Strona główna Felietony Adam Lizakowski – Człowieka poznasz po śladach

Adam Lizakowski – Człowieka poznasz po śladach

0
93

Tom wierszy Itaka i okolice Eugeniusza Kasjanowicza został wydany kilka lat temu, ale dopiero niedawno trafił w moje ręce. Podczas pobytu w Warszawie, gdzie miałem spotkanie, otrzymałem od poety z Siedlec ww. tom. Wiersze czytałem z ciekawością w pociągu na trasie Warszawa – Wrocław. Do książki powróciłem ponownie po rozpakowaniu walizek, wtedy w zaciszu domowego ogniska zagłębiłem się w lekturę raz jeszcze.

Poezja Kasjanowicza zmusza czytelnika do sięgnięcia nie tylko po mity greckie, ale jest przewodnikiem po kulturze światowej, europejskiej i polskiej. Czytelnik musi być przygotowany na spotkanie z Penelopą, Odysem i Williamem Shakespearem. Jakby tego było mało, są też wiersze o Chopinie i George Sand,

a także o K.K.Baczyńskim, Annie Sexton i Ojcu Świętym Janie Pawle II. Ta poezja rzuca niełatwe wyzwanie czytelnikom dlatego, że tematyka utworów jest bardzo różnorodna i akcja ich rozgrywa się w wielu miejscach i w rozległym czasie. Poeta dedykuje swoje utwory znanym i nieznanym ogółowi osobom,

np. ks. Janowi Twardowskiemu, Barbarze Wachowicz i Sylwii Plath lub księżniczce Małgorzacie, a nawet dziewięciomiesięcznej Michasi Janczuk. Nazwiska wielkich poetów pojawiają się obok, nieznanych większości, ludzi. Nie bez powodu jest to znaczący głos, który nie pomija osób bliskich poecie, jego sercu.

Podmiot liryczny nie jest osobą mówiącą w tych wierszach bezpośrednio, autor-

-obserwator pozwala innym mówić za siebie. Mało jest wierszy pisanych w pierwszej osobie, gdzie dominuje „ja”, ale poeta oddaje głos swoim bohaterom. To oni wypowiadają się subiektywnie i jest to bardziej narracja epicka niż liryczna.

Wymienione nazwiska świadczą o tym, że Kasjanowicz ma szerokie zainteresowania i darzy wielkim szacunkiem ludzi mających swoje miejsce

w jego sercu i poezji. Ta długa lista osób może sprawiać wspomniane już wcześniej trudności w odbiorze tomu jako całość. Spójrzmy na wiersze napisane osobno, wtedy będzie nam łatwiej odczytać całość i odkryjemy sens kompozycji. Tak właśnie to widzę, Itakę i okolice jako układankę, na którą

składają się poszczególne nazwiska i wiersze. Dobra pamięć autora koresponduje z historią tworząc wspólnie przewodnik, który warto zawsze mieć pod ręką, nawet jeśli jest to przewodnik bardzo osobisty, o zabarwieniu czułych

wspomnień. Jest to poetycka próba ocalenia czasu przeszłego, który bezlitośnie

kruszy pamięć o wydarzeniach i ludziach, którzy zostali w sercu poety.

Autor książki to poeta o dużym dorobku literackim. Pierwsze swoje kroki stawiał na polu literatury cztery dekady temu. Przez ten czas dużo się wydarzyło w jego życiu i w świecie polityki oraz literatury. Jednak stare dobre lektury, starzy mistrzowie pozostają na swoich miejscach w sercach i umysłach poetów. Itaka i okolice wymagają od czytelnika odpowiedniego przygotowania do zgłębienia lektury. Autor przywołuje swoich, nie tylko literackich, mistrzów

i przyjaciół, ale też najbliższe osoby. Rozmawia z nimi o wielu sprawach nurtujących twórcę i odbiorcę. Każdy wiersz w tej książce ma swój przekaz, są one adresowane do odpowiedniego czytelnika, który wie kim był prof. Zbigniew

Lisowski czy jest Adriana Szymańska. Oto fragment wiersza dedykowanego Czesławowi Miłoszowi:

Nie odejdziesz od tego okna

ono jest matką ojcem

jawą snem

nie możesz go opuścić

idzie drogami bezdrożami

biegnie wspina się

jest z tobą w tobie…

Okno str.145

Miłosz, którego autor Itaki i okolic poznał osobiście, a ten z Kaliforni nawet napisał list do Eugeniusza. Ten list został wykorzystany na okładce książki wydanej kilka lat później w Anglii. Zwykłe, najzwyklejsze w świecie okno

w wierszu nie jest tym zwykłym, codziennym oknem, przez które wyglądamy

na ulice, ogród lub tym wszystkim, co się za nim dzieje. W tym wierszu okno

może być trzecim okiem, wykraczającym poza świat, w którym człowiek z parą

oczu jest tylko zwykłym zjadaczem chleba. Okno, jak pisze poeta, jest matką

i ojcem, może być także duchowym kanałem, przez który duchowość, energia,

łączą dwa światy, ten zewnętrzny i wewnętrzny, wykraczający poza zwykły wzrok. Poeta z Siedlec widzi okno symbolizujące otwartość na nowe perspektywy i świeże pomysły. Przezroczystość okna przepuszcza światło,

symbolizuje prawdę i wiedzę.

Tom kończy się szesnastoma piosenkami, które nie tylko poprawiają samopoczucie, lecz mogą zawierać ważne przesłania, nie mniejsze niż wiersz.

Znajdują się tam takie tytuły jak: Piosenka dla Pawełka, Piosenka dla Arusia,

Piosenka dla Julii, a także piosenka o dworcowym zegarze, której akcja, jak

możemy się domyślać, rozgrywa się na dworcu kolejowym i o starym przyjacielu, który okaże się zwykłym zegarkiem, takim na rękę, którego poeta

nawet nazwie bratem. Ten stary zegarek był dla mnie bratem/poznał ze mną

biedy potrzaski. Słowo brat jest używane w wielu kontekstach i ma różne

znaczenia. Najczęściej oznacza ono rodzeństwo, może oznaczać także przyjaciela: lekko uderzy/kiedy odejdę on będzie chodził/po prostu nigdy w to

nie uwierzy. Taka głęboka wiara sprawia, że przyjaźń taką można nazwać wieczną. Ten brat, nawet po śmierci, bo nie zabierze go ze sobą, będzie „jeszcze

chodził” i nigdy w śmierć nie uwierzy.

Całość tego rozdziału kończy piosenka Blues odrzuconego , ból, smutek, niepokój egzystencjalny, który staje się tematem wiersza, w którym realistycznie przedstawia sytuację człowieka odrzuconego przez ludzi, może

nawet najbliższych:

A w kanałach

życie dziwnie snuje się

i miłość się śni

a później ostry krzyk

a więc do dzisiaj

bo jutro to wykrzyknik

znak zapytania

i jeszcze coś

W następnej zwrotce czytamy:

pieniędzy nie mam też

gdzie tylko spojrzę

śmieci deszcz…

(s. 199)

Możemy się domyślać, że poeta nawiązuje do słynnych amerykańskich bluesów

pisanych i śpiewanych przez ludzi, dla których nędza i niesprawiedliwość społeczna była znana na co dzień.

Kasjanowicz nawiązuje do najlepszych wzorców bluesów amerykańskich Murzynów, jego blues ma oczy szeroko otwarte na otaczającą go rzeczywistość,

nie zamyka się tylko w bibliotece na klucz, aby móc w ciszy i spokoju rozmawiać

z wielkimi obecnymi, bynajmniej dla niego, twórcami. Jego tom to wehikuł poetycki czasu, historii, nazwisk, poruszający się za pomocą słów, których energia bierze się z tego wszystkiego, co największe, z tego co boli i z tego,

co jest ważne, a nawet dzisiaj wydaje się błahe, ale z czasem może stać się wierszem.

Adam Lizakowski

Eugieniusz Kasjanowicz „Itaka i okolice”. Wydawnictwo Agawa, Warszawa 2019, ISBN 978-83-85571-94-0.

Poprzedni artykułAudiobooki – nowoczesny sposób na odkrywanie klasyków literatury [artykuł sponsorowany]
Następny artykułFranciszek Czekierda – Im mądrzej, tym głupiej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko