Następny wiersz mojej ostatniej ksiązki poetyckiej Wiersze Wybrane
Z praskich przedmieść odnotowani
pamięci Krzysztofa Gąsiorowskiego
Nic już nie okrążymy
Najbłękitniejsze oceany rozpadły się w nas
wczorajszych
Przestrzeń którą potrafimy zrozumieć
rdzewieje od śmiechu i ironii
Tańczymy
Przecież obaj znamy ten taniec
od wojen punickich
Czerwień wsiąka w ziemię
czarnieje
Nasze gesty
stygną
Utrwala je zapach roztartej
na dłoni kredy
zaledwie rysują w wyobraźni
samotność odlatujących bocianów
Wysp
Oceanów
Lądów
przyczajonych w skrawach
opuszczonych serc
Spowiadamy dookolną
przestrzeń elektrokardiogramem
Szmery są jak
huk opadającego w nieskończoność
wodospadu
Mrowiska z opuszczonymi korytarzami
samotna królowa
kalendarze o twarzach bezbarwnych
nasza niechęć w ich mrocznych
nieczytelnych znakach
które niczym linie papilarne
gubią się
w labiryntach nie do odczytania
To nasz konfesjonał
zawołasz
z śladami wiecznego średniowiecza
Dotykam czoła
pod opuszkami palców czuję opuchnięcia
rdzę
tłustą od nadziei i pożądania
niechęć do dalszej podróży
Zatrzymał nas czyjś krzyk
być może coś
co w ostatecznym rachunku nas wyzwoli
pozbawi snów
wieloznaczeń w zapisach nutowych
dźwięków których żalu
nie potrafimy zrozumieć
Nadal biegniemy krawędzią lasu
Ty i ja
do tego miejsca w którym proscenium
budka suflera
unerwiają sceną
Tworzą poetykę praskich przedmieść
Naszego życiorysu
moich łąk
na peryferiach Milanówka
Jakiegoś zająca
rozszarpanego przez stado psów
Ich wycia w ciemnej auli uniwersyteckiej
Książek
których istnienia
Nie byliśmy w stanie doświadczyć
Ocalić w sobie pamięcią
skrzywieniem warg
ledwie czytelnym ruchem dłoni
w otaczających mgłach
Patrz uważnie
ta pochyloną nad czcionkami
postać to ja
Zrozpaczony
własną nieobecnością Gutenberg
Nadal nie wiem jak mam zapamiętać
nas samych
w biegu wzdłuż żył
występującej z brzegów rzeki
Może z opadającymi wciąż
kwiatami z przekwitającej jabłoni
które swoją bezbronnością
krzykiem
ranią nas
zagubionych w dookolnej przestrzeni
A może nie warto pamiętać nic
co nie urodziło się
bez naszej wczorajszej
i jutrzejszej nieobecności





