Strona główna Rok 2026 Nr 611 Franciszek Czekierda – Lenistwo

Franciszek Czekierda – Lenistwo

0
215
Franciszek Czekierda

Kompozytor, Zygmunt Mycielski często rozmyślał nad lenistwem, o czym pisał w Dzienniku 1960-1969: „Lenistwo. Obrazem lenistwa jest ten kraj, obrazem lenistwa jest cała warstwa szlachecko-ziemiańska w swojej masie. Te dwory, polowania, rozmowy, niedbalstwo form, uroki kobiet niepunktualnych, źle ubranych, zaniedbanych na starość. Lenistwem było miękkie wychowanie dzieci, zaniedbane łazienki, powolna i familijna służba, paternalistyczny stosunek do niej, odkładanie wszystkiego na później, zła kuchnia, mokre drzewo w piecu, nie zapłacone podatki, weksle, drobne pożyczki w sklepikach żydowskich. Lenistwem były wreszcie te nieskładne a ożywione rozmowy, projekty, plany i dyskusje, wizyty sąsiedzkie – wyjątków było tu niewiele. […] Cały ten kraj [PRL] rozlatuje się od lenistwa, od laisser fair, braku tej jedynej rzeczywistej dyscypliny i oszczędności własnego czasu. Ludzie tu żyją, jakby świat nie istniał ani jego tempo, jakby życie miało trwać wiecznie, jakby wysiłek naprawdę się nie liczył, nie był wart zachodu. Jakby nie warto było wierzyć w wartość wysiłku. A odpowiedź zawsze teraz ta sama: że «tu» nie warto się wysilać, «bo to i tak nic nie da». Przedziwne! Przed wojną było to samo, pamiętam dokładnie, dziesiątki ludzi mówiło, że „«tu» nie warto. Dlatego sądzę, że to nie kwestia ustroju ani warunków, ale cecha tej potwornie leniwej rasy słowiańsko-polskiej. Polak wciągnięty w tryb aktywności i organizacji pracy zachodniej przestaje tak rezonować. To myśmy tu, od czasów lipy Kochanowskiego i wsi wesołej, stworzyli ten antymiejski typ naszego dolce far nienite – tylko że tu nie Neapol i Sycylia. […] Ile razy ja trochę spróbuję popracować, to wszyscy tu się ze mnie śmieją, pytają, po co, zdziwieni są, że zwariowałem”. I ostatni fragment z zapisków, gdzie autor cytuje stróża z pałacu w Nieborowie: „[…] Dziś ludzie nie pracują, nie wiedzą co robić, nikt nie umie rozkazać, wymagać. Książę to umiał, i Niemcy. Ci – co by nie było – umieli zorganizować pracę. Każdy musiał robić, ani chwili nie stał, gospodarka szła. Polak to musi mieć dyscyplinę […]”.
W powyższych refleksjach jest dużo słuszności, jednak przypisywanie Słowianom (w tym Polakom) lenistwa jako cechy charakterystycznej dla tej „rasy” jest niesprawiedliwe i wręcz rasistowskie. Nawiasem mówiąc na przykład Słowianie, Germanie, Bałtowie, czy ludy romańskie to nie rasy, lecz grupy językowo-etniczne. Kolejne sprostowanie: wyrażenie dolce far niente (słodkie nicnierobienie) nie oznacza lenistwa sensu stricto. Odpoczynek pod lipą Kochanowskiego to rodzaj relaksu, na pewno nie czczej bezczynności. Nota bene dolce far niente jest włoskim stylem życia, sztuką celebrowania wolnego czasu i czerpaniem z niego przyjemności bez wyrzutów sumienia.
Natomiast twierdzenie „Polak wciągnięty w tryb aktywności i organizacji pracy zachodniej przestaje tak rezonować”, czyli przestaje być leniwy, jest właśnie dowodem, że lenistwo nie jest naszą genetyczną cechą. Potwierdza to Henry Ford w swoich wspomnieniach Moje życie i dzieło (1922), wyrażając się z uznaniem o polskich pracownikach, których cenił za pracowitość, rzetelność i lojalność; uważał ich za jednych z najlepszych robotników w swoich fabrykach. W latach 20. XX wieku w jego fabryce Highland Park pracowało kilkanaście tysięcy osób polskiego pochodzenia.
Kolejnym świadectwem potwierdzającym pracowitość Polaków są dane Eurostatu za 2024 rok: średni tydzień pracy w Polsce wyniósł 38,9 godziny, co plasuje nas w ścisłej czołówce Unii Europejskiej (średnia wynosi 36 godzin). Ustępujemy tylko Grecji, gdzie ludzie pracują 41 godzin i Bułgarii – 39 godzin. Jednak, sine ira et studio, trzeba zauważyć, że długi czas pracy może wynikać także z nie najlepszej organizacji pracy we wspomnianych krajach i z niższej wydajności w porównaniu do najbogatszych krajów UE.
Refleksje Zygmunta Mycielskiego zainspirowały mnie do zastanowienia się nad zagadnieniem lenistwa, którego na pewno nie można potraktować jako prostego nieróbstwa. W psychologii i religii jest to zjawisko złożone. Lenistwo można określić jako stan psychofizyczny polegający na niechęci do wysiłku, pracy lub działania. Potocznie kojarzy się z gnuśnością, próżniactwem, „zbijaniem bąków” i opieszałością. Jednak współczesna psychologia uważa, że lenistwo nie jest cechą charakteru, stan ów traktuje raczej jako objaw lub mechanizm obronny organizmu. Człowiek z natury nie jest leniwy, za tym stanem kryje się określona bariera funkcjonalna, np. lęk, stres, wyczerpanie organizmu, wypalenie, ADHD, brak motywacji, czy brak jasnego celu.
Devon Price, profesor psychologii Uniwersytetu Loyola w Chicago w książce Lenistwo nie istnieje (2021) twierdzi, że przedmiotowe zjawisko nie jest lenistwem lecz sygnałem alarmowym organizmu informującym o przeciążeniu, braku zasobów lub barierach psychologicznych, których nie widać na pierwszy rzut oka. Z kolei psycholog Leon Festinger, twórca teorii dysonansu poznawczego, uważał, że lenistwo może być wynikiem wewnętrznego konfliktu między tym, co chcemy zrobić, a przekonaniem, że zadanie nas przerasta lub nie ma sensu. Można też powiedzieć, że za brakiem działania często stoi lęk przed porażką. Natomiast Mel Robbins, specjalistka od rozwoju osobistego, w książce Reguła 5 sekund (2017), spopularyzowała tezę, że lenistwo mylone jest z prokrastynacją (lękowe odwlekanie zadań mimo chęci ich wykonania i świadomości negatywnych konsekwencji) i że potoczne nicnierobienie jest sposobem na radzenie sobie ze stresem.
Mając do wyboru perfekcjonizm lub depresję, niektórzy wybierają lenistwo, które nie jest złą wolą, ani wrodzoną cechą.

RODZAJE LENISTWA
Tytułowy temat można podzielić na trzy podstawowe kategorie: lenistwo fizyczne, intelektualne i duchowe.
Pierwsze jest potocznie rozumianym nieróbstwem przejawiającym się w unikaniu wysiłku i odkładaniu prac na później, jest biernością i zaniedbywaniem działań.
Lenistwo intelektualne charakteryzuje się stagnacją umysłową, obojętnością na sprawy wyższe, brakiem lub unikaniem samodzielnego myślenia i krytycznej analizy (nie wspominając o syntezie). Osoba leniwa przyjmuje gotowe opinie, nie sprawdza faktów, wybiera drogę na skróty, jeśli czyta, to tylko nagłówki i leady, unika trudnych, długich artykułów, czytania książek czy pogłębionych rozmów; zadowala się powierzchowną wiedzą. Ten rodzaj lenistwa celnie scharakteryzował filozof ks. Józef Sadzik w przedmowie do Ziemii Ulro Czesława Miłosza: „[…] Człowiek, zatraciwszy dogłębny kontakt z bytem, zadawala się wchłanianiem powierzchowności. Szuka czegoś nowego, nie by zrozumieć, ale by się rozerwać – w Pascalowskim znaczeniu tego słowa. Powierzchowna ciekawość prowadzi do rozproszenia, do jałowego podniecenia. Człowiek jest «wszędzie i nigdzie», jest zawsze à la page, au courant w ułudzie życia aktywnego i «intelektualnego»”.
Lenistwo duchowe (acedia) jest stanem obojętności, wewnętrznej pustki, braku sensu i energii; to także marazm i zniechęcenie do życia. Pokrewne jest prokrastynacji i akrazji, która polega na słabości woli. Człowiekowi leniwemu duchowo przestaje zależeć na wartościach, relacjach czy rozwoju wewnętrznym. Stan ten jest trudny do zauważenia i rozpoznania, ponieważ łatwo go pomylić z długotrwałym przygnębieniem, melancholią, chandrą, apatią, anhedonią (brakiem odczuwania przyjemności), abulią (brakiem woli działania) czy depresją.

LENISTWO W CHRZEŚCIJAŃSTWIE I BIBLII
W religii chrześcijańskiej lenistwo jest stanem duchowym. Oddala ono człowieka od Boga i bliźniego. Jako jeden z siedmiu grzechów głównych uznawane jest za źródło wielu innych wad moralnych i zaniedbań, lecz nie jest postrzegane wyłącznie jako brak chęci do aktywności fizycznej. W teologii chrześcijańskiej potoczne lenistwo (pigritia) często utożsamia się z duchowym zniechęceniem, apatią i brakiem troski o własne zbawienie. Jest przyczyną unikania modlitwy i praktyk religijnych, co może prowadzić do odejścia od Boga. Współcześni teologowie uważają, że lenistwo jest brakiem miłości i odmianą egoizmu. Człowiek leniwy zamyka się na potrzeby innych, nie wykorzystując talentów, które otrzymał od Boga (przypowieściowy talent zakopał w ziemi), a przez brak swoich działań – bezpośrednio nie czyniąc zła – w rzeczywistości je czyni przez nie czynienie dobra, do którego został powołany.
Biblia wielokrotnie mówi o lenistwie, które jest przedstawiane jako postawa niemądra i nieetyczna prowadząca do materialnego i duchowego upadku. Najwięcej przykładów tyczących się tej kwestii występuje w Księdze Przysłów:

Do mrówki się udaj, leniwcze,
patrz na jej drogi – bądź mądry:
nie znajdziesz u niej zwierzchnika
ni stróża żadnego, ni pana,
a w lecie gromadzi swą żywność
i zbiera swój pokarm we żniwa.
Jak długo, leniwcze, chcesz leżeć?
A kiedyż ze snu powstaniesz?
Trochę snu i trochę drzemania,
trochę założenia rąk, aby zasnąć:
a przyjdzie na ciebie nędza jak włóczęga
i niedostatek – jak biedak żebrzący (6,6-11).

Ręka leniwa sprowadza ubóstwo,
ręka zaś pilnych wzbogaca (10,4).

Lenistwo nie złowi zwierzyny,
ludzka pilność – cennym bogactwem. (12,27).

Ręka gorliwych zdobędzie władzę,
a leń pracować musi pod batem (12,24).

Serce leniwego czeka bez skutku,
a pilnych zamiary stale się spełniają (13,4).

Lenistwo pogrąża w ospałość,
głód cierpi dusza niedbała (19,15).

Leniwy wyciągnie rękę do misy,
ale do ust jej nie doprowadzi (19,24 i 26,15).

Leniwy mówi: «Lew jest na drodze:
zginę na środku ulicy» (22,13 i 26,13).

Szedłem koło roli próżniaka
i koło winnicy głupiego:
a oto wszystko zarosło pokrzywą,
ciernie całą jej powierzchnię pokryły,
kamienny mur rozwalony (24,30-31).

Kręcą się drzwi na zawiasach,
a człowiek leniwy na łóżku (26,14).

Leniwy ma się za mądrzejszego
niż siedmiu, co odpowiada rozumnie (26,16).

Księga Przysłów kończy się krótkim Poematem o dzielnej niewieście (31,10-31), która jest wzorem pracowitości, dbałości o dom i domowników i która „nie jada chleba lenistwa”. Ostatnie wersy poematu tak ją opisują:

Wiele niewiast pilnie pracuje,
lecz ty przewyższasz je wszystkie.
Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno:
chwalić należy niewiastę, co boi się Pana.
Z owocu jej rąk jej dajcie,
niech w bramie chwalą jej czyny.

W Nowym Testamencie znajduje się fundamentalna zasada odnosząca się do lenistwa, której autorem jest św. Paweł: „Kto nie chce pracować, niech też nie je” (2 List do Tesaloniczan 3,10).
Kościół w swojej nauce ma kilka sposobów zwalczania lenistwa. Poza pracowitością i systematycznym wykonywaniem obowiązków są to miłość, nadzieja, dyscyplina w modlitwie i życiu, cierpliwość w znoszeniu trudności i asceza.

„MĄDRE LENISTWO”
Odmienny pogląd na lenistwo prezentuje filozof Bertrand Russell. W eseju Pochwała lenistwa (1932) podważa zakorzenione w zachodniej kulturze przekonanie o tradycyjnej wartości pracy, argumentując, że nowoczesna technika pozwala na skrócenie czasu pracy, co mogłoby przynieść ludzkości powszechny dobrobyt i rozwój kulturalny. Jego zdaniem przekonanie o szlachetności ciężkiej pracy zostało narzucone uboższym warstwom społecznym przez klasy panujące, aby mieć nad nimi kontrolę i zapewnić sobie ich tanią siłę roboczą. Zauważa ironicznie, że istnieją ludzie nie pracujący, którzy żyją z kapitału wypracowanego przez innych; oraz że gdyby wszyscy ludzie byli leniwi i nieskorzy do działania, na świecie byłoby mniej konfliktów i wojen, ponieważ nikomu nie chciałoby się walczyć. Russel mówi także o „mądrym lenistwie” polegającym na tym, że ludzie znajdują czas na rozwój zainteresowań, naukę, sztukę i budowanie więzi społecznych; w czasie wolnym powstawały najwyższe osiągnięcia cywilizacji, a współczesny świat cierpi nie z powodu braku pracy, lecz z braku umiejętności mądrego korzystania z wolnego czasu. Słowem – „mądre lenistwo” jest kluczowe dla kreatywności, odpoczynku i zachowania równowagi psychicznej w świecie nastawionym na ciągłą produktywność.
Filozofię „mądrego lenistwa” ponoć pierwszy zastosował w latach 20. XX wieku pionier inżynierii humanistycznej, Frank B. Gilbreth, któremu przypisuje się powiedzenie: „Wybieram leniwą osobę do ciężkiej pracy, ponieważ znajdzie ona łatwy sposób, aby to zrobić” (cytat ten niesłusznie przypisywany jest Billowi Gatesowi).

LENISTWO W WYBRANYCH LITERATURACH
W LITERATURZE POLSKIEJ

Lenistwo, określane także jako gnuśność (acedia), to grzech, wada społeczna, specyficzny stan ducha, brak energii, ociężałość, marazm, unikanie działania a nawet strategia życiowa. W czasach saskich oskarżano szlachtę o gnuśność i brak dbałości o sprawy państwowe („Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa”). Lenistwo było także synonimem braku aktywności obywatelskiej. Pojęcie to ewoluowało od jednoznacznego potępienia moralnego, przez satyrę społeczną, po modernistyczną dekadencję.
W późnym Średniowieczu Satyra na leniwych chłopów jest kluczowym tekstem dla omawianej problematyki. Ten anonimowy wiersz z końca XV wieku przedstawia z perspektywy szlachcica opieszałość kmieci podczas robót pańszczyźnianych, ich przebiegłość i pozorowanie pracy. Lenistwo jest tu nie tylko wadą charakteru, czy nieuczciwością, ale także formą oporu społecznego. Chłop jest spryciarzem unikającym obowiązków, symuluje pracę i dba tylko o własny interes. Utwór obrazuje konflikty społeczne epoki. Drugim tekstem z tego okresu (ściślej z przełomu Średniowiecza i Odrodzenia), w którym występuje motyw lenistwa jest utwór Rozmowy, które miał król Salomon mądry z Marchołtem grubym a sprośnym Jana z Koszyczek z 1421 roku. Oto przykładowy fragment dialogu: „Salomon: Leniwy dla zimna nie chciał orać, potem będzie żebrał, a nie będzie ten, kto by mu co dał”; „Marchołt: Po tym ci leniwego znać, który nie śpi, kiedy by miał spać”.
W Odrodzeniu Andrzej Frycz Modrzewski w księdze O obyczajach (część traktatu O poprawie Rzeczypospolitej) zwraca uwagę na wychowanie i edukację młodych. Krytykował próżniactwo młodzieży szlacheckiej, jej pijaństwo i rozrzutność, pouczając, aby była cnotliwa i posłuszna. W tym czasie pojawia się pozytywne zjawisko „słodkiego lenistwa” (dolce far nienite), jako czas kontemplacji natury i odpoczynku. Twórcy pochwalają spokojne życie na wsi, wolne od uciążliwej pracy. Takie podejście jest formą rozsądnej bezczynności będącej synonimem wypoczynku (otium). Na przykład Jan Kochanowski w Pieśni świętojańskiej o Sobótce (szczególnie w Pieśni Panny XII) przedstawił wyidealizowany, radosny obraz wsi („Wsi spokojna, wsi wesoła…”). Mikołaj Rej w Żywocie człowieka poczciwego opisał życie szlachcica-ziemianina jako pasmo przyjemnych zajęć zgodnych z rytmem natury.
W epoce Oświecenia Stanisław Staszic i Hugo Kołłątaj piętnowali lenistwo szlachty, które doprowadziło Rzeczpospolitą do upadku. Lenistwo postrzegano jako wadę i przeszkodę w rozwoju społeczeństwa. Ignacy Krasicki poddawał je krytyce jako unikanie obowiązków i niechęć do wysiłku. Przykładem lenistwa prowadzącego do zguby są zantropomorfizowane zwierzęta w bajce Woły krnąbrne, które, nie chcąc pracować, trafiły jako jadło na stół gospodarza. W Powrocie posła Julian Ursyn Niemcewicz ukazuje w postaci Starosty Gadulskiego sarmacką gnuśność, niechęć do reform i pożytecznego działania.
W Romantyzmie lenistwo nie było zwykłym nieróbstwem, lecz zostało odziane w szatę egzystencjalną charakteryzującą się nudą, bezsensem i bólem istnienia (Weltschmerz). W Kordianie Juliusza Słowackiego bohater cierpi na „chorobę wieku”: apatię i brak zdolności do czynu, co można uznać za formę duchowego lenistwa i niemocy. W Nie-boskiej komedii Zygmunt Krasiński przedstawił bierność jako duchowe lenistwo, brak zaangażowania w wyższe cele. W Panu Tadeuszu Adama Mickiewicza można odnaleźć echa sarmackiego biesiadowania i unikania trudów, kontrastującego z pracowitością.
W okresie Pozytywizmu lenistwo (próżniactwo, marazm) jest grzechem społecznym przeciwstawionym etosowi pracy. W Lalce Bolesława Prusa arystokracja (uosabiają ją np. Julian Ochocki i Izabela Łęcka) jest postrzegana jako warstwa próżniacza, której brak konstruktywnego zajęcia prowadzi do degeneracji. Eliza Orzeszkowa w powieści Nad Niemnem przeciwstawia pracowitych Bohatyrowiczów zgnuśniałym mieszkańcom dworu szukającym rozrywek.
W Młodej Polsce lenistwo jest w pewnym sensie formą ucieczki od mieszczańskiego pędu za zyskiem. Manifestem młodopolskiego dekadentyzmu dobrze oddającym nastroje panujące w Europie i Polsce u schyłku wieku jest Koniec wieku XIX Kazimierza Przerwy-Tetmajera. Wiersz jest wyrazem kryzysu wartości i poczucia beznadziei, ukazując człowieka epoki fin de siècle jako istotę znudzoną, bezbronną, bierną, obezwładnioną lękami przyszłości i zrezygnowaną.
Najsłynniejszym utworem literatury dziecięcej o lenistwie jest wiersz Jana Brzechwy Leń („Na kanapie siedzi leń, nic nie robi cały dzień”), w którym bohater jest przedstawiony humorystycznie.
Polskie przysłowia o leniach i lenistwie mają najczęściej charakter dydaktyczny, podkreślając negatywne skutki braku pracy lub promując pilność jako klucz do dostatku. Oto najpopularniejsze z nich:
Bez pracy nie ma kołaczy.
Kto się do pracy leni, nie wart jeść pieczeni.
Gdzie nie ma pracy, tam nie ma chleba.
Praca wzmacnia człowieka, lenistwo go gubi.
Leniwy dwa razy robi.
Najcięższa ze wszystkich prac to nic nie robić.
Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje.
Dla leniwego każdy dzień jest świętem.
Leń siedzi, a robota ucieka.
Współczesną wszechstronną analizę lenistwa pod kątem kulturowym, filozoficznym i historycznym. przeprowadził Marcin T. Zdrenka w książce O gnuśności. Studium lenistwa i jego kontekstów (2012). To rozprawa o ewolucji lenistwa od grzechu ciężkiego i wady narodowej, przez krytykę społeczną, aż po formę odpoczynku lub wyboru życiowego. Autor, filozof z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, udatnie przedstawił gnuśność jako przywarę, przedstawiając ją w wielowymiarowych aspektach; od teologii po socjologię. Tytułowa gnuśność (acedia – starożytne pojęcie teologiczne oznaczające znużenie, apatię, przypominające współczesną depresję), czyli niechęć do duchowego wysiłku, nuda, poczucie pustki i zniechęcenie, prowadzi do utraty sensu życia i zobojętnienia na sprawy duchowe. Zdrenka przeanalizował ją w kontekście chrześcijańskiej tradycji, ukazując zmienność pojęcia od wady głównej do współczesnego lenistwa, nudy i apatii. Odróżnia lenistwo od melancholii i depresji; te dwa ostatnie stany są jednostkami chorobowymi, które klasyfikowane są jako zaburzenie psychiczne afektywne, tj. dotyczące nastroju.

W LITERATURZE WŁOSKIEJ
Motyw lenistwa (accidia lub pigrizia) ulegał zmianie od średniowiecznego grzechu po nowoczesną melancholię i egzystencjalny marazm.
Francesco Petrarca w Mojej tajemnicy (1347-53) przedstawia lenistwo jako chorobę duszy. Utwór jest dialogiem autora ze świętym Augustynem, który zarzuca poecie lenistwo duchowe (stan bliski dzisiejszej depresji) lub apatię, powodujący niemożność działania, a wywołany wewnętrznym rozdarciem i smutkiem. Petrarca odszedł od religijnego postrzegania gnuśności na rzecz psychologii, co w owym czasie było odkrywcze.
Dante Alighieri w Boskiej komedii (1472) umieścił gnuśnych w piątym kręgu piekła razem z gniewnymi. Są oni zanurzeni w błocie rzeki Styks, wydając z siebie nieprzyjemny bulgot, ponieważ za życia nie potrafili cieszyć się „słodkim światłem dnia”. Natomiast oczekujący zbawienia, którzy zbyt opieszale i leniwie kochali Boga, znajdują się na czwartym tarasie czyśćca (który liczy ich siedem, tyle, ile grzechów głównych). Pokuta polega na nieustannym gwałtownym biegu, który jest przeciwieństwem ich ziemskiej bezczynności.
Italo Svevo w powieści Zeno Cosini (1923) przedstawia bohatera, jako mistrza prokrastynacji. Jego powiedzenie „ostatnie papierosy” jest symbolem wiecznego odkładania decyzji na później. Lenistwo Cossiniego jest przykładem człowieka niezdolnego do życia, nieudolnego.
Giuseppe Tomasi di Lampedusa Gepard (1958) ukazuje bezczynność i gnuśność Sycylijczyków. Książę Salina wyjaśnia, że te cechy wynikają z ich wiekowej dumy i zmęczenia licznymi podbojami. W związku z tym Sycylijczycy pragną snu i niezmienności, co wyraża zdanie: „Wszystko musi się zmienić, aby wszystko zostało po staremu”.
Alberto Moravia w książce Nuda (1960) opisuje lenistwo jako efekt braku więzi ze światem. Bohater, bogaty malarz, nie tworzy, ponieważ stracił sens. Jego bezwład jest stanem jałowości, w którym przedmioty tracą swoje znaczenie. Lenistwo nie jest tu brakiem aktywności, ale brakiem sprawstwa i ucieczką w niekończącą się autoanalizę. Lenistwo malarza Dino można określić, jako nudę egzystencjalną.

W LITERATURZE FRANCUSKIEJ
Pojęcie lenistwa ewoluowało od moralnego potępienia w średniowieczu i klasycyzmie, przez romantyczną melancholię, aż po współczesną apologię nieróbstwa jako formy oporu wobec kapitalizmu. Do czasów Montaigne’a lenistwo (la paresse) postrzegano głównie jako grzech i wadę, zagrożenie dla rozwoju umysłowego i moralnego.
W powieści Gargantua i Pantagruel (1532) François Rabelais traktuje lenistwo jako cechę postaci negatywnych. Wychowywanie Gargantui przez sofistów uczyniło go leniwym, gnuśnym i tępym. Dopiero nowy nauczyciel, Ponokrates, wprowadziwszy rygorystyczny plan dnia, spowodował, że nie było miejsca na bezczynność. Rabelais, sam będący kilkanaście lat mnichem, ostro krytykował życie zakonne, które postrzegał jako pasożytnicze, zaś mnichów uważał za próżniaków żyjących z owoców cudzej pracy.
Michał Montaigne w Próbach (1580) w rozdziale O bezczynności zastanawiał się nad stanem bezczynności duszy, która bez odpowiedniego zajęcia może popaść w obłęd lub melancholię; owa bezczynność sprawia, iż umysł, „bryka jak spuszczony z uwięzi koń”, generując potwory i fantazje. Umysł potrzebuje więc wędzidła, którym powinna być praca.
W bajkach La Fontaine’a (np. Konik polny i mrówka, 1668) lenistwo jest surowo karane i przeciwstawiane pracowitości.
Jan-Jakub Rousseau w Wyznaniach (1782-89) nadał lenistwu wymiar egzystencjalnego słodkiego nieróbstwa, które pozwala na głęboką kontemplację natury i własnego wnętrza.
W XIX wieku motyw ten przekształcił się w egzystencjalną nudę, apatię i chandrę (ennui). Według Charles’a Baudelaire’a bezczynność jest przekleństwem i źródłem dekadenckiego cierpienia. W Kwiatach zła (1857) nuda staje się niemal metafizycznym potworem. Temat ten powraca w cyklu wierszy Paryski spleen (1869). W intymnych dziennikach i notatkach Baudelaire określa nudę jako paraliżującą siłę.
Paul Lafargue (prywatnie zięć Karola Marksa) w eseju Prawo do lenistwa (1883) argumentował, że praca w kapitalizmie jest formą niewolnictwa, a lenistwo to niezbywalne święte prawo człowieka, pozwalające na rozwój sztuki i nauki. Można by rzec, że jest to polityczna apologia lenistwa.
Sytuacjoniści, czyli Guy Debord i jego przyjaciele nie promowali lenistwa w rozumieniu bezczynności, lecz jako radykalną formę oporu politycznego przeciwko systemowi kapitalistycznemu i „społeczeństwu spektaklu”. Zaczęło się od graffiti młodego Debord’a: Nigdy nie pracujcie (1953), napisanego na murze przy ulicy de Seine w Paryżu, które stało się jego programem życiowym i artystycznym. Sytuacjoniści twierdzili, że praca w nowoczesnym społeczeństwie jest formą alienacji. Zamiast produkować dla zysku innych, człowiek powinien poświęcić się twórczej zabawie i kreowaniu autentycznych sytuacji. Hasło Debord’a stało się jednym ze sloganów studenckich buntów w Paryżu w 1968 roku.
Corinne Maier w książce „Witaj lenistwo. O sztuce i konieczności obijania się w pracy” (2004) występuje z prowokacyjną krytyką współczesnej kultury korporacyjnej, zachęcając do aktywnego oporu przez minimalizowanie wysiłku wkładanego w pracę.
Istnieje pojęcie „proustowskiego lenistwa”, które można potraktować, jako „mądre lenistwo”. Jest to specyficzna postawa życiowa i twórcza, którą reprezentował Marcel Proust. W procesie twórczym stosował zasadę prokrastynacji czyli ciągłego odkładanie pisania na później, spędzając czas w salonach lub w łóżku. Pozornie wyglądało to na bezczynność, w rzeczywistości było czasem intensywnej obserwacji i gromadzenia materiału do przyszłego dzieła. To niby lenistwo pozwalało mu odsunąć się od ciężkiej pisarskiej pracy, by w przyszłości móc z tego „lenistwa” czerpać zyski; jest to stan głębokiego zanurzenia we własnych myślach i detalach otoczenia, co jest typowe dla jego stylu pełnego dygresji i zawiłych analiz, staje się więc przestrzenią dla intuicji, wspomnień oraz stanem gotowości na „pamięć mimowolną” (mémoire involontaire) i takąż wrażliwość, aby w pewnym momencie doznać olśnienia. „Proustowskie lenistwo” jest rodzajem płodnego wyczekiwania, gdzie brak fizycznego działania maskuje pracę umysłową.

W LITERATURZE BELGIJSKIEJ
Najsłynniejszą belgijską powieścią (napisaną w języku francuskim) o lenistwie są Przygody Dyla Sowizdrzała (1867) Karola de Costera. Jednak lenistwo nie jest tu traktowane jako wada, lecz jako element filozofii życia i narzędzie buntu. Dla Dyla ten sposób bycia i ciągła wędrówka są wyrazem wolności. Odmawia on niewolniczej pracy na rzecz hiszpańskich okupantów czy Kościoła, wybiera życie figlarnego wagabundy, wykazuje się sprytem; udaje lenia lub osobę niezdarną, by przechytrzyć chciwych mieszczan i kler. Wkłada mnóstwo energii, by zdobyć jadło i picie bez tradycyjnej pracy. Jego „lenistwo” jest aktywne w przeciwieństwie do lenistwa jego towarzysza, Janguszka Poczciwca, który preferuje bierność, spokój i obżarstwo.

W LITERATURZE NIEMIECKIEJ
W epoce romantyzmu lenistwo, często nazywane „boską bezczynnością” (göttliche Faulheit), stało się formą kontestacji rygorystycznego stylu życia mieszczan.
W bajkach braci Grimm (np. O Jasiu leniuchu, 1812 czy Prząśniczki, 1837) lenistwo jest cechą ujemnną, prowadzącą do biedy lub ośmieszenia. Utwory odzwierciedlają surową protestancką etykę pracy charakterystyczną dla ówczesnych Niemiec.
Joseph von Eichendorff w opowieści Z życia nicponia (1826) przedstawia lenistwo jako stan łaski. Tytułowy nicpoń, syn młynarza, nie chce pracować w młynie ojca; wyrusza w świat ze skrzypcami pod pachą, ufając opatrzności. Jego bierność okazuje się drogą do szczęścia i miłości, co stanowi kontrast dla nudnej egzystencji zapracowanych ludzi.
W powieści Lucinde (1799) Friedricha Schlegela, w rozdziale Idylla o bezczynności, wychwalany jest stan nicnierobienia jako jedyna godna forma istnienia pozwalająca na prawdziwą refleksję i twórczość.
W komedii Georga Büchnera Leonce i Lena (1836) bohaterowie cierpią na egzystencjalną nudę (Langeweile), która jest bliska lenistwu. Ich niechęć do podejmowania obowiązków (małżeństwa, rządzenia w księstwie) jest formą ucieczki przed pustką życia.

W LITERATURZE ANGIELSKIEJ
Lenistwo to motyw ukazujący nieróbstwo, gnuśność i opór wobec pracy. Przedstawione jest nie tylko jako wada moralna (grzech), lecz też jako problem egzystencjalny, forma buntu lub autentyczności. Ukazywane bywa także w ujęciu satyrycznym.
Bartleby, bohater książki Hermana Melville’a, Kopista Bartleby (1853), jest bodaj najbardziej radykalnym przykładem lenistwa w znaczeniu całkowitego oporu i sprzeciwu. Jego powtarzające się powiedzenie „Wolałbym nie” (I would prefer not to) to nie tyle brak energii, co egzystencjalny protest przeciwko bezsensownej pracy biurowej.
Leniwa wędrówka dwóch próżniaczych uczniów (1857) Charlesa Dickensa i Wilkie Collinsa jest satyryczną opowieścią o dwóch młodych mężczyznach, którzy opuszczają Londyn i swoją pracodawczynię, damę o nazwie Literatura. Udają się na północ Anglii, by absolutnie nic nie robić. Dickens występuje pod pseudonimem Francisa Goodchild’a, a Collins jako Thomas Idle. Pierwszy wkłada mnóstwo wysiłku, by sprawiać wrażenie leniwego, natomiast Idle jest autentycznym leniuchem preferującym totalną bezczynność.
Esej Christophera Morley’a O lenistwie (1920) jest humorystyczną, przewrotną pochwałą nieróbstwa. Autor przedstawia lenistwo nie jako wadę, ale jako swoistą filozofię życia; leniuch to osoba, która potrafi się zdystansować od pogoni za sukcesem i materializmem. Morley twierdzi, że ludzie pracowici i nadaktywni często wprowadzają najwięcej chaosu, podczas gdy człowiek leniwy jest spokojny, nieagresywny i zadowolony z małych rzeczy; argumentuje, że lenistwo jest niezbędne do refleksji, jednocześnie rzuca wyzwanie purytańskiemu etosowi ciężkiej pracy, który dominuje w nowoczesnym społeczeństwie.
W powieści Ottessy Moshfegh Mój rok relaksu i odpoczynku (2018) bohaterka-narratorka postanawia przespać cały rok faszerując się lekami. Ten specyficzny czas relaksu (quasi hibernacji) jest formą radykalnej ucieczki od oczekiwań społecznych, konsumpcjonizmu i można go potraktować jako rodzaj lenistwa.

W LITERATURZE ROSYJSKIEJ

Lenistwo to nie tylko cecha charakteru, ale koncept filozoficzny i społeczny. W literaturze rosyjskiej lenistwo często przeciwstawiane jest zachodniemu, „pustemu” aktywizmowi, sugerując, że rosyjska bierność kryje w sobie większą głębię duchową.
W ludowych pieśniach epickich (od XII do XVI w.) występuje Ilja Muromiec, postać siedząca bezczynnie trzydzieści trzy lata na piecu, by nagle zyskać nieludzką siłę. Sytuacja ta wskazuje, że rosyjskie lenistwo może być formą kumulowania energii przed wielkim czynem.
Pieśni te były inspiracją dla kilku twórców: Aleksander Puszkin niektóre ich wątki wykorzystał w poemacie Rusłan i Ludmiła; Aleksiej Tołstoj w balladzie Ilja Muromiec przedstawił bohatera jako uosobienie siły i spokoju ducha, zaś Nikołaj Karamzin w utworze Ilja Muromiec połączył wątki ludowe z formą poematu heroiczno-komicznego.
Bohater poematu Aleksandra Puszkina, Eugeniusz Oniegin (1833) reprezentuje lenistwo wynikające z przesytu i nudy. Jego bierność i brak celu w życiu prowadzą do tragedii, mimo posiadanych talentów i inteligencji.
Michaił Lermontow w powieści Bohater naszych czasów 1840) ukazuje tragedię Grzegorza Pieczorina, człowieka wybitnego, inteligentnego i pełnego energii, który nie potrafi znaleźć konstruktywnego zajęcia w dusznym, sformalizowanym społeczeństwie carskiej Rosji. Pieczorin określany jest jako „zbędny człowiek” marnujący energię na błahe intrygi. Jego zachowanie to rodzaj egzystencjalnego paraliżu, melancholii a nawet buntu przeciwko bezsensownej aktywności.
Symbolem typowego lenistwa w literaturze rosyjskiej jest obłomowszczyzna, termin wywodzący się od nazwiska bohatera powieści Iwana Gonczarowa, Obłomow (1859). Ilia Obłomow, leżący na kanapie w szlafroku, oznacza nie tylko brak ruchu, ale próbę zachowania spokoju duszy i ucieczkę przed brutalnością i pragmatyzmem świata. Obłomowszczyzna jest stanem apatii, rozkładu woli i lęku przed działaniem, który dotykał rosyjską szlachtę XIX wieku.

ZAKOŃCZENIE

Zdawałoby się, że lenistwo jest zwyczajnym nieróbstwem, biernością, czymś, co znamy od dziecka, przez okres szkolnej edukacji aż do zakończenia pracy zawodowej, gdy ciągle nas pouczano „Nie leń się, bo nic z ciebie nie będzie” itp. Lenistwo było zazwyczaj wyśmiewane lub karane, co miało pełnić rolę dydaktyczną. Było najczęściej postrzegane w sposób czarno-biały: jako grzech lub oznaka moralnego upadku.
Po pochyleniu się nad tym zjawiskiem i ujrzeniu wielu jego niuansów okazuje się, że bezczynność, niemoc, immobilizm, apatia itp. niekoniecznie muszą być lenistwem, że jest to fenomen wieloaspektowy, co starałem się wykazać powyżej.

Franciszek Czekierda

Poprzedni artykułMichał Piętniewicz – Lektury z biblioteki osiedlowej
Następny artykułIzabella Teresa Kostka – MASSIMO AUTIERI, tom wierszy „LA TRANSIZIONE / PRZEJŚCIE” (2026)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko