O ile ten świat będzie dla nich ciekawy…
Ważna, ważna książka. W zasadzie drugie jej wydanie (pierwsze w 2001 roku w Editions du Dialogue i Apostolicum). Dla mnie ważna także dlatego, że poznałem Józefa Czapskiego w Maisons-Laffitte. Był już mocno starszym panem, miał 93 lata. Rozmowa nie trwała długo choć był ciekaw wieści z Polski. Jest też drugi powód. W którymś miejscu mówi o Karolu Jaroszyńskim, najbogatszym Polaku w historii, bohaterze mojej powieści „Cieniem będąc, cieniem zostałem”. Gdybym znał ten fragment wcześniej… pewnie napisałbym dodatkowy rozdział…
Józef Czapski, poza sfera malarską znany jest przede wszystkim jako autor książek dokumentujących sowieckie zbrodnie „Na nieludzkiej ziemi” i „Wspomnień starobielskich”. Więc od razu informuję – ten temat w „Świecie w moich oczach” w zasadzie nie istnieje (w zasadzie, bo gdzieś Czapski wspomina kogoś ze Starobielska, gdzieś mówi, że ten obóz był sanatorium – nic więcej).
Więc czym, o czym jest ta rozmowa z Piotrem Kłoczowskim? Najpierw o domu rodzinnym. Bogatym. O matce austriackiej Czeszce, która stała się Polką. O patriotyzmie. Specyficznym, bo jakby pogodzonym z tym, że tej Polski nie ma. Że jest raczej mitem (choć w stosunkowo niedalekiej rodzinie był powstaniec styczniowy, zesłaniec). O rodzeństwie, braciach i siostrach. „Mieszkaliśmy w naszym pałacu, z okien widzieliśmy cerkiew, czasem popa. Myśmy nigdy tam nie weszli.” Guwernantki, służba, wakacje, katolicyzm, edukacja. Lektury: Dostojewski, Tołstoj. To ten ostatni był wówczas najważniejszy.
Dalej o Korpusie Paziów w czasie I wojny światowej. O dojrzewaniu intelektualnym w domu wuja Meyendorffa.
Dziesiątki nazwisk. Zastanawiam się, napisał o tym Kłoczowski, że ten świat, ledwie sto kilka, kilkanaście lat temu, co komu mówią wymieniane/przypominane nazwiska? Niektóre nic albo prawie nic, inne, wciąż jakoś funkcjonują w obiegu (Stanisław Brzozowski, dla Czapskiego niezwykle ważny).
Rewolucja. Polskie wojsko formujące się pod Mińskiem w majątku Dukora. Przyjaźń z Antonim Marylskim. I szokująca decyzja, dojrzewanie do niej – opuszczenie wojska, bo… bo nie wolno zabijać. To, że go z tego wojska zwolniono, a nie rozstrzelano… Mądrość dowódców.
Potem Petersburg i szukanie polskich oficerów aresztowanych przez bolszewików. Niewiele udało się zdziałać.
Powrót do Warszawy, poznanie jednej z najważniejszych osób w życiu Czapskiego – Dmitrija Fiłosofowa. Kto o nim dziś pamięta? A przecież to publicysta wielkiej miary, człowiek który wierzył, że dzięki Polsce Rosja może być inna. „Jeżeli miałbym dziś umrzeć i myśleć o paru ludziach najwybitniejszych, jakich znałem, to chyba jego bym na pierwszym miejscu postawił. Jego i wuja Meyendorffa.”
Wojna 20. roku. Jednak wojsko. Pociąg pancerny „Śmiały”. Kawaleria, Galicja Wschodnia. Ranny, prawie śmiertelnie, brat Staś.
Trochę, nie nie trochę, całkiem nie zdajemy sobie sprawy ile wówczas znaczyło nazwisko, rodzinne koneksje, ile drzwi się przed Czapskim, hrabią Czapskim, otwierało. Piłsudski, Sikorski…
Potem Akademia w Krakowie. Waliszewski, Cybis, Nacht, Potworowski. Profesorowie. Pankiewicz…
Jest roczny pobyt w Paryżu. Już bieda. Ale jest inna perspektywa. Jest Marcel Proust. Chyba lektura życia Czapskiego. Znów dziesiątki nazwisk. Także najważniejszych w sztuce, w malarstwie, literaturze (Degas, Malraux, Picasso, Strawiński, Cocteau).
Powrót do Warszawy, mieszkanie na Filtrowej. Instytut Sztuki. Nazwiska… Andrzejewski, Rudnicki. Nie znosił Gombrowicza. Przyjaźnie, miłości. Damsko męskie, męsko męskie. Wstręt po pocałunku w usta przez Iwaszkiewicza…
Józefów i prawdziwe malowanie. I znów ważna, bardzo ważna postać. Hering (ten od Białoszewskiego). Potem wojna, o której niewiele bardzo. Ale Kłoczowski pyta np. o Giedroycia, o początek ich znajomości, o ich wspólna drogę, o kupno domu w Maisons-Laffitte. Kot Jeleński. Hertzowie. Anders.
Wiele stron o malarstwie, o jego rozumieniu, wpływach, snobizmach, perspektywie, sukcesie (albo jego braku). O siostrze, podróżach, o dziesiątkach, setkach ludzi.
Czytałem z przyjemnością, ale i z poczuciem, że ten świat już odszedł, że jedno pokolenie po mnie będzie już musiało szukać tych nazwisk w Wikipedii. O ile choć trochę będzie ten świat dla nich ciekawy.
Józef Czapski – Świat w moich oczach, rozmowy przeprowadził Piotr Kłoczowski, Wydawnictwo Próby, Warszawa 2024, str. 240.






