Chyba większość z nas nie lubi listopadowej aury. Rano wstajesz – ciemno; wracasz z pracy – ciemno; w ciągu dnia też często jest ciemno. Do tego drzewa wokół nie mają liści, które jeszcze niedawno pokazywały różne barwy. Nie możemy jednak załamywać rąk! Wieczory są coraz dłuższe, dlatego zachęcam do czytania. No dobrze, żeby nie wywoływać szoku nastrojowego, na początek proponuję kilka książek o tematyce kryminalnej! W niektórych z nich odzywa się przeszłość, która… wpływa na współczesne czyny.
Zacznę od sekretu, a konkretnie od Sekretu terapeutki autorstwa Grety Drawskiej. Na początku książki znajduje się dedykacja:
Tym, którzy nieustannie poszukują, tropią znaczenia i dodają kropki.
Bohaterka powieści, Nina Mars, jest cenioną psychoterapeutką specjalizującą się w kryzysach związków. Niestety, w ciągu jednego dnia traci wszystko: zdrowie, szczęśliwą rodzinę, karierę, reputację. Po brutalnym ataku w jej gabinecie media nie zostawiają na niej suchej nitki, bo okazuje się, że ta, która miała ratować małżeństwa, romansowała z mężem pacjentki.
Greta Drawska – to pseudonim literacki Małgorzaty Hayles. Jest pisarką, anglistką, nauczycielką jogi, kolekcjonerką historii utraconych i ciekawych rozmów. Zawsze w centrum jej zainteresowań są inni ludzie. Od pewnego czasu dzieli swoje życie między pełen bliskich Poznań i ponad stuletni dom z piecami kaflowymi na Pojezierzu Drawskim, gdzie konstruuje skomplikowane fabuły powieści w swoim ulubionym gatunku, którym jest thriller psychologiczny i kryminał. Na Pojezierzu Drawskim umieściła akcję bestsellerowej trylogii kryminalnej, w skład której wchodzą: Rytuał, Stos i Chichot. Spod jej pióra – jako Grety Drawskiej – wyszły również Mroczne przejścia oraz Czerwone oleandry. Pod swoim właściwym nazwiskiem zadebiutowała powieścią Tymczasowa, po czym wydała m.in. książki: Trzecia osoba oraz Wśród nocnych cisz. Wraz z Magdaleną Kawką jest współautorką serii Kobiety nieidealne.
Gdy w domu Marsów pojawia się tajemnicza Zuza, Nina zaczyna wreszcie wychodzić z pokoju, a do domu, który wydawał się martwy, powoli wraca życie. Wiktor, mąż Niny, też jest wdzięczny młodej kobiecie, która ma dobry wpływ na ich rodzinę. Nie ufa jej tylko córka Wiktora i Niny, osiemnastoletnia Aleksandra. Jak się okazuje, Zuza szuka rozwiązania zagadki z przeszłości, nie zdając sobie sprawy, że ona sama jest do niej kluczem. Joanna Sądnicka, policjantka tuż przed emeryturą, dobrze pamięta sprawę sprzed niemal dwudziestu lat, w rozwiązaniu której pomagała jej Nina. Wspomnienia te odżywają, gdy w okolicy wybucha kolejny pożar. Ogień zdaje się kroczyć w ślad za Zuzą. Tyle że Zuza… nigdy nie istniała naprawdę.
Prawda, że skomplikowane? Myślę, że śmiało można nazwać Sekret terapeutki thrillerem psychologicznym z elementami kryminału. W powieści występuje charakterystyczne dla thrillerów napięcie, a jednocześnie widzimy tu głęboką analizę relacji międzyludzkich. Wszystkie elementy są znakomicie połączone wciągającą fabułą. Z pewnością nie jest to opowieść lekka, o której za chwilę zapomnimy. Wręcz przeciwnie: wymaga ona zaangażowania i uwagi.
Tym bardziej, że powieść jest pretekstem do znacznie szerszych rozważań. Często powtarzam, że podobają mi się powieści, które… prowadzą mnie do innych książek. Autorka Sekretu terapeutki wprowadza czytelników do dyskusji o mitologizacji bohaterek i bohaterów „Wielkiego Gatsby’ego” i „Lalki” oraz „Nocy i dni” i „Przeminęło z wiatrem”. Niezwykle interesujący jest również wątek poświęcania niemal wszystkiego dla kariery i podatności na ludzkie pochwały:
Ludzie stawiali mnie na piedestale, obrzucając nie tylko pieniędzmi na Patronite i w gabinecie, ale czymś o wiele bardziej uzależniającym. Podziwem. A podziw jest jak spiż. (…) Pigmalionizm bywa fajnym zjawiskiem, pławisz się w komplementach, zaczynasz w siebie wierzyć i naprawdę wychodzi ci coraz lepiej, ale… Jak nie uważasz, może ci skręcić kark.
Warto przeczytać Sekret terapeutki choćby po to, żeby zrozumieć dedykację umieszczoną na początku powieści, a jednocześnie – na tle wciągającej fabuły – skonstatować, że znaczna część spośród nas chętnie weszłaby na jakiś piedestał.

Greta Drawska, Sekret terapeutki
Redakcja: Magdalena Kawka
Korekta: Olga Smolec-Kmoch, Marta Akuszewska
Skład i łamanie: Dariusz Nowacki
PR & marketing: Sławomir Wierzbicki
Wydawca: Grupa Wydawnicza Filia Sp. z o.o., Poznań 2025
ISBN 978-83-8402-145-3
Druga książka, Separacja autorstwa Aleksandra Sowy, jest hipnotyzującym kryminałem w stylu skandynawskiego noir, wciągającym czytelnika w duszny świat tajemnic, wstrząsających zbrodni i bezwzględnych intryg. Osadzona w mroźnym, współczesnym Opolu powieść łączy dynamiczną akcję z przejmującym studium ludzkich tragedii i moralnych wyborów. Znikają dzieci kontrowersyjnego działacza mniejszości niemieckiej. Śledztwo przeradza się w walkę z czasem. Przed trudnym zadaniem staje ambitna policjantka Olga Olszewska. Wspierają ją bezkompromisowy były milicjant Marian Żwirski i doświadczony oficer Bernard Bednar. Każdy krok na drodze do prawdy zmusi ich do konfrontacji nie tylko z porywaczem, ale także z własnymi lękami, bolesnymi sekretami, presją mediów i uwikłanych w polityczne układy przełożonych.
Aleksander Sowa jest pisarzem i policjantem w służbie czynnej. Prekursor samodzielnego wydawania własnych książek w Polsce. Własnym sumptem wydał m.in. Gwiazdy Oriona, Erę Wodnika i Punkt Barana. Należą one do kryminalnej serii astronomicznej z Emilem Stomporem, w skład której wchodzą również: Czas Wagi, Wenus umiera, Wielki Pies i Znamię Ryby. Jego kryminały uderzają realizmem i autentycznością. Są bowiem inspirowane prawdziwymi wydarzeniami. Ponadto opublikował kilkanaście innych powieści i opowiadań.
Okazuje się, że Olga Olszewska kieruje się nie tylko swoją ambicją. Wraca do niej przeszłość nacechowana osobistymi tragediami. Niemal każdy jej krok ujawnia ciemne sekrety rodziny. Czy zdoła wszystko wyjaśnić i znaleźć zadośćuczynienie?
W Separacji również obserwujemy zabawę z literaturą. Pani doktor z Zakładu Medycyny Sądowej przerzuca się z komisarzem Bednarem cytatami z różnych książek:
London czy Hemingway? – zapytał Bernard bez uśmiechu. / Wciąż mi się udaje pana zaskoczyć / Pewnego dnia uda mi się rebus odgadnąć. / I wtedy zacznę myśleć o emeryturze.
Najważniejszy jednak jest wątek kryminalny. Aleksander Sowa, będąc policjantem, doskonale zna tajniki służby. Domyślam się, ze nie wszystko może ujawnić, ale i tak na stronach powieści czytamy o politycznych naciskach i o nie do końca uczciwych przedstawicielach wymiaru sprawiedliwości, a wreszcie o wyzutych z przyzwoitości przedstawicielach mediów. Wyraźnie widzimy, jak cienka jest granica między moralnością a sprawiedliwością. Nic dziwnego zatem, że – obserwując wcale nie oczywiste wybory, przed którymi stają bohaterowie – czytelnik stosunkowo łatwo angażuje się emocjonalnie. Chciałoby się wręcz podpowiedzieć im co nieco. Ale czy na pewno trafilibyśmy z prawidłowym rozwiązaniem?

Aleksander Sowa, Separacja
Redaktor inicjujący: Paweł Pokora
Redakcja: Magdalena Białek
Korekta: Patryk Białczak
Skład: Klara Perepłyś-Pająk
Projekt okładki: Grzegorz Araszewski/garasz.pl
Zdjęcia na okładce i źródła ilustracji: domena publiczna
Producenci wykonawczy: Sylwia Reguła, Magdalena Wójcik-Zienkiewicz, Wojciech Jannasz
Wydawca: Wojciech Jannasz
Wydawnictwo Lira Publishing Sp. z o.o., Warszawa 2025
ISBN 978-83-68342-21-5
Przeszłość odzywa się również do prokuratora Grzegorza Hali – jednego z bohaterów najnowszej powieści Katarzyny Puzyńskiej, zatytułowanej Nic takiego. Od pewnego czasu dostaje on anonimy dotyczące bolesnego wydarzenia sprzed lat. Starał się nigdy nie mieszać życia prywatnego z zawodowym. A jednak wydaje się, że tajemnicze listy związane są ze sprawą, którą właśnie ma zacząć prowadzić. Czyżby pisał je morderca, aby wciągnąć Halę w niebezpieczną grę?
W willi w Zalesiu zostaje zabity milioner. Tadeusz Bacewicz był śmiertelnie chory, a mimo to brutalnie go zamordowano. Szybko wychodzi na jaw, że mężczyzna planował zmienić zapisy testamentu. Tylko czy powstrzymanie go przed tym było prawdziwym motywem sprawcy?
Katarzyna Puzyńska jest z wykształcenia psycholożką. Przez kilka lat pracowała jako nauczyciel akademicki na wydziale psychologii. Teraz całkowicie skupiła się na swojej największej pasji, czyli pisaniu. Spod jej pióra wyszły kryminały oraz książki non-fiction i fantasy. Między innymi opublikowała kilkanaście tomów lipowskiej sagi, będącej połączeniem klasycznych kryminały psychologiczne, ale także powieści z rozbudowanym wątkiem społecznym i obyczajowym. Warto nadmienić, że Lipowo jest fikcjonalnym miasteczkiem, które ma odpowiednik w rzeczywistości – to wieś Pokrzydowo. Prawa do publikacji powieści Puzyńskiej sprzedano do ponad dwudziestu krajów. Jest autorką reportaży: Policjanci. Ulica, Policjanci. Bez munduru oraz Policjanci. W boju, które przedstawiają służbę funkcjonariuszy Policji od zupełnie innej strony, niż miało to dotychczas miejsce w literaturze. W 2019 roku wspólnie z Fundacją Wydawnictwa Prószyński i S-ka przeprowadziła z sukcesem I charytatywną akcję #NIEBIESKIM, z której dochód został przekazany Fundacji Pomocy Wdowom i Sierotom po Poległych Policjantach. Z okazji jubileuszu stulecia Polskiej Policji, za książki Policjanci. Ulica i Policjanci. Bez munduru, otrzymała od Komendanta Głównego nagrodę w kategorii „Policja w literaturze”.
Podkomisarz Michalina Murawska wróciła do jednostki w Piasecznie. Zmusiły ją do tego kłopoty w życiu prywatnym. Ma nadzieję, że rozwiązanie sprawy śmierci Bacewicza pomoże jej w karierze. Czy jednak dopadnie mordercę, mając do pomocy nieprzewidywalną, wymykającą się wszelkim schematom podkomisarz Kaję Dalke? I czy policjantki mogą zaufać prokuratorowi? A może Hala od początku je oszukuje, będąc wplątanym w to tajemnicze morderstwo? Rozpracowywanie zagadki jest tym trudniejsze, że każdy krok policji przewiduje dziennikarka śledcza – córka Bacewicza. I utrudnia dochodzenie. Najwyraźniej ma własny plan i wie więcej, niż można by się spodziewać. Choćby na temat niezbyt jasnej przeszłości Murawskiej.
Podczas spotkania autorskiego Katarzyna Puzyńska powiedziała, że zwrócono jej uwagę, iż do tej pory pomijała pracę prokuratorów. Owszem, pojawiali się na stronach jej książek, ale na marginesie wydarzeń. Dlatego jedną z głównych postaci powieści Nic takiego jest prokurator Grzegorz Hala. Ba, pojawił się jeszcze jeden przedstawiciel tej grupy zawodowej! W kontekście ich pracy autorka co pewien czas przywołuje ducha niektórych paragrafów kodeksu karnego, ale pamięta też o tym, że są to zwykli ludzie, którzy mają różne problemy osobiste. Jak się okazuje, Grzegorz Hala zmaga się z zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi:
Krew mordercy spływała mu po twarzy. Cholerne zarazki, przebiegło mu przez myśl.
Czy i w tej powieści pojawia się wątek literacki? Jak najbardziej. W poszukiwaniu rozwiązania zagadki kryminalnej ekipa śledcza wybrała się do Lipowa, o którym wspomniałem przedstawiając autorkę.
Zadbane obejścia, ładny budynek szkoły. Minęli nawet bibliotekę z muralem przedstawiającym twarz jakiejś pisarki. Murawska uznała to za całkiem niezły pomysł na promowanie regionu.
Tak się składa, że latem 2024 roku w Pobrzydowie odsłonięto mural z portretem Katarzyny Puzyńskiej, nazwą „Lipowo” oraz grzbietami książek z serii o Lipowie. Sprytna autopromocja autorki!
Jak wspomniałem, w powieściach Katarzyny Puzyńskiej rozbudowany jest wątek społeczny i obyczajowy. Z prezentowanej książki można dowiedzieć się na przykład, że większość samobójców nie zostawia listów pożegnalnych. Zdarzają się sytuacje, że samobójcy wręcz prowokują bliskich czy policjantów, by zostali przez nich zabici. Nie będę zdradzać więcej szczegółów, zachęcając do przeczytania książki Nic takiego, która łączy w sobie elementy thrillera, klasycznego kryminału, powieści z rozbudowanym wątkiem psychologicznym, a także page-turnera, którego nie da się odłożyć przed poznaniem zakończenia. A ja czekam na dalsze zagadki rozwiązywane przez śledczych, których zdążyłem polubić: prokuratora Grzegorza Halę, podkomisarz Michalinę Murawską i podkomisarz Kaję Dalke.

Katarzyna Puzyńska, Nic takiego
Redaktor prowadzący: Anna Derengowska
Redakcja: Małgorzata Grudnik-Zwolińska
Korekta: Maciej Korbasiński
Projekt okładki: Mariusz Banachowicz
Zdjęcie na okładce: fot. archiwum M. Banachowicz
Skład i łamanie: Ewa Wójcik
Wydawca: Prószyński Media Sp. z o.o., Warszawa 2025
ISBN 978-83-8391309-4
Jeszcze jeden kryminał nawiązujący do przeszłości. Właściwie cała akcja Kontrwywiadowcy Macieja Brzezińskiego toczy się w przeszłości – wiosną 1924 roku w Poznaniu. Całe miasto żyje rozpoczynającym się właśnie Czwartym Targiem Poznańskim, z którym władze wiążą spore nadzieje. Atrakcją imprezy ma być maszyna zdolna wykrywać jednostki pływające z dużej odległości. Problem w tym, że zarówno urządzenie, jak i sam jego twórca, inżynier Kazimierz Puchała, znikają w tajemniczych okolicznościach. Sprawa szybko nabiera znamion afery szpiegowskiej. Do akcji wkracza porucznik Karol Sianecki z kontrwywiadu wojskowego, wspierany przez rubasznego komisarza poznańskiej policji, Leona Ratajczaka.
Maciej Brzeziński jest absolwentem historii i wschodoznawstwa. Miłośnik wielu epok historycznych oraz literatury kryminalnej, szpiegowskiej i sensacyjnej. Przygodę z pisaniem rozpoczął w 2011 roku blogiem Poznańskie Historie, który kilka lat później przekształcił się w Historie Wielkopolskie. W 2023 roku zadebiutował kryminałem historycznym Znak czarnego orła. Z jego wypowiedzi wynika, że lada moment powinny ukazać się następne kryminały retro.
Kontrwywiad wojskowy ma inne zadania, niż policja. Porucznik Sianecki wywodzi się z rodziny szlacheckiej z okolic Kalisza, który znajdował się w zaborze rosyjskim, czyli w tzw. Kongresówce. Do rewolucji październikowej służył w carskiej armii. Z kolei komisarz Ratajczak jest Poznaniakiem z dziada-pradziada, lokalnym patriotą, który z przymusu walczył podczas I wojny światowej w armii niemieckiej. Nic dziwnego, że podczas ich pierwszego spotkania padły m.in. słowa:
Nie podoba mi się, że wojsko będzie mi się wtryniać do śledztwa, ale skoro komendant kazał mi z panem współpracować, to będziemy pracować. U nas w Poznaniu rozkaz to rozkaz – dodał Ratajczak, specjalnie podkreślając słowa: „u nas, w Poznaniu”. / Zapewniam pana, komisarzu, że i u nas w Kongresówce rozkaz to święta rzecz. Bóg wysoko, car daleko, ale rozkaz to rozkaz – odpowiedział nie bez złośliwości porucznik.
Mimo tych różnic – stojąc wobec zadania wyjaśnienia tajemnicy zniknięcia inżyniera – obaj panowie szybko znaleźli wspólny język. Ich metody śledcze uzupełniały się, co po pewnym czasie zaczęło przynosić ciekawe efekty. Czy inżynier padł ofiarą obcych służb wywiadowczych? W poszukiwaniu odpowiedzi docieramy do rosyjskiej diaspory i ambasady niemieckiej. Widzimy podwójnych agentów. W czasie jednej z rozmów padają znamienne i jakże groźne w obecnej sytuacji słowa:
Mnie obchodzi tylko jedno: chcę, żeby Rosja na powrót stała się potęgą, z którą liczyć się będzie cały świat.
Lubię powieści, których treść nie ogranicza się li tylko do samej akcji. Maciej Brzeziński w bardzo ciekawy sposób zapoznaje nas z historią Targów Poznańskich, nazywanych wówczas Targiem Poznańskim. Jak się okazuje, mało brakowało, że władze Łodzi – uznając, iż przemysłowa stolica Polski bardziej nadaje się na organizację targów – usiłowały przejąć to ważne przedsięwzięcie. W ślad za bohaterami powieści krążymy po różnych zakątkach przedwojennego Poznania: Wildzie, Łazarzu czy Sołaczu. Wchodzimy do obiektów, które przed wojną odgrywały dużą rolę, a obecnie nie istnieją. Spożywamy rozmaite poznańskie smakołyki. Widać, że Maciej Brzeziński wykonał porządny research.
Oczywiście, muszę być konsekwentny i odnaleźć w tej powieści nawiązanie do innej literatury. Okazuje się, że Karol Sianecki zna literaturę rosyjską i, na przykład, szybko kojarzy pewien cytat z „Córką kapitana” Aleksandra Puszkina. Uważam, że – mimo trwającej obecnie agresji na Ukrainę – nie możemy zapominać o dawnych pisarzach rosyjskich.
I tu chciałbym odwrócić sytuację. O ile bohaterowie trzech pierwszych książek musieli wracać do przeszłości, o tyle, moim zdaniem, Kontrwywiadowca – mówiąc o przeszłości – wyraźnie nawiązuje do aktualnej sytuacji. Mam nadzieję, że na stronach przynajmniej jeszcze jednej z następnych książek Macieja Brzezińskiego ponownie zawitają (już chyba kapitan) Karol Sianecki i komisarz Leon Ratajczak.

Maciej Brzeziński, Kontrwywiadowca
Redaktor inicjujący: Paweł Pokora
Redakcja: Patryk Białczak
Korekta: Marta Trywiańska
Skład: Klara Perepłyś-Pająk
Projekt okładki: Grzegorz Araszewski/garasz.pl
Zdjęcia na okładce i źródła ilustracji: domena publiczna
Producenci wykonawczy: Sylwia Reguła, Magdalena Wójcik-Zienkiewicz, Wojciech Jannasz
Wydawca: Wojciech Jannasz
Wydawnictwo Lira Publishing Sp. z o.o., Warszawa 2025
ISBN 978-83-68342-87-1
Roman Soroczyński
24.11.2025 r., Warszawa






