Strona główna Rok 2025 Nr 590 Michał Piętniewicz – Lektury z biblioteki osiedlowej

Michał Piętniewicz – Lektury z biblioteki osiedlowej

0
465

Omawiana książka: Janusz Drzewucki, „Muzyka sfer” (PIW, Warszawa 2020). 

Zajawka: Janusz Drzewucki to krytyk literacki o ustalonym już dorobku i pozycji w świecie literackim, laureat Nagrody im. Kazimierza Wyki. Jego książki cechują się niebywałą solidnością warsztatu krytycznoliterackiego. 

Słowa kluczowe: Książka krytycznoliteracka, teksty o poetach i poetkach. Krytyk związany przez lata z miesięcznikiem „Twórczość”. Absolwent filologii polskiej UJ. Wydał już kilka książek krytycznoliterackich, znaczących. Pracuje na rzecz Biblioteki Narodowej. Poetki: m.in.  Wisława Szymborska, Ewa Lipska, Julia Hartwig, Krystyna Miłobędzka. Autor przyznaje, że jest krytykiem towarzyszącym: jedna z funkcji krytyki literackiej – towarzyszenie w poczynaniach literackich. W krytyce stosowana na zmianę metoda krytyczna oraz interpretacyjna. Definicji poezji jest bardzo wiele.

Pisząc o poezji Drzewucki operuje przede wszystkim swoim indywidualnym warsztatem literackim – lata terminowania u Jerzego Kwiatkowskiego, Kazimierza Wyki, Tadeusza Nyczka. Szymborska jawi się w krytyce literackiej Drzewuckiego jako poetka roli, której obcy jest styl konfesyjny – nad świat realny stawia wyżej świat wykreowany w tekście poetyckim. Podział na sferę oficjalną i nieoficjalną. Radość pisania u Szymborskiej jest duża, łączy się z radością czytania, poetka bardzo oczytana, czego dawała dowód w „Lekturach nadobowiązkowych”. Nie stroni od form humorystycznych. Późniejsze formy liryczne, np. tomik „Chwila”, czy wydana pośmiertnie „Czarna piosenka”. Poetka woli bardziej żyć w świecie przypadki aniżeli w świecie reguły. Różnią nas bowiem odpowiedzi, ale pytania łączą. Jeśli chodzi o Julię Hartwig, to jej świat poetycki nasycony jest sensualizmem oraz szczegółowością. Hartwig często wraca do tych samych tematów, motywów, obrazów – nie dla zapominania żyjemy, ale dla pamiętania – motyw drzewa zakorzenionego. Hartwig obca jest jakakolwiek sztuczność albo artystowska poza. Rolą poety jest mierzyć się z widzialnym i niewidzialnym światem. Liryka równowagi między słowem a czynem. Ważne są też antynomie u Hartwig m.in. między ciemnością a jasnością, tym, co swoje a obce. Twórczość Urszuli Kozioł jest z kolei wielogłosowa, przecina ją antynomia między kulturą a biologią – „twarda czułość”, „sopel słońca”, „czarny śnieg”. Między pasją nocy a mową dnia – pisząc wiersze, wypowiada się swoje istnienie. Ciekawe są też wiersze Kozioł, poświęcone Fernando Pessoi. W życiu najważniejsze jest samo życie, to, że się żyje. Krystyna Miłobędzka, która bada tajemnicze między słowami związki, wypowiedziane przez paradoksy, antynomie. U Ewy Lipskiej nieco surrealistyczny obraz krzesła, świat w stanie dekompozycji, składający się z szeregu luźnych atomów, najważniejszym zagadnieniem u Lipskiej jest język. Świat wirtualny, komputerów, laptopów, w którym żyjemy „w schronisku słów”. Proces konsekwentnej a nawet zaborczej metaforyzacji. Dochodzimy do Jarosława Marka Rymkiewicza – motyw nieobecnego Boga i rozkładającego się ciała. „Opiszmy nic, bo nic dane jest bezpośrednio”. Nieustanny opis gnicia, pleśnienia, pruchnienia. Dominującym kolorem w wierszach Rymkiewicza jest czerń – „umarłeś, ale żyjesz, żyjesz dzięki temu, że umarłeś”. Życie jako pół – baśń, jeden z tomów „Znak niejasny, baśń półżywa”. Wiersz Rymkiewicza olśniewa swoim ciepłym blaskiem, ale nie oślepia. „Jeśli jest Bóg, to jestem przedmiotem w śnie Boga”. Nawiązania do Leśmiana, Baki, Iwaszkiewicza. Poezja muzyczna, eufoniczna, melliczna. Życie jako baśń, sen, sztuka życia dzieje się przeciwko śmierci i nicości, liryka ma za zadanie pewną kontynuację, ciągłość. „Róża, czyli nic, nic, czyli róża” – tautologia poetycka, wskazująca na uważne, anatomiczne badanie nicość. Idiom poetycki Rymkiewicza, posługuje się idiomem konwencjonalnym. Poetyka Rymkiewicza jako poetyka konwencji. „Nie ma innej wiedzy, ponad to, że nie wiemy”. Śledząc rozwój poetyki Rymkiewicza, Drzewucki mówi przede wszystkim o przemianach. Rozwój jako coś procesualnego. Przemiana natomiast niekoniecznie dotyczy jakości. Motywy Rymkiewicza: śmierć, ciało, kość, kloaka, rzęrzenie, grób, kościół, cmentarz, ale też skowronek, jabłko, kasztany. Poezja dychotomiczna. Kolejny poeta Kazimierz Hoffman, który prowadzi samotną , indywidualną wędrówkę artystyczną – w kontekście Hoffmana pojawia się sformułowanie Tadeusza Komendanta „łaska szczegółu”. Jest poezja Hoffmana darem, ale darem jest również samotność. Świat według poety to forma w ruchu, poeta niebywale erudycyjny – Adorno, Husserl, Edyta Stein, Max Stiriner, św. Teresa z Lisieux, Schelling, Hegel, Larkin, Monet, Różewicz – niektóre konteksty kulturowe. Ciekawe jest przywołanie przez Drzewuckiego w kontekście Hoffmana frazy Holderlina o pogodnej starości – pogodnej i zdrowej – dzięki samotności pojawia się element zbawiennego zaskoczenia pogodną starością. Marian Grześczak, poeta słowiarz, poeta detalu, patronuje mu linia poetycka Juliana Przybosia, poeta podróżnik. Austria, Francja, Włochy, Chorwacja – m.in. Poeta języka, dychotomia między tym, co szczegółowe a tym, co ogólne. Leszek Szaruga poeta, który o zagadnieniach dobra i zła pisze w kontekście języka. Jerzy Kronhold, poeta Nowej Fali, określony mianem „gramatyki umierania”, tom „Pali się moja panienko”. Poeta zawieszony między konstrukcją a dekonstrukcją. O języku: „łączy nas wspólny język, który dzieli”. Wydaje mi się, że Drzewucki lubi poetów – słowiarzy, którzy język traktują w sposób filozoficzny – nie jest to punkt wyjścia, ale punkt dojścia. Leszek Aleksander Moczulski, który pisze o apokaliptycznej sytuacji współczesnego świata, dla którego ratunkiem są trzy cnoty teologalne: wiara, nadzieja, miłość. Znak równości między poezją a religijnością, np. w „Nutach św. Franciszka” – tom modlitewny. Ostatni poeta Jan Polkowski – opisany m.in. przez Błońskiego, czy Mariana Stalę. Rzeczowość, jasność, czystość, bezpośredniość – cechy poezji Polkowskiego – siła poezji Polkowskiego zawiera się w jej mistycznym przesłaniu. Sztuka interpretacji – równowaga między analizą a syntezą – metoda krytycznoliteracka Drzewuckiego. Zastrzeżenie moje: styl nazbyt akademicki. Transparentny język krytycznoliteracki – u Bieńkowskiego język bardziej gnomiczny, symfoniczny, polifoniczny, Drzewucki jako krytyk czytelny, stwarzający możliwość porozumienia między odbiorcą a czytelnikiem. Jasność komunikacyjna w poezji – szkoła krakowska. Warto „Muzykę sfer” Drzewuckiego przeczytać, ale też przeczytać po to, żeby zapoznać się z pewnymi wariantami polemiki, związanymi z tym stylem uprawiania krytyki literackiej. 

Poprzedni artykułAndrzej Lam – Przysłów w nowej postaci zbiór trzeci i ostatni
Następny artykułStanisława Górki poetyckie widzenie świata: Joanna Słodyczka

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko