Strona główna Tagi Wiersz dnia

Tag: wiersz dnia

Jan Brzechwa – Erotyk

Przez okno kwadratowe Widzę wąsate drzewa, Odkąd wdały się ze mną w rozmowę - Śpiewam... Przez kwadratowe okno Widzę, że jesteś młoda, A ja noc miałem taką...

Zenon Przesmycki (Miriam) – Metafizyka

Po za okręgi przyrodzone świata, Po za rozumu i zmysłów granice, Chcąc przeczuwaną zbadać tajemnicę, Ludzka myśl wiecznie z niepokojem lata. I kłamie, mówiąc: »Dość mi, gdym bogata »W...

Adam Gwara – DOBRZE ŻE DZISIAJ

na lotnisku wręczyłem róże pomyślałem- niech mówią kwiaty w drodze mieliśmy zajęte ręce ona- bukietem, ja- prowadzeniem samochodu nasze głowy były również zajęte przeszłością odgadywaniem jutra czy w sercach mieliśmy pustkę?- nie...

LEOPOLD STAFF – POLSKO, NIE JESTEŚ TY JUŻ NIEWOLNICĄ

Polsko, nie jesteś ty już niewolnicą! Łańcuch twych kajdan stał się tym łańcuchem, Na którym z lochu, co był twą stolicą Lat sto,...

Bruno Jasieński – TANGO JESIENNE

                        Z. K. Jest chłodny dzień ponsowy i olive. Po rżyskach węszy wiatr i ryży ceter. Aleją brzóz przez klonów leitmotiv Przechodzisz ty, ubrana w bury sweter. Od ściernisk ciągnie...

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska – TOPIELICE

Rudą nocą, pod mostem, w Sekwanie, płynie kotka, przemokła i sina. Pod następnym mostem, niespodzianie, przyłączyła się do niej dziewczyna. Opryskują je lampy portowe, owijają...

Halina Rokoszewska – moja utopia wiecznego ładu

wąski czarny tunel wypluł mnie na jasną polanę zwinięta jak embrion wdycham wilgoć białej trawy powoli prostuję się wstaję patrzę na zielone słońce nie mrużę oczu nie jestem głodna idę spotykam Ich Jezus kładzie smukłą...

Danuta Bartoszuk – modlitwa niepowszechna

ojcze mój który jesteś tam gdzie miejsce nieświętych bo dnia świętego nie święciłeś w kościele lecz przy stole pańskim gdzie ty...

Zbigniew Dolecki – List

Czy za bramą ogród jest – Mamo? czy strumień srebro zmywa z twoich włosów czy lustro podaje ci ktoś kto cię kochał i widzisz w nim nie...

Jan Stanisław Smalewski – Zaduszki a.d. 2019

Ciężka ta ziemia, trudno po niej chodzić, gdy ciężar ciszy przygniata boleśnie. Gdy ciężkie łzy rosy poją jednocześnie, chłodząc nasze serca i topiąc w wilgoci. Ciężkie listopady pod...