Andrzej Walter – MAGNETYCZNI

0
381

      Cóż można jeszcze powiedzieć na temat Holocaustu skoro powiedziano już niemal wszystko? Czyż nie wpadamy powoli w religię holocaustionizmu nakręcani: medialnie i koniunkturalnie, naruszając proporcje ocen, proporcje obiektywizmu, wreszcie proporcje zdrowego rozsądku?

   A z drugiej strony – czy w obliczu tak potwornej zbrodni, kiedy jeden naród (naród niemiecki) chciał właściwie prawie przemysłowo unicestwić naród drugi (naród żydowski, zwany wybranym) nie przystoi nam unikać jakiejkolwiek kategoryzacji – kategoryzacji ocen, dysharmonii pseudo-obiektywizmu czy kategoryzacji rozsądku? Czy w obliczu takiego ogromu erupcji zła nie powinno się po prostu zamilknąć?

   Zapewne tak, milczenie tu przystoi, tyle, że potęga owego milczenia powinna objąć również ów potężny (tudzież hollywoodzki) holocaustiański przemysł propagandy, który przerasta w sposób zdecydowany i  nazbyt jaskrawy pewnego rodzaju ciszę uświęcenia wszystkich tych nieszczęsnych ofiar przeraźliwych prześladowań tamtego czasu.

   Nagle okazuje się, że ofiary ponosił tylko jeden naród, że z kolei inny naród, który był sprawcą właściwie nie istniał (istnieli tylko źli naziści), a cała zbrodnia jest autorstwa jakże kosmopolitycznych, bliżej nieokreślonych z tożsamości faszystów, którzy przecież są w zasadzie wszędzie, lecz najmniej jest ich przecież w Berlinie…

   Skoro zatem o Holocauście powiedziano już wszystko po cóż nasza tegoroczna laureatka w dziedzinie poezji wywołuje z owej uświęconej ciszy ten zdawałoby się wyświechtany już temat i zdawałoby się chce (jak wielu przed nią) użyć go jak koła zamachowego własnej kariery?

   Odpowiem Wam szczerze – bo zdecydowanie: ma jeszcze w tym temacie coś nam do powiedzenia, jednak uwierzyłem Jej po lekturze, że jest to z goła coś nowego. Bo uważna lektura tych wierszy wywołuje w nas nowe, niespotykanie dotąd… (podkreślę raz jeszcze) nowe… napięcie … związane z przeżyciami tamtych nieszczęśników, słowem ludzi, którym się to wszystko przydarzyło i którym TO uczyniono i których cierpienie Eliza Segiet jakby nam przybliża, i to tak, że transponuje je na nasze współczesne cierpienia czy rozterki, nie…, nie stawia znaku równości, ale w tej swojej dyskretnej, wysublimowanej (i bardzo cichej) poezji odnajduje coś jakby pomost pomiędzy bólem całej rozpiętości losu ofiar Holocaustu, a nami – dziećmi nowego wieku, w lęku jeszcze niejasnym, może nieuświadomionym, w zasadzie niesprecyzowanym i póki co, nieuszlachetnionym.


Jak kiedyś

Z każdego zaułka
Magnetyczni Ludzie przyciągali.

Wtedy śmierć
rodziła się częściej od życia.

Boże nasz, któryś jest w nas,
pozwól doczekać do jutra.
Nie zabieraj przyszłości.

Na leje po bombach
lał deszcz łez.
Niektórzy dotrwali
niepewnego jutra.

Magnetyczni przyciągali,
jak kiedyś
– Ukrzyżowany.

   Ażeby zrozumieć przesłanie Elizy Segiet z tomu Magnetyczni, ażeby pojąć całą jego moc i siłę, ażeby odkryć jego nowy wyraz należy sobie głęboko uświadomić na jakim etapie historii oraz w jakim miejscu dziejów świata znaleźliśmy się dzisiaj my sami – my, czyli Ty i ja, ludzie nowego wieku u progu nieznanego. Należy sobie uświadomić … ależ tak, uświadomić i odtworzyć, jakby na gigantycznie ogromnym ekranie wyobraźni projekcję przyszłości, słowem co może nas czekać, co się może wydarzyć, co mogą nam zrobić – kto? Oni. A kim są oni? Nowymi Nazistami? I gdzie Oni są? Czy… są? I cóż ja w ogóle za głupoty prowokuję?

   Pytanie jest zasadnicze – do jakich obozów trafimy my? W jakie łachmany nas przyodzieją i czy w ogóle wyjdziemy z tego cało? A może już jesteśmy w jakimś cybernetycznym obozie pseudouczuć, pseudowiary i pseudożycia…?

   Ażeby poczuć poezję dotykającą przeszłości, trzeba być zdolnym zobaczyć okruchy przyszłości: mieć jej wizję, wyobrażenie, prawdopodobne scenariusze…

Boże nasz, któryś jest w nas,
pozwól doczekać do jutra.
Nie zabieraj przyszłości.

   Jak się mają moje domysły i projekcje do poezji naszej Laureatki? Jak się mają one do naszej XXI wiecznej rzeczywistości? Jak się mają do całego bagażu tego co napisano i odtworzono nam na temat nie tylko przecież żydowskiej Traumy tamtej wielkiej wojny?

   My, roczniki poprzedniego wieku, dzieci tamtych czasów krwawego wieku XX, w którym kult tamtej wojny wyznaczał drogi i byty, opisywał przygody i przymrużył z czasem oko – i to o ironio również na tym ogromnym hollywoodzkim ekranie… ?

Boże nasz, któryś jest w nas, pozwól … zapomnieć. I nie bać się przyszłości…

   Magnetyczni to bardzo skromny tom poezji o sprawach najważniejszych. Nie o Polakach, Niemcach i Żydach. Nie o zbrodniach, o monumentalności Zagłady, nie o grzechach, walce i winach. To tom o uczuciach, o samotności, o smutku, o tym co wewnątrz, a nie, co na zewnątrz. O głębi naszej prostoty i o mechanizmie umierania, o tym, dla każdego z nas – nakręconym od samego początku naszej istoty. Trauma koła historii zdaje się z dużym prawdopodobieństwem dotyczyć zarówno Ciebie jak i mnie, a nawet zgoła nas wszystkich. Uniwersalizm Zagłady jest kluczem do zrozumienia każdej nasze zagłady uniwersalnie promowanej każdego naszego dnia, za każdym naszym rogiem i pod każdą szerokością geograficzną. Tak może wypowiadać się tylko prawdziwa poezja. Kapelusze z głów…

   Co do całej reszty przeżyć i stanów, odczuć po lekturze … będę milczał, gdyż najpiękniej wypowiedział się o tym tomie mój przyjaciel Andrzej Dębkowski: (dodam, że po takiej wypowiedzi, chyba ciężko jeszcze wymyśleć cos innego, właściwszego i lepiej wypowiedzianego…)

„Poezja Elizy Segiet daję nadzieję i utrwala fabułę jej życia, rozkłada się na płaszczyźnie rozpostartej między fascynacją a rozczarowaniem. I to jest największa siła jej wierszy, bowiem nadzieja ma kolor szminki na szklance, a rozczarowanie pozbawione jest poczucia rzeczywistości. Poezja dla niej jest tą cudowną możliwością mówienia prawdy o momentach bycia, wędrowania i przechodzenia stopniowo na drugą stronę życia tam, gdzie każdy z nas ma swoje miejsce i gdzie odrodzimy się, przechodząc przez wąską szczelinę ciemności.”


Andrzej Walter  


Eliza Segiet „Magnetyczni”.
Wydawnictwo Sowello. Rzeszów, 2018. Stron 88. ISBN 9788365783653

Reklama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Proszę wprowadź nazwisko