Strona główna Rok 2025 Nr 594 Bohdan Wrocławski – Jeden wiersz

Bohdan Wrocławski – Jeden wiersz

0
128
Bohdan Wrocławski
Bohdan Wrocławski

Tej nocy na brzegu

Tej nocy mewy były nadzwyczaj niespokojne
Ich krzyk obudził mnie
Przełamując
Rozdartą szlochem poświatę księżyca

Wiedziałem
to w ich wodną przestrzeń
Wdarł się cień drapieżnika

Tak i my mimo doświadczeń
Najczęściej bezbronni
Wykrzykujemy całą swoją świadomość

Nawet wtedy kiedy nasz głos
Jest przez nikogo niesłuchany

Wiem już
Zmierzch przychodzi zbyt wcześnie
Wszystkie próby szukania w nim drobin światła
przybliżają coraz bardziej
rzeczywistość do snu

Tej nocy przechodziłem zaspany wzdłuż brzegu

Czułem miękki chód lisa
Jego nerwowe machanie ogonem
Wypatrywanie ofiary wśród młodych mew
Zagubionych na porośniętym brzegu

To bezsens mówiłem do siebie
Starając się światłem latarki wypisać swoje imię
Na burcie zacumowanej łodzi
To zupełny bezsens mówiłem do siebie
W środku nocy
Na brzegu

Którego ból rozpinał się w milczeniu
Az po ostatnią krawędź horyzontu

Poprzedni artykułAndrzej Bursa – Nauka chodzenia
Następny artykułNadmorze #165. Letnia antologia Wierszy Czytanych 2015

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko