w którym przyszło mieszkać w surowej scenerii Laponii, można nazwać nie tylko schronieniem, ale także namiotem duchowym. W jego zacisznym wnętrzu powstawały przecież niełatwe do napisania strofy poetyckie. Dlatego namiot stawał się domem oraz bezpieczną przystanią w surowym świecie przyrody, wśród ludzi mówiących w nieznanym języku i stad reniferów. Stąd wiersze tomu poetyckiego cechuje odwaga i bezpośredniość, prawda i uczciwość:
Słońce zlizuje kożuchy
z mlecznego śniegu
nabłyszcza łysiny kamieni
ze zgaszonej bieli wyłaniają się
brązowe sylwetki reniferów
wysokopienne sosny
odzyskują chwiejną zieloność
stąpam uważnie
by nie rozmazać żadnej z barw
akwarelowej zimy
(Maria Magdalena Pocgaj, wiersz „Odwilż”, s. 29).
Autorski dwugłos poetycki posiada dodatkowe cechy archetypiczne, które w psychologii analitycznej Carla Gustava Junga nazywają się archetypami psychiki – anima i animus. Są one elementami, które będąc przeciwieństwem, są jednocześnie dopełnieniem. Anima w utworach poetki Marii Magdaleny Pocgaj pozycjonuje się na bardziej typowym dla kobiety stanowisku emocjonalnym. Wobec surowej przyrody Północy, autorka w utworze „Przeprawa” mówi:
Plecaki ciążą
chusteczka wiatru ociera spocone czoła
łyk zimnej wody nabranej do ust
z dziury bagiennej
orzeźwia nawet duszę
(s, 22)
Tutaj partykuła słowa „nawet” wyraża rzeczywiste zdziwienie wywołane nietypową dla autorki sytuacją. Bagienna woda, która w realiach codzienności jej miasta zamieszkania, byłaby dla poetki niedostępna, w realiach ekstremalnej podróży po Laponii, staje się poetyckim mitem, bo nabrana „do ust / z dziury bagiennej / orzeźwia nawet duszę”.
Animus poety Andrzeja Szmala opiera się na fotografowaniu oraz podróżowaniu po Laponii. W tomie wspólnych wierszy, należy postrzegać go – jako dwugłos poetycki. Pomaga on w odkrywaniu (zdobywaniu) nieznanego świata. Poeta mówi:
Mieszkam na długim ozie
kiedyś dnie potoku
głęboko pod lodowcem
Kto się wywyższa będzie poniżony
i oto nie ma lodowca
a dno potoku góruje
nad bagnistą okolicą
Teraz ono się wywyższa
(s. 76).
Utworem włada zadziwienie przyrodą, jej nieskazitelnym pięknem, a jednocześnie dominuje wiedza o ziemi, która ciągle zmienia się i przekształca. Tam gdzie onegdaj był lodowiec, stoi namiot, a podróżnicy próbują zrozumieć sens bycia cząstką Wszechświata – wypowiadanego wobec surowej Północy wielką literą.
Zdobyczą poezji Marii Magdaleny Pocgaj i Andrzeja Szmala stają się szczegóły, detale i drobiazgi. Poprzez ekstremalność przyrody, poznańscy poeci wyrastają na podróżników i krajoznawców, którzy w strofie poetyckiej budują wiedzę o Laponii od nowa. Posługując się dwugłosem poetyckim, analizując filozofię poznania świata, poprzez różne odczucia archetypiczne autorzy tomu postrzegają świat jako coś bardzo osobistego. Stąd filozoficzna prawda o nieznanym świecie zadziwia i zachęca do zagłębienia się w autorską treść tomu poetyckiego „Sápmi, Wiersze z Północy”. A poprzez takie widzenie, tom staje się otwartą księgą emocji i podróżniczym zapisem całego spektrum odczuć i doznań.
Lublin, czerwiec – sierpień 2025
Maria Magdalena Pocgaj, Andrzej Smal „Sápmi, Wiersze z Północy. Dwugłos poetycki”, Wydawnictwo Literackie Atena, Poznań 2023, 86 s. ISBN: 978-83-066752-4-8






