Strona główna Rok 2025 Nr 585 Michał Piętniewicz – Lektury z biblioteki osiedlowej

Michał Piętniewicz – Lektury z biblioteki osiedlowej

0
278

Zajawka: „Matrix. Zmartwychwstania”. Film, który może być interpretowany: albo w kierunku kiczu albo głębszego przesłania – opowiadam się za drugim kierunkiem interpretacyjnym. 

Słowa kluczowe: Kika myśli na temat interpretacji „Matrix. Zmartwychwstania”. Pewne wskazówki, dają kierunek interpretacji. Postać – Neo – umarł, przestał być zbawcą, pracuje w firmie produkującej gry komputerowej, napisał m.in. świetną grę Matrix. Podział świat na rzeczywisty i nierzeczywisty. Dualność świata – realność osiąga się przy pomocy niebieskiej pigułki, wtedy świat jest do cna przewidywalny, nudny, jedynie nudna, pita w bufecie kawa i tęsknota za kobietą. Bohater cierpi na epizody psychotyczne, chodzi do psychoanalityka. Odstawia leki upostaciowione w niebieskich pigułkach i „odlatuje”. Czwarta część „Matrixa” wskazuje na pewien cudzysłów. Świat „Matrixa” jest czymś pozornym, walka między dobrem a złem, między różnymi strefami wpływów. Prawda wydarza się na przecięciu między światem rzeczywistym a światem chorobowym. Aluzja do Lewisa Carolla, do „Alicji w krainie czarów”. Wzięcie czerwonej pigułki – wejście w świat ułudy, psychozy, ponieważ moim zdaniem główny bohater Neo, wpada w psychozę. Jest chory, samotny, kompensuje nudę swojego życia światem niebywale barwnym, wewnętrznym, mającym swoją logikę nieprzetłumaczalną na inną logikę. Logika psychoza jest alogiczna, jest zasadniczo zrozumiała tylko dla tego, kto przeżywa psychozę. Bądź psychoza indukowana – kiedy osoba znajdująca się w pobliżu ma tak delikatne mechanizmy obronne, że wchodzi w świat chorego. Świat chorego jest idiomatyczny oraz nieprzetłumaczalny na język, który byłby zrozumiały dla innych ludzi, mieszkańców wspólnego świata. Psychoza jest wywołana przez czynnik stresu, ma on miejsce wtedy, kiedy Nego, Thomas Anderson, ma za zadanie napisanie nowej gry – być może czuje się zbyt słaby i wypalony, żeby tę grę napisać i to wywołuje u niego stres, który wywołuje urojenia. W świecie psychozy Neo jest omnipotentny, jest herosem, Mesjaszem, legendą. W świecie niebieskiej pigułki jest kimś zwyczajnym, chodzi do zwyczajnej pracy, zwyczajnie marzy o niezwyczajnej kobiecie, znosi zwyczajne docinki kolegów. Świat psychozy jest dekonstrukcją świata, którego nie może znieść – marzenia o byciu bohaterem. Psychoza bierze się często z nadmiaru bólu i nadmiaru cierpienia, kiedy nie możemy poradzić sobie z cierpieniem. Mechanizmy kompensacyjne są różne – również alkohol – chodzi o ucieczkę przed realnością. Psychoza jak sen, bazuje na gotowym świecie empirycznym, sprawdzonym. Wszystkie postacie, które występują w urojonym świecie Thomasa Andersona, mają swoje pierwowzory w rzeczywistości. Thomas ma psychikę artysty, cały wchodzi w swoje dzieło, nie ma dystansu poznawczego, dlatego jest to dzieło nieudane – „dystans jest duszą piękna” (Simone Weil). Bracia Wachowscy idą w kierunku dowartościowania „świata pozoru” – Nietzsche. Świat psychotyczny jest „prawdziwszy” od realności, ponieważ jest bardziej atrakcyjny, barwny, dynamiczny. Psychoanalityk jest jako konstruktor świata wytwórczego. Status rzeczywistości jako czegoś względnego, umownego. Dowartościowanie świata pozoru jest niebezpieczne, kiedy nie ma prawdy obiektywnej – zależy wyłącznie od postrzegania – kłania się tutaj biskup Berkley z efektem solipsystycznym – prawda zależąca od jednostkowego widzenia, co prowadzi do pokusy relatywizmu, kiedy uznamy, że urojenie jest prawdziwsze od prawdy. Świat pociągający jak przygody „Alicji w krainie czarów” – wchodzimy w świat ułudy. Chodź to świat piękny, psychotycy jednak nie mają racji – gdyż osią świata jest niestety ból. Bez tego cudzysłowu psychotycznego, film „Matrix. Zmartwychwstania” może wydawać się alogiczny, chaotyczny, nie mający sensu, bełkotliwy. Wymiar zmagania się dwóch światów: realności i psychozy. Byłoby pięknie, gdyby świat psychozy był rzeczywiście możliwy – gdyby można było latać, doświadczyć magii, może wtedy życie byłoby ciekawsze. W świecie niebieskiej pigułki, jednak również może być ciekawie – pić znakomitą kawę od świetnego baristy. Cała mitologia, która jest wpisana w ten film, to tak naprawdę pytanie o prawdę, które zawsze będzie pytaniem aktualnym – być może żyjemy w jakimś śnie wariata – choć z drugiej strony taka interpretacja byłaby zwolnieniem od odpowiedzialności za swoje życie a bycie odpowiedzialnym konstytuuje mocno od wewnątrz człowieczeństwo. Równie dobrze można latać pijąc w mieszkaniu kawę i rozmyślając na temat tego, czym jest prawda, czego pretekstem staje się refleksja o filmie „Matrix. Zmartwychwstania”. 

Poprzedni artykułDamian Stankiewicz – tłumaczenia poezji
Następny artykułBohdan Wrocławski – Jeden wiersz: Wciąż powracamy do tych samych miejsc

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę wprowadź nazwisko